Czas na Cracovię

perez-szumskiW sobotę Piast jedzie do Krakowa, by spróbować przerwać serię sześciu spotkań z rzędu bez zwycięstwa. Gliwiczan poprowadzi w tym meczu nowy trener  –  Angel Perez Garcia. Hiszpan, jak każdy zresztą chyba mieszkaniec tego kraju, to wielki optymista. Perez jest przekonany, że już w sobotę Piast odniesie pierwsze pod jego wodzą zwycięstwo – Tak wierzę w to, mam zaufanie do swojej pracy i do zawodników – mówi w rozmowie z gliwickimi Nowinami hiszpański szkoleniowiec.

Perezowi, polskie media zarzucają brak doświadczenia w prowadzeniu profesjonalnych drużyn. Trener broni się jednak przed tym stwierdzeniem – Co do mojego doświadczenia, to podczas gry z takimi piłkarzami jak Vicente del Bosque czy Jose Antonio Camacho wiele się nauczyłem  Jako instruktor trenerski zostałem wybrany przez Real z ponad 300 byłych piłkarzy Królewskich – mówi w rozmowie z tygodnikiem nowy szkoleniowiec Piasta.

Po pierwszym treningu wiemy już, że rewolucji w składzie nie będzie –  Wiele zmieniać nie będę, ale niektóre zmiany  będą wymuszone, Csaba Horvath pauzuje za czerwoną kartkę, więc ktoś musi za niego wejść – wyjaśnia Perez.

Angel Perez zawodników na treningu popędzał posługując się trzema językami: angielskim, francuskim i hiszpańskim. W przerwie gierki jednak poprosił tłumacza o przekazanie swoich uwag. Z komunikacją nie jest więc tak różowo, jak mówi szkoleniowiec, ale czy to problem to okaże  się  w sobotę.

Perez pokusił się też o pierwszą ocenę „materiału”, którym dysponuje. To są nieźli piłkarze. Niektórzy są dobrze wyszkoleni technicznie, inni silni fizycznie. W tych meczach, które oglądałem brakowało im większego posiadania piłki. To trzeba zmienić – uważa Perez.

To akurat w przypadku trenerów z Hiszpanii nic nowego. Na półwyspie Iberyjskim gra się piłką, a nie biega za nią czy rywalami.

Po zmianie szkoleniowca, przy Okrzei powiało optymizmem, choć jak słusznie zauważa Wojciech Kędziora, czy zmiana okaże się skuteczna, to pokaże boisko.

Zupełnie inne nastroje panują za to w Krakowie. Przy Kałuży głośno się mówi, że los Wojciecha Stawowego już jest przesądzony, a mecze tej drużyny z trybun  ogląda Waldemar Fornalik, były selekcjoner reprezentacji Polski.

– Słyszałem już różne wersje na temat tego, kto będzie prowadził Cracovię. W sumie mnie to nie dziwi, choć mam ważniejsze sprawy na głowie. Muszę się zająć walką o spokojne utrzymanie w ekstraklasie – mówi obecny szkoleniowiec Cracovii.

O kiepskiej atmosferze w szatni Cracovii świadczy też ta wypowiedź. – Nie chcę się użalać, bo nie lubię tandetnych usprawiedliwień. Jeśli mnie pan pyta, czy czuję się komfortowo, to chyba nietrudno zgadnąć, że złośliwości nie pomagają w pracy. Od ludzi związanych z klubem nigdy nie usłyszałem „dziękuję”. Pochwały słyszę tylko z zewnątrz, ale ja sobie poradzę. Martwię się tylko o piłkarzy, bo na pewno po nich to wszystko nie spływa. Każdy czasami potrzebuje otuchy – żali się  Stawowy.

Dobra atmosfera to klucz do sukcesu, ale też nie ma się co łudzić, że samym pozytywnym nastawieniem wygra się mecz. W sobotę gliwiczan czeka bardzo ciężka przeprawa. „Pasy” zagrają przed własną publicznością i  na pewno zrobią wszystko, co w ich mocy , by wygrać. Stawka bowiem jest gra w ekstraklasie.

źródło: piast.gliwice.pl/nowiny.gliwice.pl/krakow.sport.pl

15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Bodzio

Tomasz Podgórski-to taki papierek lakmusowy gry Piasta.Jeżeli Podgór gra kichę to Piast gra kiche,jeżeli jest walczakiem w środku pola,gryzie trawę,dobrze podaje,dobrze centruje,dobrze wyk.stałe fragmenty gry-to i gra Piasta wygląda inaczej.
Jeżeli więc Podgór czytasz czasami te posty-weź się więc chłopie do roboty,dużo zależy od ciebie!!!W przeciwnym razie skończysz na rezerwach a potem na pastwiskach Ciochowic i Wielowsi!

baz

Popieram w 100% . Ostatnio gra taką padakę, że aż cieszyłem się gdy nie grał w podstawowej 11. W Białymstoku to przez jego ostatnią akcję straciliśmy punkt gdyż zamiast podawać to strzelił wprost w bramkarza. Cienki się zrobił. Dośrodkowania lipa, podania lipa, kapitaństwo lipa. Nie ma w Piaście kapitana co ruszyłby tymi pajacami z tyłu. Szkoda że Nikiema nie zna polskiego bo jego postawa i zaangażowanie najbardziej pasuje do tego aby być kapitanem.

seba

Zgadzam się, gdzie jest Podgór, którego rzuty wolne były idealne.
Ah szkoda gadac. W sumie to zawsze kapitan powinien byc najlepszy i potrafic wplynac na zawodnikow.

łabędyPiast

Tomek jest bez formy, sfrustrowany jak wchodzi z ławki, więc aby od niego nic nie zależało niech czeka aż coś drgnie w jego grze, niech za niego gra Badia, jego gra i stałe fragmenty są o niebo lepsze.

Chevi

Co wy pieprz…..cie. Podgór nigdy nie był i nie bedzie filarem drużyny. On jest dobry na 1 lige. To że czasem coś wrzucił w pole karne to nic nie znaczy. Na 1000 wrzutek 5 wykorzystanych(żadna rewelacja). Otwórzcie oczy w końcu.

Gliwiczaninem

A Lolek vel sport 2013 vel jonder jeszcze śpi:(

Gliwiczaninem

Chyba ze w bb BKS mu odciął neta:p

orion

Jonder gdzie jesteś? Brakuje nam twoich fachowych komentarzy.Wyciągaj ręce spod kołdry i do roboty.

darekp

Jak chcecie sobie pogadać to wymieńcie się numerami komórek, albo róbcie to na FB. To jest forum kibiców Piasta a nie pedałów

CŻPG

Może są to chłopaki z Torcipy 😀 dla tego randkuja tutaj 😛 A tak serio jak Perez zna Angielski to nie będzie problemu z tego co wiem połowa piłkarzy zna Angielski więc nie ma co robić sensacji z komunikowaniem się.

Jondek

Spotkają sie aktualnie dwie najsłabsze drużyny!Remis ze wskazaniem na Cracovie!

KibiCPiasta

do darekp: hehehehe, 10/10

lolo

Potrafie jeszcze zrozumieć, ze ktoś nie ma talentu lub z trudem przychodzi mu przyjecie pilki i szybkie odegranie. Ale wytrenowanie stalych fragmentow gry?! Ze stojącej nieruchomo pilki?! Bez jakiejkolwiek ingerencji przeciwnika w rozegraniu pilki?
Chciałbym wiedzieć ile razy Podgorski został po meczu lub po treningu i cwiczyl do znudzenia wrzutki z rogu lub z rzutu wolnego?
Podobna sprawa: Tak trudno wycwiczyc mocne i celne wyrzucanie pilki z autu jak to robil niedawno nasz Zbozien czy dużo wcześniej Tomek Hajto?
Co oni robia na treningach?!!

piastol

No właśnie.Po meczu ze Śląskiem rezerwy Śląska biegały po murawie i trenowały jak przystoi zawodowcom,którzy mają okazję.Naszych chłopaków niestety nie było widać.Więcej panowie trzeba dać od siebie a nie tylko podpisywać listę obecności.Sport zawodowy to nie zabawa.Więcej treningu po treningu.Nie wystarczy przyjść na dwie godziny rano i dwie popołudniu:-)

torcik

PIASTUNKI TYLKO 3 PUNKTY