Zazwyczaj zapowiedzi kolejnych spotkań w piłkarskiej ekstraklasie zaczynały się słowami „Przed nami …. kolejka spotkań o mistrzostwo ekstraklasy”. Po reformie rozgrywek to stwierdzenie będzie dotyczyły tylko grupy mistrzowskiej. W przypadku zespołów z miejsc 9-16 będziemy używać innego określenia. Przed nami więc 31. kolejka spotkań o utrzymanie. Zdaniem Grzegorza Jaworskiego „dogrywka” ta będzie rządzić się swoimi prawami.
– Nie ma co porównywać dotychczasowych wiosennych wyników do tego, co będzie działo się w grupie spadkowej. Tam walka będzie niezwykle zażarta, bo będą przecież grały zespoły walczące między sobą o utrzymanie. Trzeba się do każdego z tych siedmiu spotkań bardzo dobrze przygotować – mówi pełniący obowiązki prezesa Piasta – Jaworski.
Z tymczasowym sternikiem klubu trudno się nie zgodzić, ale też i trzeba zauważyć, że samymi ambicjami i wolą walki utrzymać się będzie ciężko. Jeszcze trzeba wykazać się umiejętnościami sportowymi lepszymi niż ma rywal, przynajmniej w danym momencie – Z natury jestem optymistą, więc wierzę też w utrzymanie Piasta w ekstraklasie – mówi Grzegorz Jaworski.
Czym było bliżej końca zasadniczej części sezonu, tym trudniej przychodziło Piastowi zdobywać punkty. W 9. wiosennych meczach podopieczni Marcina Brosza wywalczyli ich tylko 7., czyli obok Widzewa najmniej w grupie spadkowej. Zdaniem wielu obserwatorów piłkarskiej sceny, jest to efekt tzw. drugiego sezonu beniaminka, zaprzecza temu jednak tymczasowy sternik klubu z Okrzei – Moim zdaniem nie ma co mówić o „syndromie drugiego sezonu beniaminka”. Gdyby nie reforma ekstraklasy, to przecież mielibyśmy już pewne utrzymanie z 34 zdobytymi punktami, co jest niezłym dorobkiem. Podział punktów sprawia, że szanse się wyrównały. Wszystkie zespoły, które zagrają o utrzymanie, dysponują dość podobnym potencjałem. Może tylko Widzew Łódź jest w trochę gorszej sytuacji – ocenia GrzegorzJaworski.
Więcej na www.slask.sport.pl






















„…przecież mielibyśmy już pewne utrzymanie z 34 zdobytymi punktami, co jest niezłym dorobkiem.” – No nie mogę – Z takimi ludźmi i sterów to my daleko nie zajedziemy! W pierwszym sezonie zajmujemy 4 miejsce (wiem, że na wyrost i powtórzenie tego to byłby cud) a w kolejnym 4… od końca i on mówi, że to dobry wynik! Nieznalezienie się w pierwszej 8 to porażka sztabu i ludzi zarządzających. Z takimi minimalistami nie można wiele osiągnąć… szkoda.
Po bojowej minie p.o. prezesa Grzegorza, widać pewne utrzymanie:-))I tak trzymać.
ale jaja
Czekamy na komentarz jondera naczelnego kibica podbeskidzia vel Lolka i sport2012 na sporcie śląskim:).chodzi po wszystkich forach bo myśli ze w ten sposób zniszczy morale drużyn przeciwników podbeskidzia:)
Zapomniałeś dodać nick: Tom1978 😉
Grzesiu jaworski i Kołodziejczyk to jedno i to samo – koledzy
jonder jest znośny – ja najbardziej nie lubie tego śmiecia franek usa i jest jeszcze jeden taki cfel opłacany chyba przez klub lub rodzine broszki – wszędzie opisują jak jest wspaniale w drużynie i że ch..j z wynikami – ja Piaście i tak kocham cie – bezmózgi 🙂
Masz rację, śmieć na zawsze zostanie śmieciem.