W ostatniej kolejce spotkań zasadniczej części sezonu Piast Gliwice zremisował z Jagiellonią Białystok 1:1. Podopieczni Marcina Brosza aż do 84 min utrzymywali prowadzenie po celnym strzale Mateusza Matrasa. Wtedy to jednak Quintana doprowadził do remisu. Wynik ten spycha niebiesko-czerwonych na 13 miejsce i stawia w niekorzystnej sytuacji w grze o utrzymanie. Gliwiczanie bowiem zagrają aż cztery mecze na wyjeździe, a tylko trzy przed własną publicznością, a podziale punktów mają tylko dwa oczka przewagi na 14. Zagłębiem Lubin.
Marcin Brosz i w tym ostatnim, kończącym rundę zasadniczą meczu zdecydował się dokonać kilku zmian w składzie. Po dłuższej przerwie do wyjściowej jedenastki powrócił Matej Izvolt, po krótkiej, bo trwającej niespełna jeden mecz od początku zagrał Tomasz Podgórski. W składzie zabrakło za to miejsca dla Radka Murawskiego i Rubena Jurado.
Tak, jak się można było tego spodziewać gospodarze bardzo ambitnie rozpoczęli ten mecz i zanim minęło 10 minut kilkakrotnie wbili się w pole karne Piasta, stwarzając sobie kilka okazji na objęcie prowadzenia. Dobrze jednak w ten mecz weszła obrona Piasta. Król, Polak i Horvath zaliczyli udane interwencje. W tym pierwszym kwadransie, gliwiczanie tylko raz postraszyli bramkarza Jagiellonii, a uczynił to Podgórski, który zdecydował się na uderzenie z dystansu. Atakować non-stop na pełnych obrotach jednak się nie da. Po 15 minutach gry Piast coraz dłużej utrzymywał się przy piłce, czego efektem było kilka ciekawych akcji. W 26 min gliwiczanie byli blisko objęcia prowadzenia. Ukah odbił piłkę wprost pod nogi Króla, który uderzył z 16 metrów, mocno, ale trafił w poprzeczkę. To jeszcze dodatkowo uspokoiło zapędy miejscowych piłkarzy. Potem gra przeniosła się w środkową strefę boiska, stąd też nie było kolejnych sytuacji, które mógłby zmienić wynik tego pojedynku. W 30 min, po faulu Matrasa na Gajosie, Plizga egzekwował rzut wolny z takiej odległości, że można było to uznać za poważne zagrożenie. Nerwy jednak zjadły zawodnika gospodarzy, bo fatalnie wykonał ten stały fragment gry. W 36 min błąd popełnił Podgórski, który zagrał piłkę pod własnym polem karnym wprost pod nogi Plizgi, ale ten tak, jak i w poprzednich sytuacjach, uderzył bardzo niecelnie. Zaraz potem goście odpowiedzieli celnym strzałem Wilczka, Baran musiał w tej sytuacji wybić piłkę na róg. Egzekwował go Podgórski, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Matras, ale minimalnie chybił. W 44 minucie Plizdze udało się wreszcie oddać celny strzał, ale prosto w te miejsce, gdzie stał Trela. Zaraz potem Matras znalazł się w polu karnym, a że miał trochę miejsca, to uderzył nie do obrony, zdobywając gola do szatni.
W tych pierwszych 45 minutach gry potwierdziło się, że oprócz chęci gospodarze nie dysponują żadnymi atutami. Miejscowi grali nieskutecznie w ataku i niefrasobliwie w obronie. W tej sytuacji Michał Probierz zdecydował dokonać zmiany. Nika Dzalamidze zastąpił Macieja Gajosa. Pierwsi jednak w tej odsłonie zaatakowali gliwiczanie. W 50 min, po zagraniu Podgórskiego, bliski przejęcia piłki w polu karnym był Wilczek. W kolejnym fragmencie tego meczu gospodarze bezradnie i chaotycznie próbowali wypracować sobie akcję, która dałaby im wyrównanie. Na to konsekwentnie nie pozwalali im podpieczni Marcina Brosza. Szansa pojawiała sięw 50 minucie, gdy tuż przed polem karnym faulowany był Plizga. Uderzał Quintana, ale nie trafił w światło bramki. Piast po godzinie gry zostawil sporo miejsca białostoczanom na boisku, ale nie pozwalał na zbytnie zbliżanie się do własnego pola karnego. Jagiellończycy nie potrafili sobie z tą taktyką poradzić. Po 70 minucie udało się jednak gospodarzom zepchnąć gości do głębokiej defensywy. Gliwiczanie bronili się jednak skutecznie, a w 77 min po kontrze wywalczyli róg, po którym Horvathovi zabrakło centymetrów, by dobić białostoczan. W 80 min jasne stało się, że Piast będzie bronił tego jednobramkowego prowadzenia. Marcin Brosz zdecydował się wstawić do gry jeszcze jednego obrońcę. Klepczyński , zastąpił Podgórskiego. Nie opłaciło się. W 84 min świetnie w pole karne centrował Popchadze o Quintana wbiegając z drugiej linii głową umieścił piłkę w siatce. Już w doliczonym czasie gry Ukaha z dwóch metrów trafił w słupek. Gdyby zdobył gola, Jagiellonia weszłaby do ósemki, a tak, jeszcze raz zagra z Piastem w Białymstoku
Białystok, ul Słoneczna, 12 kwietnia 2014, godz. 18:00
Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 1:1 (0:1)
Bramki:
1:0 -45` Mateusz Matras
1:1 – 83` Dani Quintana
Piast: 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras, 3. Csaba Horváth, 5. Jan Polák, 23. Krzysztof Król – 18. Matej Ižvolt (53, 19. Carles Martínez), 8. Victor Nikiema (68, 9. Radosław Murawski), 21. Gerard Badía, 20. Łukasz Hanzel, 17. Tomasz Podgórski (80, 14. Adrian Klepczyński) – 10. Kamil Wilczek.
Jagiellonia: 33. Krzysztof Baran – 25. Adam Waszkiewicz (58, 14. Adam Dźwigała), 19. Ugochukwu Ukah, 18. Martin Baran, 7. Giorgi Popchadze – 20. Maciej Gajos (46, 10. Nika Dzalamidze), 22. Rafał Grzyb, 4. Michał Pazdan, 99. Dani Quintana, 6. Dawid Plizga (73, 9. Bekim Balaj) – 27. Mateusz Piątkowski.
żółte kartki: Waszkiewicz, Pazdan – Matras, Hanzel.
sędziował: Marcin Borski (Warszawa).
widzów: 5299.






















Ciekawe co powoduje trenerami, że stawiają na Martineza?
odpowiedz sobie sam znam takie powiedzonko
jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase
tak samo mnie zastanawia pobyt Murawskiego na boisku
Spadamy z EX razem z Widzewem. Gramy najgorszy futbol w tej podwórkowej lidze. Podbeskidzie z Ojrzyńskim pokaże nam co to walka do utraty tchu. A w Piaście żaden piłkarz nie ma „jaj” na takie poświęcenie. Połowa po sezonie odejdzie, druga się nie nadaje. Trela w Lechii, a Matras pewnie też za kasą…
Stężenie smrodu 1 ligi coś mocno wyczuwalne.. Tylko cud nas uratuje.
Nie ma tak źle przynajmniej derby z Górnikiem będą 🙂
mają szczęscie! wpierdol wisiał w powietrzu. Z taką grą p. Brosz wprowadzi” nas „do pierwszej ligi, nie ujmując nic zespolom z tej ligi. A jak odejdą Trela i Matras to kolejne mecze cała druzyna będzie grała na boisku „Carbo”
Trela napewno nie zostanie w Piaście bo z Broszem do niczego nie dojdzie a Kręcina wiadomo z czym się kojarzy.
Miasto oddając klub Jawoskiemu postawiło na klubie krzyżyk!!
czyżby tak się bali kontroli NIK-u ???
Jaworski ostatnio mówił nasz cel 12 miejsce no i co ????
Spółka ” STO LAT ” JAWORSKI – BROSZ – KAŁUŻA
zabierać KRĘCINE i wyjazd z Piasta !!!!!
nie jutro czy w poniedziałek tylko d z i s i aj
no Kaziu Moskal zrezygnowal to dawac go do nas:D
Z Broszem i Dudkiem na sztandarze nieodwracalnie wkraczamy w I ligę. Trudno sobie wyobrazić, że spadnie Zagłębie lub Śląsk. A i Jaga z Koroną się bez problemów obronią. Podbeskidzie pokazało jak gra i przewyższa Piasta w każdym elemencie gry. Pozostaje Cracovia,Widzew i Piast. Nietrudno zgadnąć kto z tej tróki zostanie.
Co jeszcze musi zrobić Brosz, żeby go wreszcie wywalili?
To pytanie co powinien jeszcze zrobić Brosz należy zadać Jaworskiemu i Kałuży przecież ich nie obchodzi klub
tylko biznesy więc może Brosz i Dudek są gwarantem dobrych dili !!!
Matej Ižvolt Carles Martínez w pierwszym składzie MURAWSKI KĘDZIORA NA ŁAWCE
BROSZ SPAKUJ SIĘ I WYPAD Z PIASTA
TY CHŁOPIE NIE BARDZO WIESZ O CO CHODZI
SKŁAD REWELACJA A ZMIANY TEŻ MI SIĘ PODOBAŁY
MAM DOŚĆ TYCH EKSPERYMENTÓW
BROSZ WON
Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA KONFERENCJE POMECZOWĄ
I co ten Murawski pokazał? Słaby jest i tyle
Zastanawiam sie dlaczego Brosz nie wsawil Kedziory i Rubena przeciez razem dobrze grali, w pomocy nie ma lidera jest potezna dziura , podobnie jak w obronie.Coz czeka nas 1 liga na pieknym nowym stadionie.poteznego sponsora nie ma.Duzo zalezy od zawodnikow , ale tez a moze przedewszystkim odtrenera.Nie ma dwoch zdan ze zespol majac swietne warunki, zostal przez Brosza bardzo slabo przygotowany do sezonu, trener nie ma mysli na zespol, jest totalnie wypalony, niech spiepsza z Gliwic , razem ze swoimi nabytkami.Ten facet juz nic nie zrobi w Gliwicach.Dawac Urbana lub kogos innego, bo 1 liga tuz, tuz.
Jedyna nadzieja to wzięcie Stokowca. Facet z niczego potrafił stworzyć fajną grupę ludzi. Ale jak się ma węża w kieszeni – to w I lidze poprowadzi nas jakiś Wieczorek albo inny wynalazek. Lub Brosz otrzyma kolejną szansę na rehabilitację. Ale na Stokowca to i Pan Kręcina jest za „krótki”.
Za krótki ? a może nim nie można kręcić 🙂
Stokowiec już jest prawie dogadany z Cracovią. U nas ktoś kto ma autorytet i wyniki.
WYWALIĆ BROSZA KTÓRY NIE MA POJĘCIA O USTALENIU SKŁADU A CO DOPIERO O TAKTYCE A UTRZYMAMY SIĘ W EKSTRAKLASIE
JAK Z TRENEJRO POŻEGNALIBYŚMY SIĘ Z DWA MIESIĄCE TEMU DZIS WALCZYLIBYŚMY W PIERWSZEJ ÓSEMCE
Coz sprawa piasta zostala przesrana, wazniejsza jest hala, ktora bedzie swiecic pustkami i kosztowac miasto setki tysiecy , a moze miliony zlotych.Franek jest tak samo wypalony jak Brosz..patrzac na kalendarz to sa male szanse na utrzymanie w lidze.Termalica czeka na nas.
Niestety, ta „drużyna” to żywy trup.
Bez żadnego pomysłu na grę, bez ambicji i woli walki.
Padlina i tyle.
Wielkie podziękowania od kibiców Lechii Gdańsk!
Na naszych forach aż huczy że zachowaliście się SUPER!
Ja jestem kibicem który jeszcze pamięta nasza zgodę z lat 80-tych więc wam zawsze kibicuje nawet dziewczynę miałem za małolata z Gliwic 🙂 ale ta przyjaźń nie trwała długo inne czasy brak komórek ba komórek brak nawet telefonów stacjonarnych więc kontakt się urwał i miłość się skończyła.
Ale wracając do tematu SZACUNEK I OGROMNA RADOŚĆ DZIĘKI WAM KIBICOM PIASTA!
Zapraszamy do Gdańska!
CAŁY GDAŃSK TRZYMA KCIUKI ZA WAS ŻEBYŚCIE SOBIE PORADZILI W GRUPIE B JA W TO WIERZĘ!
Kibic Lechii
do sewa: koszt hali to – bagatela – ponad 320 MILIONÓW.
Sewa-głupiś, hala Gliwice -Podium będzie wybudowana i gliwiczanie będą chełpić się nią o odwiedzać przy licznych imprezach, a tobie zalecam ziółka na nerwy z tego powodu, na pohybel, Piast się utrzyma , tylko my kibice teraz podwójnie musimy mu pomóc , dopingując do ostatnich sił na Okrzei 20.
łabędy-nie pij tanich jaboli z biedrony bo Ci nie służy gimbasie
ok- żabolu śmierdzący szczewem, ty nie udzielaj się już na stronach piastowskich, brakuje ci rynsztoku Sportu Śląskiego?? teraz swojej mordy przez fb nie możesz pokazać? Muzia powinien cie zbanować bo szambo mu tu robisz.
szacunek dla Piasta za sportowe zachowanie i gre o zwyciestwo. uratowaliscie nam tylek. do gdanska na piwo w kolejnej rundzie zapraszamy.
moze trzeba patrzyc optymistycznie?
z druzyn z naszej grupy przegralismy tylko z Koron na wyjezdzie, wyglada to tak:
Cracovia wygrana i remis,
Jaga wygrana i remis,
Korona porazka i remis,
Slask remis i remis,
Podbeskidzie zwyciestwo i remis,
Zaglebie zwyciestwo i zwyciestwo,
Widzew zwyciestwo i remis.
Jak widac z tymi druzynami, poza Korona, gra sie nam niezle. Szkoda tylko ze na wyjezdzie mamy Widzew.
SKŁAD NA JAGĘ TO BYŁ SABOTAŻ TRENERA.BROZ I DUDEK MOGĄ SIĘ CIESZYĆ.GRAMY NAJGORSZĄ PIŁKĘ W EKS. SZKODA PIASTA.
Panie Brosz dosyć kurwa tego kalectwa co w składzie robił Martinez,Badia,Klepczyński. Czemu nie zagrali Ruben i Kędziora? Pan sam ustawia zespół defensywnie a nie ofensywnie zna Pan takie przysłowie ,, Najlepsza obroną jest atak? ? Kompromituje Pan nie dość,że nasz klub to jeszcze siebie samego pakuj manatki i jedz trenować kluby Okręgowe !! Niestety Panie i Panowie widmo spadku jest realne w 90% jeżeli nadal ten baran będzie wystawiał Wilczka który napastikiem nie jest zamiast Rubena i Kędziorę razem. Po sezonie do wyjebania trener i połowa piłkarzy którzy po 15 minutach drugiej połowy padają na ryj.
Nie chcę się już na to patrzeć . Szkoda Piasta i chłopaków .
Panie Brosz ręce precz od Piasta .
Nic dodać nic ująć panie CZPG,może tylko to Kto uprowadzi Brosza
czeka na niego NAGRODA,ten człowiek nie posiada za grosz AMBICJI
sam nie odejdzie.PS.to 4 miejsce wywalczyli sami piłkarze Brosz nie
miał w tym najmniejszego udziału,trener nie gra!!!
Aha i zapytam jeszcze o jedno 3/4 Maja na trybunach zaś będzie śpiewane dzięki za walkę czy w końcu usłyszymy coś w stylu ,, Dudek baranie walczymy o utrzymanie” i ,,macie biegać i sie starać a jak nie to wypierdalać” ? Chyba dość klepania siary na cała Polskę !!
Od chyba roku nie widziałem dobrego meczu w wykoaniu Piasta. Jeżeli przeciwnik jest „wgrze” to nie ma o czym mówić. Obronny marazm – brak ataku – brak taktyki. Bez trenera grali by tak samo – a może lepiej.
Może uda się utrzymać ale na to na pewno nie będą miały wpływu względy piłkarskie. Można liczyć na przypadek albo słaby dzień przeciwników.
Jeżeli mam obstawić – obiektywnie – wszystko możemy przegrać.
Jaki trener taka gra.
Czego oglądasz się na innych? Idź na mecz, wstań i krzycz, śpiewaj, recytuj co chcesz – o Dudku, Broszu itd. Może porwiesz tłumy.
Muzia,Lubin jest na 15-tym miejscu
Wiklinowy Nocnik ja jestem prowadzącym? Nie moja w tym dola zresztą może kogoś zaś puszcza nerwy i weźmie to na siebie. Ale fakt jest faktem,że w innych klubach leciała komenda ale nie z boku.