Wszystko wskazuje na to, że w poniedziałkowym meczu najmniej prawdopodobnym wynikiem będzie remis. Legioniści chcą się bowiem zrehabilitować za plamę, jaka dali w spotkaniu z Wisłą Kraków, kiedy to prowadzili 2:0, by potem grając z przewagą jednego zawodnika dać sobie wbić dwa gole. W Gliwicach natomiast chcą kontynuować marsz do pierwszej ósemki, a ewentualny, jeden zdobyty punkt sytuacji w tabeli nie poprawi. .
– Zdajemy sobie sprawę z kim gramy, ale też i znamy swoją wartość. W Chorzowie pokazaliśmy, że stać nas na osiąganie dobrych wyników, nawet w meczach z drużynami z czołówki tabeli. Legia jest drużyną, która ma bardzo dobrych piłkarzy, ale z każdym można wygrać – dziarsko zapowiada Marcin Brosz.
Henning Berg i jego podopieczni nie maja jednak zamiaru lecjeważyć Piasta, a wręcz przeciwnie. – Przed nami mecz z Piastem i nie możemy takiego rywala lekceważyć, dla nich byłoby to ujmujące. Na Legię każdy rywal mobilizuje się podwójnie, a ostatnio Piast wygrał i na pewno jest tym faktem podbudowany – mówi szkoleniowiec stołecznej drużyny.
Piast w pierwszych, wiosenny pojedynkach grał słabo i bez wyrazu. Z zimowego snu gliwiczanie obudzili się w Chorzowie. Forma Legii też jest wielką niewiadomą. – Nie wiemy jak do końca może wyglądać poniedziałkowy mecz. Legia w każdym wiosennym spotkaniu gra inaczej, Wiedzą o tym ci, co oglądali wyjazdowe pojedynki w Zabrzu czy we Wrocławiu. Znamy jednak ambicje Legii, dlatego czeka nas ciekawe spotkanie. Kończy się też runda zasadnicza, dlatego każdy punkt jest ważny i każdy będzie chciał teraz wygrać – tłumaczy Marcin Brosz.
Trener Legii zdaje sobie sprawę, że do meczu z Piastem będzie przystępował z pozycji lidera, ale podkreśla, że po podziale punktów, ta przewaga może nie wystarczyć do obrony tytułu -Mamy 6 punktów przewagi, wygraliśmy dwa pierwsze mecze, ale nie graliśmy dobrze, rezultaty nie odzwierciedlały sytuacji na boisku. Z kolei w spotkaniach ze Śląskiem Wrocław czy Wisłą byłem zadowolony z gry, ale nie z wyniku. Wisła jest w niezłej sytuacji, ma cztery mecze do końca ligi, potem będzie podział punktów i faza mistrzowska. Ale wciąż wszystko zależy od nas wyjaśnia Henning Berg.
Jest taka niepisana zasada w piłce, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Nie mniej jednak, mimo że Piast pokonał Ruch i to na wyjeździe, nie wszystko zdaniem trenera z Gliwic funkcjonowało tak jak powinno, stąd też możemy spodziewać się zmian w wyjściowej jedenastce – W drużynie jest rywalizacja. Widać na zajęciach i na treningu, że mamy silną kadrę i wcale nie jest powiedziane, że wyjdziemy w tym samym składzie, co w ostatnim meczu. Teraz po powrocie kontuzjowanych zawodników, jakość naszej gry będzie wyższa – mówi Marcin Brosz.
– Rywalizacja w moim zespole jest ogromna. Mam gotowych do gry czterech napastników. W świetnej formie jednak jest Miroslav Radović, fajnie radzi sobie Ondrej Duda. Obaj ostatnio zdobyli po bramce, nie podstaw, aby coś tu zmienić – zdradza szkoleniowiec Legii.
Nie oznacza to jednak, że zmian w wyjściowym składzie nie Legii będzie. Na pełnych obrotach trenuje już Jakub Kosecki, akces do gry zgłasza tez pomijany ostatnio Orlando Sa. – Orlando przyszedł do nas nie do końca przygotowany do gry, musiał nadrobić zaległości. On bardzo mocno pracował w ostatnich dniach na treningach – tak indywidualnie, jak i drużynowo. Jest coraz bliższy gry w pierwszym składzie – mówi na koniec Berg.
Jesienią Piast przegrał z Legią 1:4. W ostatnim meczu jednak, który odbył się w Gliwicach padł bezbramkowy remis. Z takiego wyniku na pewno nie będzie w poniedziałek zadowolony warszawski trener, a Brosz pewnie by wziął taki rezultat w ciemno, choć zapowiada grę o komplet punktów. Jka będzie, o tym najlepiej przekonać się osobiście przychodząc w poniedziałek na stadion.
źródło: piast.gliwice.pl/legia.net






















Facet nie rob zmian bo znowu jak zaczniesz kombinowac to beda wyniki po 4;0 i 4;1 w plecy!!
W tvn.24″ Kretacz” powiedzial ze w Gliwicach jest doskonala atmosfera,bardzo dobry zespol,klub jest stabilny finansowo, itp. To rozumie ze Torcika wywalili w nagrode.
Torcika wywalili bo czekają na ciebie francik.