Do Gliwic przyjedzie rozwścieczona Legia

legia-piast-statystycznieW ostatnim meczu Legia Warszawa choć prowadziła z Wisłą 2:0 i grała  z przewagą jednego zawodnika, tylko zremisowała a Białą Gwiazdą 2:2. Podział punktu  w pojedynku  na szczycie tabeli to rzecz, która zdarza się całkiem często. W Warszawie jednak są wściekli, nie tylko za ten remis. Mistrzowie Polski w ostatnich trzech meczach zdobyli tylko dwa punkty.

W prasie po tym spotkaniu pojawiły się tytuły typu – Legia zapomniała jak się wygrywa. –  Użyłbym tutaj innych słów, ale powiem tylko, że jesteśmy wściekli. Dla nas ten wynik jest porażką. Dla Wisły zwycięstwem – powiedział po meczu z Wisłą –  Jakub Rzeźniczak.

Słabość Legii w Gliwicach jednak nikogo nie powinna cieszyć, a wręcz przeciwnie. Goście muszą przy Okrzei wygrać, jeśli nie chcą narazić się  na totalną krytykę i przy okazji roztrwonić przewagę nad goniącymi uch drużynami.

Warszawiacy lepiej jednak spisują się na wyjazdach niż u siebie. Ten pewnego rodzaju ewenement  próbuje tłumaczyć najlepszy obecnie strzelec i piłkarz stołecznego klubu, Mirosław Radović  – Większość drużyn, może poza Wisłą, które przyjeżdżają na Łazienkowską, skupiają się tylko i wyłącznie na bronieniu. Jeśli gramy na wyjeździe, gospodarze chcą grać w piłkę i może dlatego jest nam łatwiej?

Radović w tym sezonie zdobył  już 10 goli. Przez chwilę była szansa, że  w meczu z Piastem nie zagra, bo ma na koncie trzy żółte kartki i  media zaczęły spekulować, czy przypadkiem trener nie posadzi go na ławce, by mieć go na hitowy i arcyważny mecz z Lechem. Wątpliwości te rozwiewa jednak sam zainteresowany – Na pewno podczas meczu z Piastem będę uważał, żeby nie dostać czwartej żółtej kartki w sezonie, ale przede wszystkim musimy skupić się, żeby w końcu wygrać. Mamy mnóstwo czasu, aby zresetować się po remisie z Wisłą i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Zwycięstwo jest priorytetem.

– Przede wszystkim chcę wybrać możliwie najsilniejszą drużynę na mecz z Piastem. Po nim będziemy rozważać ewentualne konsekwencje – dodaje  Henning Berg, trener Legii.

Ustaliliśmy już, że Radović zagra. Obok niego pewnie zobaczymy Ondreja Dudę, 20 letniego napastnika, który w meczu z Wisłą wpisał się na listę strzelców.

Warszawiacy przygotowania do meczu z Piastem rozpoczęli we wtorek od normalnego treningu. Gliwiczanie po wygranej nad Ruchem dostali dwa dni wolnego. W środę i czwartek mają odbyć po dwie jednostki treningowe. Mecz zostanie rozegrany w poniedziałek, stąd zmiana mikrocyklu w obu ekipach.

  źródło:piast.gliwice.pl/warszawa.sport.pl

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
scorpio

Polecam artykuł z p.o Prezesem Grzegorzem Jaworskim.
Admin nie pozwala mi wkleić linku, więc poszukajcie ten artykuł na stronie Przeglądu Sportowego.

motorniczy

ZJEMY LEGŁE NA KOLACJE I TYLE

Gliwiczanin

Jakoś jestem tym razem dziwnie spokojny ze Piast pokona Legie. I to wyraźnie

baz

Tak na prawdę to dowiemy się o nastawieniu Legły w niedzielę kiedy każda z drużyn czołówki będzie po swojej rundzie. Legła Będzie patrzyć kto wygra albo przegra w tamtych spotkaniach.

łysy

tam gra tylko Radovic i Broż a reszta to przeciętność,pokryć pierwszego a drugiego odciąć od dośrodkowań i mamy najmniej punkt

matolek

Mecz przyjazni.Przecież fani z Okrzei jeszcze nie tak dawno wieszali flagi legi z napisem Gliwice i nosili koszulki Mięciela w A-klasie .

mp

a teraz szczekają trochę -dlatego mniej ich lubię