Kędziora znów strzela! Ruch Chorzów – Piast, relacja,

Wojciech-KedzioraPierwsze zwycięstwo tej wiosny odniosła drużyna Piasta. Gliwiczanie niespodziewanie, ale zasłużenie pokonali Ruch Chorzów 2:0. Wynik tego derbowego starcie jeszcze przed przerwą otworzył Łukasz Hanzel, a przy golu asystował mu Wojciech Kędziora. Po zmianie stron Hanzel odwdzięczył się Kędziorze zagrywając mu taką piłkę, że napastnikowi Piasta nie pozostało nic innego jak tylko umieścić ją w siatce.

 

Marcin Brosz zaprzestał już wstawiania do zespołu młodych zawodników i w meczu z Ruchem postawił na doświadczenie i styl gry, jaki preferował w poprzednim sezonie. Z przodu ustawił dwóch, rosłych napastników – Wilczka i Kędziorę, a obronę złożył z czwórki sprawdzonych w ligowych bojach defensorów. Po prawie czteromiesięcznej przerwie do gry powrócił Krzysztof Król. Za niespodziankę natomiast można uznać posadzenie na ławce Rubena Jurado.

Gospodarze od pierwszego gwizdka sędziego ostro przycisnęli Piasta, nie pozwalając gliwiczanom wyjść z własnej połowy. W 5 min mieli pierwszą okazję na objęcie prowadzenia. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Starzyńskiego z boku pola karnego, piłka przeleciała obok słupka. Po 10 minutach gry jasne już było, że goście nie przyjechali do Chorzowa atakować. Schowani za podwójną gardą czekali na okazję do kontry, bądź próbowali dalekim podaniem uruchomić wysuniętego na szpicy Kędziorę. W 14 min gliwiczanie skonstruowali już w miarę składną akcję zakończoną strzałem Króla.  Ledwie 120 sekund później po szybkiej kontrze i świetnym podaniu Kędziory, Hanzel stanął oko w oko z Buchalikiem i  okazji tej nie zmarnował. Piast dość niespodziewanie objął prowadzenie. Niebiescy szybko próbowali odrobić stratę, ale ich ataki były rozbijane daleko przed bramką pilnowaną przez Szumskiego. Gospodarze pierwszy celny strzał oddali dopiero w 28 minucie, kiedy to Zieńczukowi udało się uderzyć z ostrego kąta. Bramkarz Piasta nie miał jednak żadnych problemów ze złapaniem piłki. W 31 min sędzia okazał się łaskawy dla Nikiemy, pokazując mu tylko żółtą kartkę, choć Biurkińczyk z tyłu faulował gracza Ruchu. Czym było bliżej końca pierwszej połowy, tym mniej pomysłu mieli chorzowianie  na sforsowanie poprawnie grającej w defensywie drużyny z Gliwic.  W 43 min Wilczek miał okazję, by jeszcze przed przerwą dobić gospodarzy. Po kapitalnym podaniu Podgroskiego, pomocnik  Piasta strzelił ponad bramką, choć przed sobą miał tylko Buchalika. Niebiescy odpowiedzieli strzałem Jankowskiego, minimalnie niecelnym. Zaraz potem arbiter zakończył pierwszą część meczu, po której zasłużenie prowadził Piast.

Już na samym początku drugiej połowy gliwiczanie wyszli z szybką akcją, która mogła zakończyć się powodzeniem. Tym razem się nie udało, ale już w 49 minucie Hanzel idealnie zagrał do Kędziory, który znalazł się w sytuacji sam na sam i przytomnym uderzeniem ponad Buchalikiem podwyższył wynik na 2:0. W 69 min niebiescy wdarli się w pole karne Piasta, ale bramkową okazję zmarnował Szyndrowski. W 78 min gospodarze mogli zmniejszyć rozmiary porażki, ale strzał Włodygi z bliskiej odległości obronił Szumski. Czym było bliżej końca meczu tym  mniej zaciekłe były ataki chorzowian. Gospodarze chyba stracili wiarę w to, że mogą w tym meczu coś ugrać. W końcówce jeszcze Nikiema oddal strzał, który mógł pogrążyć w rozpaczy gospodarzy, piłka nie znalazła drogi do bramki, ale to już nie miało znaczenia, bo Ruch nie był w stanie w tym dniu zrobić krzywdy gliwiczanom.

Chorzów, ul Cicha – 16.03.2014. godz. 18:00
Ruch Chorzów – Piast Gliwice 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 16` Łukasz Hanzel (asysta Wojciech Kędziora)
0:2 – 49` Wojciech Kędziora (asysta Łukasz Hanzel)

Piast: Jakub Szumski – Krzysztof Król, Csaba HorRvath, Jak Polak, Mateusz Matras – Tomasz Podgórski (81` Kornel Osyra), Victor Nikiema, Radosław Murawski, Łukasz Hanzel – Kamil Wilczek (71` Matej Izvolt), Wojciech Kędziora (68` Ruben Jurado)

W rezerwie: Dariusz Trela,  Adrian Klepczyński, Gerard Badia, Rabiola
Trener: Marcin Brosz

Ruch: Michał Buchalik – Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski (73` Kamil Włodyga), Daniel Dziwniel, Łukasz Surma, Marek Zieńczuk, Filip Starzyński,  Jakub Kowalski (58` Jakub Smektała), Maciej Jankowski, Grzegorz Kuświk,

W rezerwie: Krzysztof Kamiński, Konrad Mularczyk, Bartłomiej Babiarz, Martin Konczkowski,  Maciej Sadlok,
Trener: Jan Kocian
żółte kartki: Marek Szyndrowski, Łukasz Surma  – Radosław Murawski, Victor Nikiema, Tomasz Podgórski

Sędziowali: Bartosz Frankowski –  Jakub Winkler,  Marcin Sadowski – Mariusz Złotek
Delegat: Jan Żołnierek
Widzów: 6800

 

12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek

Witam !
Brawo !!! No to Piast się dźwignął. Oby tak dalej. Brawo Wojtek !Szkoda, że nie grali razem Kędziora i Jurado. Oni tak naprawdę bardzo dobrze się rozumieli. Nie ma co narzekać. Jest nareszcie dobrze.
Pozdrawiam.

mex

Hanzel z Kędziorą na duży +

Gliwiczanin

A gdzie są wpisy ciot zza miedzy typu kibic2?.Pewnie z żalu zrą szczewa popijąc jabolem na śmietniku

Darek

Jestem dumny z gry Piasta,chociaż przed meczem nie wierzyłem w zwycięstwo. Wojtek jest super, ale Szumski słabiutko…

matolek

Ilu było kibiców przyjezdnych 60????80???? a moze 150????

Arek

Matoł – a jak tam przebiegają prace na Krykiet Arena ?? 😉 – Ty lepiej policz długi bankruta Szachtjora. A najlepiej wybierz się tam gdzie twoje miejsce – do Pacanowa 🙂

kristof

nie wazne ile bylo wazne ze bylo ich slychac haha

łysy

najlepszy transfer Piasta,czyli wyrzucenie prostowacza torów już zaczyna przynosić efekty

gliwic77

Łysy ty jesteś koziołek matołek to ten prostowniczy torów ma jak narazie największe sukcesy w Piaście a tobie żal d…e ściska 🙂

loth

ogladałęm w tv i powiem szczerze Piastowwscy byli dosc dobrze slyszalni… niema wstydu… jakies info ilu było naszych ? 🙂

WhiteMann

wypełniliśmy w pełni ich klatkę dla gości, a kiełbasek brakło im 2 razy 🙂

CŻPG

Co do meczu duży progres i aż wysuwa się jedna myśl był Torcik piłkarze nie grali nie ma Torcika piłkarze grają. Oczywiście to 1 taki mecz od początku rundy gdzie zagrali dobrze zobaczymy jak będzie z Legią. Trzeba pamiętać,że Legii zawsze się grało ciężko z Piastem skoro więc na cichej doszło do niespodzianki to czemu by nie w Gliwicach z Legią. Co do składu zamiast Szumskiego dał bym Trele zamiast Murawskiego Cicmana i zamiast Wilczka Rubena. Wczoraj się nie popisał ale wydaje mi się,że po prostu on rozumie się najlepiej z Wojtkiem. Co do kibiców to brawo na tak dotychczas słabo grającego Piasta i w taką pogodę liczba 6 autokarów i 5 aut czyli około 620/650 osób to i tak dobry wynik.Szkoda tylko,że nie zadbano o to by prowadzącego było słychać stojąc praktycznie w połowie trybun nie było nic słychać dla tego też i doping mógł by być o wiele lepszy niż był. Bo Ruch słabo dopingował.