Pełna hala, kibice obu drużyn, doping, gorąca atmosfera, zmienna sytuacja. To wszystko nie działo się jednak na stadionie Piasta, ale w hali przy ul Kaszubskiej 28, gdzie w sobotę siatkarki AZS Politechniki Śląskiej Gliwice rozegrały pierwszy mecz play-off w ramach rozgrywek o mistrzostwo II ligi. Do szczęścia zabrakło tylko jednego – wygranej Akademiczek z Gliwic. Lepsza, po tie-breaku okazała się drużyna Sokoła 43 Katowice. Rewanż jednak już w niedzielę – 9 marca o godz. 11:00.
W rundzie zasadniczej gliwiczanki dwukrotnie pokonały Sokolanki z Katowic, i do tego pierwszego meczu przystępowały w roli faworytek. Pierwsza na zagrywce stanęła Fatima Piasta (AZS), ale pierwszy punkt zdobyły katowiczanki. Gliwiczanki szybko opanowały sytuację, ale jak się okazało były to miłe złego początki. Pierwsza przewagę dla przyjezdnych wypracowała Marta Mulna. Katowiczanki wyszły za jej sprawą na prowadzenie 10:7 i już go nie oddały do końca tego pierwszego seta.
W drugiej partii gliwiczanki zagrały wręcz koncertowo. Pod siatką szalały Flakus i Perlińska, z drugiej linii skutecznie uderzała Pawłowska , dobrze blokowała Patuszko, do tego poziomu dostosowały się pozostałe zawodniczki. W efekcie podopieczne Krzysztofa Czapli zmiażdżyły rywali 25:12.
ydawało się, że kolejne odsłony będą już tylko dopełnieniem formalności. Gospodynie postanowiły jednak przytrzymać w napięciu liczną widownię, pozwalając katowiczankom przez pól tej partii prowadzić. Do roboty wzięły się, gdy rywalki miały już trzypunktową przewagę, ostatecznie wygrywając tego trzeciego seta 25:17.
Gdy się prowadzi 2:1, i to na własnym parkiecie, można już być prawie pewnym zwycięstwa. Za to, co jednak Akademiczki zrobiły w czwartym secie, to same zawodniczki nie potrafiły po meczu zrozumieć. Spokojnie prowadziły przez całą tą partię. W końcówce wygrywały już 24:20 i brakowało jednego punktu do wygrania całego meczu. Ich tajemnicą pozostanie, co stało się w ostatnich kilku minutach. Wtedy to straciły sześć punktów pod rząd, przegrywając tego seta 24:26.
O wygranej miał zadecydować tie-break. W tej części pojedynku bezdyskusyjnie już na parkiecie królowały katowiczanki, pewnie i zasłużenie wygrywając 15:10 i w konsekwencji cały mecz 3:2.
Pocieszeniem może być to, że kibice opuszczali halę z niedosytem, ale usatysfakcjonowani tym co zobaczyli, bo zmienności sytuacji i emocji w tym meczu nie zabrakło. Rewanż już w niedzielę, (09. marca) , godz 11:00.
KŚ AZS Politechniki Śląskiej – Sokół 43 AZS AWF Katowice 2:3
(22:25, 25:12, 25:17, 24:26, 10:15)
AZS: Olga Samul (libero), Fatima Piasta, Patrycja Flakus, Sylwia Pastuszko, Magdalena Kluza, Natalia Peerlinska, Karolina Pawłowska
Ponadto zagrały: Anna Wrzeszcz, Volha Paulinkouskaya, Gabriela Ponikowska, Daria Pala, Małgorzata Lech
























Dziewczyny,trzymajcie się!Super mecz. Jutro sobie odbijecie:-)