Skupmy się na meczu z Podbeskidziem – Tomasz Podgórski

Tomasz-PodgorskiGliwiczanie  nie wygrywając ostatnich sześciu z spotkań z rzędu mocno skomplikowali  sobie sytuację w tabeli. W konsekwencji coraz mniej jest głosów mówiących o możliwym zakończeniu rundy zasadniczej w pierwszej ósemce, a coraz częściej mówi się o walce o utrzymaniu. Zawodnicy wciąż jednak wierzą, że realne jest przesunięcie w górną strefę tabeli.

– Ciągle jest na to szansa, lecz żeby ją wykorzystać musimy grać zdecydowanie lepiej niż do tej pory. Wiosną jak na razie pokazujemy za mało. – mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl kapitan Piasta –  Teraz nie warto wybiegać myślami do tego co będzie po 30. kolejce. Skupmy się na meczu z Podbeskidziem. Do pierwszej ósemki dochodzi się małymi krokami i trzeba zacząć je wykonywać – dodaje Podgórski.

Podopieczni Marcina Brosza w meczu z Lechem zostali łatwo rozbici. Gliwiczanie gubili się szczególnie w grze defensywnej. Trener Piasta błędy tłumaczył koniecznością odmłodzenia składu. Tomasz Podgórski broni jednak młodszych kolegów z boiska i decyzji trenerów – – Myślę, że tutaj nie możemy szukać usprawiedliwień, bo ci młodzi gracze są z nami już jakiś czas i w końcu dostali szansę. Sztab szkoleniowy uznał, że w treningu prezentują się lepiej niż inni, więc to na nich postawiono – wyjaśnia wychowanek Piasta.

Kibice nie szczędzą również i krytycznych uwag pod adresem kapitana Piasta. Jeszcze rok temu Podgórski był liderem zespolu, motorem napędowym, a stałe fragmenty gry w jego wykonaniu siały popłoch w szeregach rywali. Obecnie chęci i zaangażowania pomocnikowi z Gliwic nie brakuje, ale nie przekłada się to na asysty i gole  – Zawsze staram się dać z siebie jak najwięcej. Indywidualne statystyki są dobre dla dziennikarzy, natomiast ja patrzę głównie na miejsce Piasta w tabeli. Na razie nie jesteśmy zbyt wysoko, więc i z siebie nie mogę być zadowolony – przyznaje Podgórski.

Gdy się przegrywa, tak jak w Poznaniu 0:4, to siłą rzeczy szuka się przyczyn i winnych. Podgórski daleki jednak jest od tego, aby palcem wskazywać winnych  – Jeśli chodzi o odpowiedzialność, to nigdy nie spada ona na jednego zawodnika. Indywidualności to raczej nie jest to, co charakteryzuje Piasta. U nas zawsze bazowaliśmy na kolektywie.

źródło: piast.gliwice.pl/sportowefakty.pl

 

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
łysy

małymi krokami to Piast dojdzie do 1 ligi,mamy do zdobycia jeszcze 2 punkty za remisy u siebie z Bielskiem i Pogonią

franekusa

Podgorski woli mowic o kolektywie, bo o nim to nawet nie ma co mowic .Z drugiej strony taki zawodnik jak Podgorski, ktory ocieral sie o reprezentacje Polski nie mogl zapomniec jak gra sie w pilke .MYSLE ZE NIE MA PARTNEROW DO GRY, A ODPOWIEDZIALNOSC MA DUZA, CALA DRUZYNA JEST SPALONA PSYCHICZNIE I to jest wina Brosza, wystarczy popatrzec na jego wylupione oczy ten facet ma problem .

Irek11

Brosz podobno w dniu meczu nic nie je!!!Bo jest taki przestraszony…To jest na faktach!!!

Dziku

podobno Brosz w dniu meczu nie oddycha. Info pewne.

mex

podgórski skup się na dośrodkowaniach !