Piast – Wisła Kraków, pomeczowa analiza

piast-wisla2014eStarcie Piasta z Wisłą rozczarowało nie tylko kibiców. Było to słabe widowisko w którym żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie klarownych sytuacji. Krakowianie jednak po rzucie karnym zainkasowali komplet punktów i awansowali na pozycję  wicelidera. W zespole Piasta przede wszystkim zawiodła gra w ofensywie. Gliwiczanie nie oddali ani jednego celnego strzału.  Rozczarował Rabiola. Portugalczyk w sparingach spisywał się nieźle, zaliczył trzy asysty, strzelił dwa gole. W meczu z Wisłą oddał jednak tylko  jeden strzał głową, po którym piłka przeszła daleko obok słupka.

–  To nie przypadek, że zawodnik gra  kilkanaście spotkań i nic nie strzela. Statystyki nie kłamią. Rabiola w warunkach polskiej ekstraklasy sobie nie radzi – mówi oglądający z trybun ten mecz Janusz Bodzioch.

Były manager Piasta zauważa też, że tak duże zmiany w składzie i ustawieniu nie mogły przynieść pozytywnego efektu. – W rundzie jesiennej zespół grał zupełnie w innym ustawieniu. Wczoraj nie było zrozumienia na boisku. Ruben czy Murawski biegali, starali się, ale tylko tracili siły – dodaje Bodzioch.

W poniedziałkowym meczu w zespole Piasta zadebiutowało trzech pozyskanych w przerwie zimowej zawodników. W obronie zagrał Hebert – Pretensji do niego mieć nie można. Wydaje mi się jednak, że grał z kontuzją, bo niepewnie poruszał się po boisku – ocenia Bodzioch.

Po sparingu z Opawą wydawało się, że Victor Niekiema stanie się ulubieńcem gliwickiej publiczności. Mecz z drużyną dużo wyżej notowaną   zweryfikował jednak tą ocenę – Nieźle sobie radził w grze bez piłki, dobrze się ustawiał, widać, że miał chęć do biegania, ale przy kontakcie miał już problemy – zauważa były menedżer  gliwickiego klubu. Nikiema w tym meczu zaliczył kilka fauli, zobaczył też żółtą kartkę, nie miał też ani jednego podania, które otworzyłoby drogę do bramki kolegom z formacji ofensywnej.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Gerard Badia. Hiszpan zaakcentował swój pobyt na murawie bardzo dobrym dośrodkowaniem z rzutu wolnego, po którym Ruben bliski był strzelania gola. –  Badia był za krótko na boisku, aby coś konkretnego o nim powiedzieć – wstrzymuje się z oceną z tego zawodnika – mówi Janusz Bodzioch.

Warto jeszcze zauważyć, że zmiany nie miały tylko charakteru personalnego. Na nowych dla siebie pozycjach zagrali Podgórski i Hanzel. Kapitan Piasta biegał po prawej stronie boiska, a Hanzel zagrał na lewej pomocy. Dla byłego gracza Zagłębia Lubin była to zupełna nowość. Po raz pierwszy też w  meczu o punkty na lewej obronie wystąpił Bartosz Szeliga. Po dłuższej przerwie znów na boku defensywy zagrał Mateusz Matras.

Dużo emocji wzbudziło też posadzenie na ławce Dariusza Treli i wstawienie do bramki Jakuba Szumskiego. Marcin Brosz na konferencji bronił swoich decyzji. To był pierwszy mecz w takim ustawieniu. Trzeba dać tym zawodnikom szansę na to, aby ze sobą zagrali kilka spotkań – mówi trener Piasta.

Problem polega na tym, że czasu na budowanie nowej drużyny już nie ma. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało już tylko osiem kolejek. Aby mieć pewność gry w pierwszej ósemce trzeba zdobyć przynajmniej 15 punktów. Po wygranych Zagłębia i Podbeskidzia zmalała też przewaga nad strefą zagrożoną spadkiem. Przypomnijmy, że po rundzie zasadniczej zespołom zostanie  zabrane połowę punktów. Gdyby w tej chwili zakończyły się rozgrywki, podopieczni Marcina Brosza mieliby tylko cztery oczka przewagi nad miejscem spadkowym.

źródło: piast.gliwice.pl

 

12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic Piasta

Chcieliśmy zmian to je mamy. Tyle że zmiany dokonane przez trenerów są ilościowe a powinny być jakościowe.
Przed Piastem trudna runda i nie wiem czy to nie jest by ryzykowne
posunięcie trenerów.
A co niby miał zmienić Wojtek Kędziora wchodząc w 90(!!!) minucie? Tego nie wie nikt.

kristof

byl wykonywany staly fragment Kedziora biegl pod bramke ale zostalo to zle wykonane jakas sznsa byla

Reimon

Nie rozumię polityki kadrowej Brosza,ten człowiek ma Pomidory na oczach i powinien wraz z Rabiolą i Torcikiem odszukać dobrego okulisty
Na ławce rezerwowych siedzi Wojtek Kędziora który Pali się do gry a ten nieuk Brosz uparł się na Portugalczyka który przewraca się o własne nogi i nie jest nic lepszy od Colinsa,Torcik opamiętaj się ten Brosz nie ma pojęcia o TRENOWANIU,teraz nadejdą dwa wyjazdy co oznacza dwa przegrane mecze nie mówiąc o następnych,może Brosz
w okienku Trans.kupi jeszcze 10 obrońców i 5 pomocników i będzie trenował OBRONE CZESTOCHOWY.

gucio

bez napastnika nic nie zrobimy
henzel na ławkę
więcej zaufania dla kędziory
wilczek do rezerw
a zmiany w 89 minucie to się robi na utrzymanie wyniku ( info dla pana brosza ) trzeba było tą zmianę zrobić około 70 minuty

CŻPG

Nie nie i jeszcze raz nie kurwa mać tu nic się nie zmieniło !! Gramy padake dalej taka jak graliśmy ludzie nie ma co się łudzić,że gramy o 8 miejsce. 8 miejsce to tylko marzenia Kołodziejczyka i Brosza. Ale głównie Kołodziejczyka ludzie tak nie da się dalej funkcjonować trzeba domagać się dymisji Kołodziejczyka i to od zaraz !! Jeżeli to nie da efektów to niestety też będzie trzeba pożegnać się z Broszem itd. Nie było w tym meczu ani jednej składnej klepy,zero przyśpieszenia by zaskoczyć rywala,brak pomysłu nad grą po prostu dno !! Z taką grą czeka nas spadek jeżeli teraz z słabiutkim podobnie jak niestety ( z przykrością to mówię) my z Widzewem nie wygramy to niestety nie walka o 8 a walka o utrzymanie.

local

Po pierwsze, Wisła nic w tym żenującym spektaklu nie pokazała, gdyby nie FRAJERSKI karny to uratowalibyśmy remis. Przy nie najlepszej dyspozycji Brożka i jego kolegów z drużyny to można pokusić się o stwierdzenie że Piast w ogóle nie wyglądał, jeden wielki chaos na murawie na inauguracje sezonu ..

Po drugie, nie ma się co przyczepiać do nowych transferów bo 3 muszkieterów zaprezentowało się na tle starych wyjadaczy zupełnie poprawnie i gdyby nie pech Hebert?a to karnego by nie było.

Po trzecie, Zastanawia minie notoryczna zmiana zawodników w 90min meczu przez Brosza, o co w tym chodzi. Gdy zespół przegrywa to stawia się wszystko na jedną kartę i w odpowiednim czasie wymienia sie na grajków ofensywnych, np.Kędziorę, który nie wiadomo dlaczego jeszcze nie gra w pełnym wymiarze czasowym?
Można by przypuszczać ze że z racji wieku kontuzja jest trudna do wyleczenia i tez piłkarz już powinien przejść na zasłużoną emeryturę, nikt nie wie o co w tym wszystkim chodzi????

Zmiane na Wilczka za Podgórskiego to wielki błąd Brosza, no chyba że kapitan sygnalizował zmianę.

PANIE BROSZ ? NIE MAMY NAPASTNIKA!!!

kristof

MOZE JEDNAK RUBENA PRZESUNAC NA SZPICE JESIENIA TAK USTAWOINY SZCZELAL BRAMKI,POZATYM MYSLE ZE CI LUDZIE ZASLUGUJA NA JESZCZE JEDNA SZANSE JAK PRZYWIOZA Z WIDZEWA 3 PKT POWINNI ZASKOCZYC

Kibic Piasta

Nikt im nie odbiera szansy.
Ale fakty są takie, że drużyna traci bramkę w 60 minucie po przypadkowym karnym, grając u siebie ze słabiutką wczoraj Wisłą
i praktycznie oddaje pole do końca meczu.
To niezbyt dobrze rokuje na przyszłość.
Możemy mieć kłopoty z utrzymaniem a o pierwszej ósemce lepiej zapomnieć.

alek

TRZEBA ŚIĘ MODLIĆ ABY PRZY TAKIM TRENERZE MARZYĆ O UTRZYMANIU W LIDZE.

KibiCPiasta

Spadek raczej pewny. Widzew i my.
Takim padłem można grać w środku tabeli I ligi.
Śmiech na sali.
I jeszcze jedno: szkoda, że Janusz Bodzioch nie wykorzystywał swoich umiejętności w ocenie piłkarzy za czasów zatrudnienia w PG. Niech człowiek skazany za wałki siedzi cicho i nie zabiera głosu. Odrobina przyzwoitości, Panie Bodzioch.

franekusa

Nie pisz glupot, popatrz na tabele.

alek

Panie Prezesie,Panie trenerze,czas odejść.Po meczu z Widzewem mogą być taczki.