Bardzo miłą niespodziankę swoim podopiecznym sprawił Jarosław Kaszowski, zapraszając na środkowy trening piłkarskiej Akademii TEAM – Dariusza Trelę. Bramkarz Piasta, co chyba nikogo nie dziwi, wzbudził ogromne zainteresowanie zarówno wśród młodych kandydatów na piłkarzy jak i rodziców obecnych na sali.
Zanim rozpoczęły się zajęcia, już pierwsi chętni ustawili się w kolejce do zdjęć i autografów. Skorzystali też trenujący wcześniej młodzi zawodnicy Piasta. Punktualnie jednak o godzinie 17:00 – Jarosław Kaszowski zarządził rozpoczęcie treningu, wtedy też była okazja, aby porozmawiać z panem Darkiem o początkach jego przygody z piłką – Pamiętam ten dzień bardzo dobrze, choć miałem dopiero 8 lat. Było to na obiektach Skawinki Skawiny. Kilka tygodni wcześniej zaczął trenować starszy brat, a jak on poszedł, to ja chciałem mu dorównać. Mimo że był o trzy lata starszy, to

trenowaliśmy w tej samej grupie wiekowej – wspomina z nostalgią bramkarz Piasta.
W środowych zajęciach wzięło udział 35. dzieci, podzielonych na trzy grupy wiekowe. Każdą z nich zajmował się inny trener. – Wtedy to było nie do pomyślenia. Była nas też duża grupa dzieciaków, ale jeden trener, ciężkie to było do ogarnięcia, ale jakoś wszyscy sobie radzili, a z niektórych wyrośli nawet piłkarze – uśmiecha się na to wspomnienie Trela.
Szkółka TEAM w ostatnich dwóch latach rozrosła się i rozszerzyła działalność. Wszystko zaczęło się w starej hali przy ul Okrzei. Teraz już zajęcia odbywają w kilku nowoczesnych halach od poniedziałku do soboty. Najczęściej w nowym obiekcie mieszczącym się przy ul. Jasnej 31 – To jest po prostu bajka, warunki do trenowania idealne. O takich halach mogliśmy kiedyś tylko pomarzyć, mówi Trela, który przecież wcale nie należy do wiekowych zawodników.
Bramkarz Piasta jest przekonany, że z takich szkółek jak z „TEAM” w przyszłości wyrosną prawdziwi piłkarze – To fajna inicjatywa, że powstają takie szkółki. Niech działa ich jak najwięcej, niekoniecznie muszą być o charakterze piłkarskim, ważne, aby dzieciaki chciały brać w tym udział i dobrze się bawiły – mówi bramkarz Piasta.
Darek Trela z uwagą obserwował jak dzieci radzą sobie na parkiecie. Nie chciał jednak pokusić o ocenę, czy wśród nich są jego następcy – Na tym etapie liczy się głównie dobra zabawa i chęci do trenowania, a jak wytrwają, to z czasem na pewno wyrosną z nich piłkarze.
Na koniec zapytaliśmy Darka dlaczego został bramkarzem – Zawsze tak było, nawet jak grałem na podwórku, to ustawiano mnie na bramce i tak już zostało – z uśmiechem wyjaśnia ulubieniec gliwickich fanów.

Źródło: piast.gliwice.pl
Zdjęcia własne
UWAGA Wszystkie fotografie do dowolnego i bezpłatnego wykorzystania. Prosimy tylko o podanie źródła






















Darek – skromny człowiek z klasą. SZKODA !! – Swoje zrobiłeś a że Torcik to dyletant…. Będziemy pamiętać. Powodzenia !!