Łukasz Hanzel po meczu z Opawą

Lukasz-HanzelMarcin Brosz po raz kolejny zaskoczył i w ostatnim przed rozgrywkami sparingu wystawił jedenastkę, która znacznie  różni się od tej, którą mieliśmy okazję oglądać  w ostatnich spotkaniach  rundy jesiennej. Jednym z piłkarzy, którzy zachowali miejsce w składzie jest Łukasz Hanzel. Pomocnik Piasta był zadowolony po meczu z Opawą.

 

– Czeskie zespoły zawsze są trudnymi rywalami  Trzeba było się trochę nabiegać, aby ten mecz wygrać, ale mamy dwie strzelone bramki, żadnej straconej. Oby było tak w lidze – zauważa Hanzel.

Gliwiczanie od początku narzucili szybkie tempo gry, co przyniosło efekt w postaci kilku dogodnych sytuacji i strzelonej bramki. Jeszcze przed przerwą gospodarze  podwyższyli wynik, ale po zmianie stron kolejne gole dla gospodarzy już nie padły, a  gra się wyrównała.   –Lukasz-Hanzel Taka jest specyfika  tych okresów przygotowawczych, że zaraz po nich nogi jeszcze nie pracują tak jak powinny, ale trzeba się do tego przyzwyczaić. Myślę, że za tydzień, jak przyjedzie do nas Wisła będzie dobrze – mówi były gracz Zagłębia Lubin.

Jedenastka wystawiona przeciwko Opawie może być tą, którą zobaczymy przeciwko Wiśle, ale równie dobrze, mogła to też być zmyłka dla rywala. Zapytany o taką ewentualność  Hanzel, odpowiada –  To pytanie do trenera. Naszym zadaniem jest w każdym meczu i na treningu pokazywać, że chcemy się w tej pierwszej jedenastce znaleźć, a kto wyjdzie przeciwko Wiśle, zobaczymy w przyszły poniedziałek – uśmiecha się pomocnik Piasta

W poniedziałkowym meczu, łączna liczba obcokrajowców, mówiąca po hiszpańsku na murawie wyniosła 5 zawodników, prawie więc połowa składu. Nikiema próbował kierować grą i kreować akcję, ale  reszta zawodników nie zawsze rozumiała jego intencje – Jeszcze jakaś bariera komunikacyjna jest, ale chłopaki uczą się polskiego, my angielskiego. Te podstawowe zwroty, aby jakoś się dogadać myślę, że szybko  opanują – przekonuje, że problemu nie będzie Łukasz Hanzel.

Na kibicach najlepsze wrażenie zrobił Nikiema. Z perspektywy murawy też jego gra wyglądała nieźle – Jest to ciekawy zawodnik, mam nadzieję, że pomoże nam w zdobywaniu punktów – ocenia Hanzel.

Terminarz dla Piasta nie jest korzystny. Gliwiczanie będą głównie grać z zespołami z górnej części tabeli, a żeby awansować do pierwszej ósemki, muszą te mecze wygrywać. Już w poniedziałek Piast zagra z Wisłą Kraków   Nie ma znaczenia, kto do nas przyjedzie. U siebie musimy zdobywać komplety punktów. Ta liga w tym sezonie jest specyficzna i każdy punkt może mieć znaczenie przy końcowy rozliczeniu, dlatego niema co kalkulować – zauważa  pomocnik Piasta.

Zawodników czeka znacznie większa liczba spotkań niż miało to miejsce w poprzednich sezonach. Przerwa zimowa była krótsza, ale dla piłkarzy to nie problem    Z tego akurat się cieszymy. Mamy okazje pograć więcej. Traktujemy to jako nagrodę, a nie karę  po tym ciężkim okresie przygotowawczym – kończy rozmowę Hanzel

 Źródło: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze