Łukasz Krzycki nie zgodził się rozwiązać kontraktu za porozumienie stron na zasadach zaproponowanych przez klub. Zawodnik byłby skłonny wcześniej rozwiązać umowę i przejść do GKS Tychy, gdyby wypłacono mu połowę kwoty wynagrodzenia z obowiązującego do końca czerwca kontraktu. Władze klubu zaproponowały mu odprawę równą miesięcznej pensji, na co nie przystał zawodnik. Nie doszło więc do porozumienia i w konsekwencji,piłkarzowi, który z trzyletnią przerwą związany jest z Piastem od wieku juniora, nie pozwolono na wzięcie udziału w sesji zdjęciowej i przesunięto do drużyny rezerw, choć de facto gra tam juz od dłuższego czasu.
Do końca sezonu Krzycki będzie więc trenował z zespołem prowadzonym przez Krzysztofa Szumskiego, chyba że jeszcze przed zamknięciem okienka transferowego zmieni zdanie i zaakceptuje warunki zaproponowane przez klub.






















Bardzo dobre posunięcie Krzysiu !
Powodzenia.
Sorry. miało być Łukasz 😉
Kołodziejczyk mistrz negocjacji…Łukasz zrobił bardzo dobre posunięcie, nie dość że dostanie pieniążki(dość fajne) to i ośmieszył torcika. Takim oto posunięciem Łukasz zagrał mu na nosie, bo co z tego że będzie w rezerwach jak pensja ta sama(a tańsze było by danie Łukaszowi należnej mu odprawy i w droge) to nie, bo torcik wie lepiej 🙂 BRAWO ŁUKASZ ! 😉
Łukasz trzymaj się
Krzyniu, trzymaj się…po yeah bunny kołodziejczyk ośmiesza się co chwilę, tak jak teraz…Życzę jeszcze dużo sukcesów na arenach sportowych, pzdr.
Chciał grać w nowym klubie GKS Tychy i w nim co miesiąc dostawać wypłatę. Chciał jednocześnie jednorazowo dostać wypłaty za miesiące, w już których nie grałby w poprzednim klubie, czyli w Piaście… Czy to jest uczciwe? Nie. Uczciwie będzie zarabiał na wypłatę, grając w III ligowych rezerwach Piasta z nadzieją, że pomoże mu to w dalszej karierze na poziomie I ligi a może nawet E-klasy. Powodzenia!
nie gra a siano by chciał dostawać wprzód, wzmocnisz nam rezerwy
Na pewno uczciwe ze strony klubu było zatrudnienie Collinsa Johna, wypłacanie mu co miesiąc przyzwoitej pensji, a potem pożegnanie się z nim w aksamitny sposób i wypłacenie mu odprawy. Collins przecież to gracz z ciekawym CV, a Krzycki to byle kto. Nieważne że temu klubowi poświęcił siedem lat życia. Jemu nie należy się godne rozstanie z klubem, bo to tylko Polak, a nie zagraniczniak. Zgadzam się z Nocnikiem!