W miniony czwartek Gerard Badia formalnie już związał się z Piastem Gliwice, na razie umową do końca sezonu z opcją przedłużenia jej na dłuższy okres. Dla kibiców z Gliwic – Badia był do niedawna zupełnie anonimowym zawodnikiem. Wziął jednak udział w zgrupowaniu, które odbyło się w jego rodzinnym kraju, czyli w Hiszpanii.
– Był z nami na obozie. Grał w meczach kontrolnych. W jednym ze spotkań strzelił bramkę. Jest to taki piłkarz, którego szukaliśmy. Ma inklinację do gry kombinacyjnej, jak również dysponuje niezłym strzałem. Liczymy, że potwierdzi ten atut, i ta mała liczba bramek zdobywanych przez nas uderzeniami z dalszej odległości, teraz się zmieni – tłumaczy, dlaczego zdecydował się ściągnąć do Gliwic tego piłkarza Marcin Brosz.
W kadrze Piasta brak było do tej pory pomocnika, którego mocną stroną byłaby gra lewą nogą. Taki piłkarz siłą rzeczy powinien grać na lewym skrzydle, ale Badia nie koniecznie musi na tej pozycji od razu zastąpić Podgórskiego – Przymierzamy go na dwie pozycje, zarówno do środka pola jak i na skrzydła. Tam właśnie grywał w poprzednich klubach, jak i w trakcie sparingów, które rozegraliśmy w Hiszpanii – dodaje trener Piasta.
Nowy nabytek gliwiczan ostatnio nie występował jednak regularnie. Jesienią zaliczył tylko pięć meczów, a ostatniego gola w lidze zdobył ponad dwa lata temu – Ostatnie pół roku rzeczywiście grał trochę mniej, ale nie było to spowodowane jego sportową dyspozycją, tylko sprawami organizacyjnymi klubu w którym występował – wyjaśnia Brosz. – Natomiast jak prześledzimy jego karierę , to wcześniej występował regularnie. Dwa lata temu na w Segunda A, gdzie miał wysokie notowania.
Jest to zawodnik niespełna 25. letni, a taki szybko wraca do formy. W sparingach zresztą pokazał, że może być ważnym ogniwem naszego zespołu – przekonuje szkoleniowiec niebiesko-czerwonych.
W ostatnim miesiącu do zespołu dołączyło trzech zawodników mówiących po hiszpańsku. W sumie będzie już ich pięciu. W tej sytuacji język hiszpański może być częściej słyszany w szatni Piasta niż polski – Zawodnicy z zagranicy mają obowiązek uczyć się języka polskiego. Ruben potrafi już porozumieć się z kolegami na boisku, dobrze radzi sobie też poza stadionem w codziennych sprawach. Prawdziwym lingwistą natomiast jest Carles. Ten bardzo szybko się uczy naszej mowy – rozwiewa wątpliwości trener Piasta.
Gerard Badia. Wiek 24 lata, 174 cm wzrostu. Dotychczasowe kluby: CD Tortosa (juniorzy), CD Tortosa, CF Gavà, Real Murcia CF B, CD Guadalajara, SD Noja, Piast Gliwice





















