W czwartek drużyna Piasta wznowi treningi po powrocie ze zgrupowania w Hiszpanii. Jednym z nowych zawodników, który lada moment podpisze z gliwickim klubem półroczną umowę jest Gerard Badia. Ten 24-letni Hiszpan został ściągnięty na Okrzei, by grać na lewej pomocy, czyli tam, gdzie najczęściej widywaliśmy Tomasza Podgórskiego.
Kapitan i wychowanek Piasta po dwóch, rewelacyjnych wręcz sezonach, jesienią ubiegłego roku nie grał już tak pewnie. Trenerzy nie mieli jednak dla niego alternatywy. Próbowali ustawiać na tej pozycji Cicmana i Izvolta, ale efekt był jeszcze gorszy. W tej sytuacji stało się wręcz koniecznością sprowadzenie zawodnika, który byłby alternatywą dla Podgórskiego. Ma nim być Gerard Badia, którego mocną stroną jest gra lewą nogą – To niewysoki, ale bardzo ruchliwy zawodnik. Jego mocnymi stronami są technika i lewa noga, bo trzeba mu oddać, że ma ją ułożoną naprawdę dobrze. W sparingach grywa jako podwieszony napastnik, ale podobno równie dobrze może występować na obydwu skrzydłach – mówił o nim niedawno w dzienniku „SPORT” Tomasz Podgórski.
Jesienią problem Podgórskiego nie polegał tylko na słabszej dyspozycji. Przeciwnicy po prostu doskonale go rozpracowali. Złamanie akcji do środka, przełożenie piłki na prawą nogę i próba strzału, to oprócz stałych fragmentów gry, był znak firmowy wychowanka Piasta. Rywale przestali się jednak na to nabierać.
Badia jest wychowankiem CD Tortosa. W poprzednich sezonach reprezentował barwy takich klubów, jak – CF Gava, Real Murcia B oraz CD Guadalajara z którym grał w drugiej lidze. Ostatnio był zawodnikiem SD Noja, czyli drużyny występującej w Segunda Division B. Sęk w tym, że nawet na tym poziomie grywał rzadko. Jesienią wystąpił ledwie w 5 meczach, nie strzelając żadnego gola. Po raz ostatni do bramki rywali trafiał w sezonie 2011/12 , gdy bronił barw CD Guadalajara. Od początku stycznia pozostawał wolnym zawodnikiem.
Badia przebywał z Piastem na obozie w Alicante. 24-letni zawodnik, wystąpił w kilku sparingach, a w meczu z chińskim Shanghai Shenhua zdobył nawet bramkę. Sztab szkoleniowy był z niego bardzo zadowolony.
Jeśli Badia wskoczy na lewe skrzydło, to też nie oznacza, że Podgórski automatycznie usiądzie na ławce. Lewą pomoc kapitanowi Piasta wymyślił Marcin Brosz. W przeszłości „Podgór” najczęściej występował w środku pomocy lub na prawym skrzydle. Były też mecze, gdzie szkoleniowcy wystawiali go w ataku.
W poniedziałek Badia przyleciał z Piastem do Polski, we wtorek przechodził badania i testy medyczne. Piłkarz jest już o krok od podpisania kontraktu z gliwiczanami. Na razie umowa będzie obowiązywała do końca rozgrywek, lecz może ona zostać przedłużona o dwanaście miesięcy.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Myślę że konkurencja będzie działała na podgóra mobilizująco 🙂
… ” Trenerzy nie mieli jednak dla niego alternatywy „… dziwne, bo wydawało mi się że tą alternatywą był (jest) Dytko.
Zadziała dobrze na naszego kapitana.
Ale neistety to cyba Badia byl tym wielki m zapowiadanym transferem, oby nei był przereklamowany. Mam nadzieje, ze Rabiola sie odblokował. Bo Ruben sam nic nie zrobi. Patrząc na nasz skład o ile wzmocnienia są udane to nie jest zle i powinnismy sie wlaczyc w walke o pierwsza 8 🙂
wlasnie.. o kazdym mozna napisac ze jest swietnym piłkarzem… o obroncy ze nie do przejscia za wszystkie glówki wygrywa.. o pomocniku ze silny skoczny kreatywny dobrze podaje dobrze strzela… a tak naprawde boisko weryfikuje.. pozostaje miecnadzieje.,.