Nadciąga portugalska inwazja?

RabiolaDziałacze Piasta specjalizują się w tajnych misjach. Co jakiś czas wsiadają do samolotu, by „zapolować” na zawodników. Przedstawiciele gliwickiego klubu gościli już w Hiszpanii, Niemczech czy Turcji. Z tych pierwszych dwóch państw, przywieźli Rubena, Carlsa czy Dytko. Nad Bosforem szukali natomiast miejsca na drugie zgrupowanie Piasta. Ostatnia ich wyprawa miała miejsce kilka dni temu. Tradycyjnie już klub nie pochwalił się, że do Portugalii pojechał Bogdan Wilk menedżer Piasta i Jarosław Kołodziejczyk, szef klubu.

Na trop tego wypadu wpadł Przegląd Sportowy. – Kilka dni temu przedstawiciele gliwiczan gościli w Portugalii, gdzie rozglądali się za potencjalnymi kandydatami do gry w ekstraklasie. Na efekty tej wizyty długo nie trzeba było czekać – można było przeczytać we wczorajszym wydaniu gazety. I rzeczywiście – efekt  jest piorunujący. W Gliwicach w ostatnich dniach pojawiło się już trzech graczy, którzy ostatnio biegali po portugalskich boiskach.

Wróćmy jednak do genezy tej operacji. Portugalski szlak przetarł działaczom Piasta Kajetan Osuch. To menadżer młodego pokolenia. Ma zaledwie 24 lata, ale już kilka transferów przeprowadził, głównie do Zawiszy Bydgoszcz, klubu, którego właścicielem jest jego ojciec.

Piast natomiast „zawdzięcza” mu pozyskanie Rabioli. To właśnie Portugalczykiem, który od pół roku nie może wywalczyć sobie miejsca w składzie opiekuje się Kajetan Osuch. Co ciekawe młody Osuch nie był nigdy piłkarzem, jak większość ludzi z tej branży – Grałem kilka lat w tenisa, w piłce byłem za słaby. Mam jednak taką zdolność, że potrafię postawić się na miejscu piłkarza, którego transfer przeprowadzam – tłumaczy w rozmowie z juniorfutbol.pl opiekun Rabioli. Osuch przyznaje też w tej rozmowie, że jego kolegą jest portugalski agent Bruno Carvalho, który sfinalizował transfer Neto do Zenita Sankt Petersburg za ponad 5 milionów euro. To wyjaśnia nam skąd takie zainteresowanie zawodnikami z tego niedużego, ale bogatego w piłkarskie talenty kraju.

Portugalia stała się miejscem penetracji menedżerów związanych z polskimi klubami, niewątpliwie po sukcesie jaki odniósł Marco Paixao. Napastnik Śląska Wrocław jest najlepszym obecnie strzelcem polskiej ekstraklasy i jeśli nie przeprowadzi się do innego kraju, to pewnie tak zostanie. Póki co jednak pierwszy, gliwicki Portugalczyk – Rabiola, przy Okrzei nie się nie sprawdza, ale jego postawę ocenimy w innym artykule.

W tej sytuacji jest całkiem realne, że w szatni Piasta będzie przybywać zawodników, którzy ostatnio grali w Portugalii. Tacy gracze jak Manuela Fortesa czy Petera Vigę można mieć za przysłowiową czapkę gruszek, bo to amatorzy. Nie mniej jednak oni już wygrali, bo ich nazwiska przewinęły się w sportowych mediach.

Victor Nikiema czy Rabiola pewnie już klub z Okrzei kosztują trochę więcej, ale też nie są to piłkarze z wyższej płacowo półki. Jeśli wierzyć portugalskim mediom, to w kolejce do Piasta czekają kolejni kandydaci do gry w niebiesko-czerwonych barwach.

źródło: piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy/juniorfutbol.pl

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Trrrr

K***a!!! Nie psujcie mi wekend’u!!!!!!!

CŻPG

Jeżeli nie będą tacy nie udolni jak Rabiola to ok nie ma problemu. Bo np we Wrocławiu czy Bydgoszczy ten kierunek poszedł w dobra stronę. Owszem Śląsk klepie dołek Zawisza zas w Górze ale chodzi mi o samych piłkarzy. Rabiola jest wprawdzie lepszy niż Colins czy nawet Docekal ale nie skutkuje to w bramki. Gdyby Rabiola był Obrońca czy nawet pomocnikiem można było by mu to wybaczyć.

Wiklinowy Nocnik

Kim był ten Paixao, kiedy trafił do polskiego klubu w E-klasie? Drogocenną gwiazdą ligi portugalskiej? NIE. Był szeregowym szarakiem. Przyjechał do nas i po pół roku jest herosem. Puka gole, dobrze gra, już można na nim zarobić. Dlaczego więc tzw. „kierunek portugalski” jest błędny? Czy piłka portugalska – skoligacona w naturalny sposób z brazylijską – jest daleko w tyle za nasza rodzimą kopaniną? Których piłkarzy znajdziemy więcej w klubach liczących się lig europejskich: Polaków czy Portugalczyków? Gdzie ogólny poziom piłkarstwa, mierzony osiągnięciami klubów i reprezentacji, jest wyższy? Ilu polskich zawodników sprowadzają kluby portugalskie? U nas nasze własne zera gonią się po murawie z zerami. Trzeba do tych zer coś dodawać, żeby było po co przychodzić na stadion. Gdzie byłby Piast bez Rubena Jurado? Już w I lidze.

CŻPG

Wiklin właśnie Paixao u nas strzela bramki. A więc na coś się przydał tu puki co zakupieni są Obrońca i Pomocnik. Ten drugi może być albo sam bramko strzelny albo wypracowywać akcje Rabioli. Możemy tylko gdybać jak będzie. Chodź ja wychodzę z założenia,że i tak Piast powinien pójść w stronę Ruchu Chorzów. Pozbyli się obcokrajowców i dają rade są wyżej od nas i statystyki mają lepsze. No i bo pewnie zaraz padnie gadka o kasie i taniej też wychodzi zatrudniając juniorów.

yazzo

A Gliwicka mlodziez bedzie stała i czekała w kolejce po nic.Lepiej płacic wieksza kase tym,ktorzy zrą hamburgery i wagi nie potrafia zrzucic,tym ktorzy mieli byc gwiazdami a graja na poziomie naszej mlodziezy.Przypomnijmy sobie ,była juz Brazylijska Pogon… Teraz Portugalski Piast?