Szansa na pierwszą ósemkę, anazliza

ruch-piast-radoscW sezonie 2013/14, rozgrywki w ekstraklasie są prowadzone wg nowego systemu. Po części zasadniczej tabela zostanie podzielona na dwie części. Zespoły, które zajmą miejsca od 1-8 będą walczyć o medale. Te z niższych lokat o utrzymanie. Aby te dodatkowe mecze nie były dla niektórych zespołów grami o przysłowiową pietruszkę, po tej części zasadniczej zostanie odjęta  połowa zdobytych punktów. Potem jeszcze zostanie rozegranych siedem dodatkowych spotkań. Uprzywilejowane będą te zespoły, które  zajmą wyższe miejsca w swoich ósemkach, bo w czterech meczach będą gospodarzami.

 

Czy system ten rzeczywiście uatrakcyjnił rozgrywki, to się okaże na koniec sezonu, kiedy będzie można dokonać pełnej analizy. Marketingowo na pewno skorzystają na tym drużyny, które  znajdą się w tej lepszej ósemce. Tam na pewno będzie już Legia, Wisła, Lech, a te zespoły na trybuny przyciągają znacznie więcej widzów niż Podbeskidzie, Widzew, czy Zagłębie Lubin. Awans do tej górnej części tabeli gwarantuje też utrzymanie. W tej sytuacji zdecydowana większość ekip postawiał sobie za cel zakończyć zasadniczą część sezonu na miejscu nie gorszym niż ósme.

Taki cel wyznaczyli sobie też gliwiczanie. Po 21 meczach Piast jednak zajmuje 11 lokatę w tabeli. Strata do miejsca ósmego  jest matematycznie nieduża, bo wynosi tylko dwa punkty. Jak ciężko jednak jest zniwelować nawet tak małą przewagę, pokazuje życie. Podopieczni Marcina Brosza po serii czterech nie przegranych z rzędów spotkań wskoczyli do pierwszej ósemki, ale tylko na jedną kolejkę. Wysoka przegrana w Bydgoszczy zepchnęła ich znów w dolne rejony.

Dwa oczka straty można zniwelować jedną wygraną, ale też trzeba liczyć na potknięcia rywali. Tymczasem ostatnia, zimowa kolejka pokazała, że nawet jeśli przeciwnik nie wykona planu maksimum i nie wygra, to samemu też nie jest łatwo o zwycięstwo.

Piast na dodatek z drużyn, które mają realne szanse na awans do pierwszej ósemki. ma chyba najtrudniejszy terminarz. Gliwiczanie rozegrają jeszcze dziewięć  spotkań z tego pięć na boiskach przeciwnika. Aż siedmiu rywali na ten moment jest od nich wyżej w tabeli.  Do Gliwic przyjadą Wisła, Legia, Pogoń i Podbeskidzie. Na wyjazdach będzie się trzeba zmierzyć z Lechem, Widzewem, Ruchem, Lechią i Jagiellonią.

Z wymienionych zespołów w pierwszej części sezonu Piast wygrał z Widzewem, Podbeskidziem i Jagiellonią.  Z Lechią zremisował z pozostałymi przegrał. Zakładając, że  niebiesko-czerwoni powtórzą te wyniki w drugiej części sezonu , to będą mieli an koncie 37 punktów. To będzie na pewno za mało, aby zagrać w pierwszej ósemce. W tym sezonie nawet 40 oczek może nie wystarczyć, aby tam się znaleźć. Liczba 42. powinna już zapewnić grę o wyższe cele. To jednak oznacza, ze Piast w 9 meczach musiałby zdobyć 15 pkt, czyli prawie 1,7 pkt, na mecz. Dotychczasowa średnia natomiast  wynosi niespełna 1,3.  Piast musiałby więc zdecydowanie poprawić wiosną ten czynnik.

Teoretycznie, jak i praktycznie jest to możliwe. W poprzednich sezonach nie brak zespołów, które będąc po 21 kolejkach  w podobnej sytuacji jak Piast, kończyły rozgrywki na miejscu wyższym niż ósme. W sezonie 2011/12 dokonał tego Górnik Zabrze, które w ostatnich 9 meczach zdobył 17 pkt.  i przesunął się z miejsca 10 na ósme. Rok wcześniej sztuki tej dokonała Polonia Warszawa, która mając 27 pkt i mając 11 miejsce w tabeli, wywalczyła potem 16 oczek, co dało jej awans na siódme miejsce. Analiza statystyczna oparta na poprzednich sezonach,  może jednak okazać się w tym sezonie  myląca, właśnie ze względu na to, że nawet 13 w tabeli Śląsk wciąż stawia sobie za cel grę  o wyższe cele.

Zazwyczaj zimą zespoły, które już miały zapewniony byt, a nie walczyły o wyższe cele, nie zbroiły się za wszelką cenę. Teraz na pewno będzie inaczej. Już pierwsze, dwa-trzy mecze mogą zadecydować o tym, gdzie się wyląduje na koniec rozgrywek. Forma musi więc przyjść od pierwszego, wiosennego spotkania. Na poprawki nie będzie już czasu.

Piast w ostatnich sezonach lepiej spisywał się wiosną niż jesienią.   Awans do ekstraklasy został wywalczony udaną rundą rewanżową, ale od razu trzeba wprowadzić korektę, że gliwiczanie wtedy aż 13 spotkań rozegrali na własnym stadionie. W poprzednim sezonie też podopiecznym Marcina Brosza zdobywanie punktów przychodziło łatwiej wiosną niż jesienią. Obecnie jednak Piastowi wszystko przychodzi z większym trudem, niż miało to miejsce w poprzednich dwóch latach. Na razie pozostaje nam jednak uzbroić się w cierpliwość i czekać do pierwszych , wiosennych pojedynków.

opracowanie: piast.gliwice.pl

 

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Tom1978

Piast pewnie znów wzmocni sie jakimiś odpadami to będzie cienko!Zresztą trzeba czekać ile da urząd miasta jak da!Chyba pora zmniejszyć to wyrzucanie kasy w błoto!

Dunaj

Myślę że kluczową sprawą w tym temacie będą także roszady z klubach. Na 99% możemy pogodzić się ze stratą Darka Treli który nie raz ratował drużynę z opresji. Przez to matematyczne szanse spadają ale trzeba wierzyć w nowych i młodych – oby Kuba Szumski dał radę miedzy słupkami!

Piotrek

Zgodzę się z kolegą, klub kupuje zawodników, po czym albo sprowadza ich do rezerw, albo jak Martinez nie pokazują na boisku niczego, nawet woli walki. Chyba lepiej zainwestować w 2 dobrych zawodników niż kupić 5, z czego każdy poniżej przeciętności. Piast chyba nie należy do klubów, które muszą się martwić tak o finanse, aby słabymi zawodnikami łatać dziury, po tych którzy odeszli z klubu.

yazzo

przegladajac strone 90minut,zauwazylem ze duzo juniorow starszych weszlo w sklad..To oczywiscie bedzie ta druga druzyna tzw.rezerw… Sa tez wpisani na liste pilkarze z Karpat Krosno..Jest tez ten wynalazek prezesa bramkarz… Ani jednego napastnika,wiekszosc pomocnikow..Wzmocnienia? kim?>czym? i co wazne..za ile

franekusa

To jest najwaniejsze za ile,Szaczegolnie dla ciebie jako sponsora strategicznego ,tylko nie pieprz o jakis smiesznych podatkach tak pisza wszyscy ktorzy wlasnie ich nie placa.

Jurek

Witam !
Teoretycznie Piast ma szansę nawet na 18 punktów. Nie ukrywam, że jest to wg mnie bardzo dobry wynik, obserwując dotychczasową grę. Osiągnięcie tego rezultatu to chyba szczyt marzeń naszych piłkarzy. Oby im sie udało. Wiosna zapowiada sie pasjonująco. Jakie wzmocnienia ? Chyba odpowiedź dopiero w styczniu 2014 r.
Pozdrawiam.

CŻPG

Jak się maja wzmacniać to lepiej by nie byli to piłkarze typu Colins i Rabiola gdzie potrzebują czasu. Jeżeli już to albo niech szukają tu w Gliwicach młodych ( a wiemy ,że przyjdą juniorzy jak i juniorzy Karpat Krosno) jak i młodych z naszego województwa. Tacy piłkarze mieli by więcej motywacji do tego by się pokazać. A finansowo wyszło by i taniej.

dalin

Ja liczę na powrót Wojtka. Szkoda tylko że na siłę udowadnia się zasadność decyzji o zakupie Rabioli. Udanych przygotowań, może tym razem sztab będzie miła czas na analizy 🙂

Wiklinowy Nocnik

W kasie powinno leżeć 700 tysięcy niewydane na premię dla zespołu za zakończenie jesieni w pierwszej „ósemce”. Dołożyć coś i kupić pakiet Maki+Wacławczyk z Bełchatowa. Maki swoją postawą jawnie wywierają presję na odejście z I ligi, a Bełchatów niewolniczo ich wiąże zaporową ceną. Niech Piast gra w dolnej ósemce – przecież to nie oznacza zaraz spadku. Mając podrasowaną drużynę i trochę punktów zapasu można oczekiwać utrzymania. Niech do zespołu wejdą na stałe Dytko, Murawski, Maki itd. Trzeba nam łapać perspektywę, a skład się starzeje.

franekusa

Mniej wiecej tak powinno byc.

ToMo

pierwsza ósemka to cel minimum!