Radosław Murawski jest kolejny gliwiczaninem, który zagrał przeciwko Górnikowi. Wychowanek Piasta dostał szansę gry od początku meczu i miał ogromny wkład w sobotnie zwycięstwo. Nie tylko rozbijał ataki zabrzan, ale też i sam był bliski zdobycia gola. „Muraś” nie krył, że ten mecz był dla niego wyjątkowy, a radość z wygranej podwójna. Murawski po raz kolejny podkreślił, że nigdy nie zagra w Górniku.
O zwycięstwie nad Górnikiem
Chyba nie da się tego opisać słowami, ale jeśli chodzi o mnie, to jest to super uczucie wygrać z Górnikiem Zabrze, szczególnie, że na ta wygraną czekaliśmy dość długo, bo cztery lata. Po tym powrocie do Ekstraklasy nie szło nam w tych derbowych pojedynkach, ale dzisiaj skutecznie im się przeciwstawiliśmy. Myślę, że dobrze to wyglądało. Nie daliśmy sobie strzelić bramki, a sami zdobyliśmy dwie.
Przygotowania do meczu
Wyjechaliśmy, aby nie żyć tą całą otoczką, która była wokół tego meczu. Chcieliśmy się skupić tylko na grze. Chcieliśmy się odpowiednio mentalnie przygotować do tego pojedynku i myślę, że nam się to udało.
Atmosfera na trybunach
Jeśli chodzi o atmosferę to nie da się tego opisać. trzeba być na stadionie, boisku i to poczuć.
O swoim występie
To jest dla mnie najważniejsze, aby grać i dodawać te swoje cegiełki do tych zwycięstw. Miałem taki wytyczne, aby oddawać te strzały. Bardzo chciałem strzelić bramkę Górnikowi, nie udało się. Raz bramkarz stanął na wysokości zadania, drugi raz obrońca wybił piłkę z linii, ale to nie ważne, ważne, że wygrywamy
O ewentualnym transferze do Górnika
Zostałem zapytany o to czy bym poszedł do Górnika, więc odpowiedziałem, że nie i będę się tego trzymał. Jestem gliwiczaninem i nie zrobiłbym tego kibicom i swojej rodzinie. Duma by mi na to nie pozwoliła.
źródło: piast.gliwice.pl .






















Muraś prawdziwy lokalny patriota. Sikornik jest z Ciebie bardzo DUMNY. SPD’97
No po raz kolejny mogę z pełną stanowczością napisać ,że mecz mi się podobał. Wprawdzie nie było takich składnych akcji jak w meczu z Zagłębiem ale to wiadomo Górnik z wyższej półki (bynajmniej patrząc na tabelę). Ale mimo to szło im to dobrze w sumie nie spodziewałem się,że Górnik zagra tak słabo a Piast tak dobrze. Nawet dobrze nie zasiadłem na sektorze a tu patrze ludzie skaczą krzyczą odwracam się patrze piłka w siatce oczy to omało mi nie wyskoczyły. Tyle,że martwi mnie frekwencja na meczu z Koroną. Teraz było ok bo Sobota godzina 18:00 do tego Derby. Z Korona to Piątek i godzina 18:00. Mam nadzieję,że ostatnie 4 mecze Piasta pobudza w kibicach ten fanatyzm który gdzieś po wielkim sukcesie po tamtym sezonie i niezbyt dobrym początkiem tego sezonu gdzieś zgasł. Na prawdę jak chcecie to potraficie rozumiem obowiązki (praca,dom,rodzina) ale jeżeli ktoś ma czas to tylko 105 min (90 min mecz i 15 min przerwy) raz na 2 tygodnie czy to tak dużo?