Najbliższym rywalem Piasta w ekstraklasie będzie Zagłębie Lubin, drużyna, która bez wątpienia jest największym rozczarowaniem sezonu. Zamożny klub, z bogatym sponsorem i świetnymi warunkami, po 16 kolejkach plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Aby ratować Zagłębie przed spadkiem, zdecydowano się zatrudnić doświadczonego szkoleniowca, trenera z charakterem i charyzmą niezbędną, by wyprowadzić lubinian z kryzysu. Na razie jednak Orestowi Lenczykowi sztuka ta nie udaje się.
W miniony weekend Zagłębie zmierzyło się z siódmą drużyną czeskiej ekstraklasy FK Jablonec. Skończyło się spektakularną porażką 1:4. – Chciałem rozegrać sparing z dobrą drużyną, z zamiarem przetestowania wszystkich dostępnych zawodników na tle wymagającego rywala. Niektórzy piłkarze dotychczas grywali w rezerwach i brakowało im sprawdzianu na tle mocniejszej drużyny. Spotkania w 3. lidze to nie ten sam poziom i wymagania co ekstraklasa. Bardzo dobrze jednak zaprezentowali się w dzisiejszym meczu nasi goście, widać było dyscyplinę taktyczną, słychać było podpowiedzi. Tego zabrakło u nas – powiedział po meczu szkoleniowiec Zagłębia.
Lubinianie wciąż popełniają te same grzechy. Pozwalają sobie strzelać gole, a sami ich nie zdobywają. – Nie przejdę obojętnie wobec powtarzających się błędów. My musimy wygrywać, a atak znowu zawodzi. Poprzestawiana defensywa też popełniała błędy, zespół wciąż dołuje – przyznaje Lenczyk. Dodajmy, że gol dla „Miedziowych” padł po strzale samobójczym.
Ta wiadomość może ucieszyć Marcina Brosza, choć trener Piasta pewnie zdaje sobie sprawę, że mecz sparingowy a ligowy to dwie różne sprawy, szczególnie, że gospodarze piątkowego starcia stoją nad przepaścią. Jeśli przegrają, mogą spaść na samo dno tabeli już go nie opuścić – Nie składamy jednak broni, bo kolejne spotkania przed nami. Z Piastem zagramy o zwycięstwo, zresztą to przede wszystkim mamy wygrywać u siebie. W meczach z wymagającymi rywalami, z krajowej czołówki, momentami potrafiliśmy grać w piłkę, to dobry prognostyk. Niestety, to nie przekładało się na wyniki. Dziś każdy remis u siebie, będzie dla nas porażką – podkreśla Orest Lenczyk.
Gliwiczanie zagrali w miniony piątek sparing z Podbeskidziem. Wygrali to spotkanie 1:0 i niech to będzie dobry prognostyk przed piątkowym starciem
Źródło: piast.gliwice.pl/ wroclaw.sport.pl






















Incydent miał miejsce podczas niedzielnego spotkania pomiędzy Kłodnicą Gliwice a Quo Vadis Makoszowy. Grupa pseudokibiców Piasta Gliwice poturbowała jednego z piłkarzy drużyny przyjezdnej, który miał na sobie bluzę z emblematami Górnika Zabrze.
Bravo 20 na jednego jako kibic Piasta duma mnie rozpiera!