Polska obrona bez Glika nie istnieje

Glik-reprezentacjaW miniony piątek reprezentacja Polski rozegrała pierwszy mecz pod wodzą nowego selekcjonera, byłego już trenera Górnika Zabrze – Adama Nawałki. Wynik chyba wszyscy znają. Gładka przegrana Polaków 0:2. Główną przyczyną porażki była katastrofalna gra w obronie. Słowacy jak w masło wchodzili w naszą defensywę, a gdyby nie Boruc, który bronił prawie jak Trela, to skończyłoby się na 0:5. W meczu tym nie zagrał Kamil Glik, który zarówno w kadrze Smudy jak i Fornalika był pewniakiem na pozycję stopera.

Po nieudanych eliminacjach do Mistrzostw Świata trzeba było wskazać winnych za kiepski występ naszej reprezentacji. Jedną z ofiar został Kamil Glik. Eksperci krytykowali go niemiłosiernie, czy jednak słusznie?

Glik w eliminacjach rozegrał najwięcej spotkań ze wszystkich defensorów, bo osiem z dziesięciu, w tym siedem w pełnym wymiarze czasowym. Zdobył jedną bramkę w meczu przeciwko Anglii (1:1). Nie zagrał tylko w wyjazdowych spotkaniach z Mołdawią (1:1) i San Marino (1:5), czyli z najsłabszymi rywalami w grupie. Logiczne więc jest, że ci co grają mniej, nie będą narażeni na popełnianie błędów. Obrońcy AC Torino pomyłki  się przydarzały, ale jak je uniknąć, gdy w każdym praktycznie meczu obrona grała w innym ustawieniu? W tych dziesięciu spotkaniach zagrało aż 11 obrońców! Glik zmieniał więc partnerów w obronie, częściej niż celebryci żony.

Kamil Glik spokojnie jednak zareagował na brak powołania – Dostawałem od dziennikarzy niezbyt pozytywne opinie, robiono ze mnie kozła ofiarnego. Teraz otrzymuje sto telefonów dziennie. Nie jestem zdenerwowany, absolutnie. Wygląda to jednak trochę dziwnie. Powiedziałem sobie, że nie będę komentował powołań. Proszę żeby dziennikarze dzwonili z tym pytaniem do trenera – powiedział w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego były zawodnik Piasta.

Glik błyskawicznie odpowiedział decyzje trenera Nawałki. Jeszcze tego samego dnia, gdzie dowiedział się, że nie zostanie powołany, strzelił gola w ligowym meczu z Livorno (3:3). Była to jego druga bramka w Serie A.

Adam Nawałka tłumaczył, że nie skreśla Glika, ale chce sprawdzić inne warianty. Efekt było widać we wczorajszym meczu. Nawałka na środku obrony postawił na Artura Jędrzejczyka i Marcina Kamińskiego, ale to, co wyczyniali we Wrocławiu, wszyscy widzieli, a przynajmniej ci, co zdecydowali się siąść przed telewizorami. 21-letni Kamiński był łatwo ogrywany przy obu golach, Jędrzejczykowi skórę uratował Boruc, który ofiarną interwencją naprawił kardynalny błąd stopera.

Natomiast boczni obrońcy – absolutnie autorski pomysł selekcjonera – czyli debiutanci Rafał Kosznik i Paweł Olkowski, zawodnicy Górnika Zabrze, może i się starali, tyle, że byli zupełnie bezproduktywni. Olkowski wywalczył rzut rożny. To wszystko po stronie zasług. Kosznik kopnął raz między nogami rywala, minął go, ale pożytku z tego nie było. Po przerwie z 16 m kopnął z całej siły wysoko w trybuny, czym ucieszył wyłącznie kilkuletniego brzdąca, który złapał piłkę.

Nawałka dopiero otwiera rozdział p.t. reprezentacja narodowa. Cudotwórcą też nie jest i z gliny chleba nie ulepi. Nie trzeba być jednak trenerem, aby wiedzieć, że obrona to najważniejsza formacja, bo najpierw trzeba się nauczyć nie tracić goli, a potem móc je strzelać. Jest jeszcze druga strona medalu. Były trener Górnika brutalnie zderzył się z międzynarodową rzeczywistością, a ta jest taka, że aktualnie Polaków prawie wszyscy na arenie międzynarodowej leją.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/przegląd sportowy/sport.pl

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kibic

Pałka Nawałka dwa kije 😀 Widać ,że prowadził Górnika eliminuje wszystkich co mają lub mieli powiązania z Piastem. Treli nie powołał a i Glika też sie pozbył.

Bodzio

Adam bez Wałka-to koniec tego gościa.Powołał żabi skrzek-i baty od Słowaków.Pamiętam go jeszcze z lat 80-tych ubiegłego wieku.Miał trochę techniki,natomiast był za mięki-taka panienka na boisku.A co do Glika-jeszcze będą na kolanach go prosić,aby wrócił do repry.

Kibic Piasta

Do dupy taka reprezentacja. Zamiast w koszulkach z orzełkiem powinni grać z napisami Nawałka.

kosior

Glik jest cienki jak polsilver i dobrze ze to drewno nie dostało powołania.

El_Sector.

Za to kolesie z Górnika byli ekstra.Słowacy bardzo ich chwalą.