Kędziora ma ochotę pokonać Robaka

Wojciech-KedzioraW poprzednim sezonie zarówno Piast jak i Pogoń były beniaminkami w ekstraklasie. Portowcy nieźle zaczęli, ale potem coś się w ich grze zacięło. W konsekwencji pracę w Szczecinie stracił Artur Skowronek, a funkcję pierwszego trenera w marcu objął Dariusz Wdowczyk. Pogoń i to dość pewnie utrzymała się jednak w najwyższej klasie rozgrywkowej. W obecnym sezonie drużynie ze Szczecina  idzie nadspodziewanie dobrze.   Po 13 kolejkach „Duma Pomorza” ma już na koncie 23 pkt i zajmuje czwartą lokatę w tabeli. Łatwo więc o punkty we wtorek nie będzie.

 

– Jest to trudny teren – przyznaje Wojciech Kędziora – Pogoń jest na fali, plasuje się w górnej części tabeli. Łatwo jednak nigdy w Szczecinie się nam nie grało. Nie zmienia to jednak faktu, ze jedziemy tam po zwycięstwo – ocenia sytuację napastnik Piasta.

Po ostatnim meczu z Koroną za najsłabszych zawodników na boisku uznano stoperów. Golla wyleciał z boiska za taktyczny faul. Dąbrowski natomiast notorycznie gubił krycie w polu karnym i zdaniem obserwatorów  miał przez to współudział przy stracie drugiej bramki. To oznacza łatwiejszą robotę dla gliwickich napastników – W meczu z Lechią mieliśmy tych sytuacji klarownych kilka, co jest pozytywne. Wystarczy poprawić skuteczność i we wtorek wygramy – trafnie zauważa Kędziora.

Gliwiczanom powinno być łatwiej niż w minioną sobotę. W Szczecinie apetyty się zaostrzyły, rośnie presja na wynik, a gdzie zdobywać punkty, jak nie u siebie? W tej sytuacji Pogoń powinna atakować, a Piast mieć okazje do gry z kontry w Marcin-Robakktórej lepiej się czuje.  – Teoretycznie tak, ale zobaczymy jak Pogoń ustawi się do tego meczu. My będziemy mieli na pewno swój plan i będziemy starali się go zrealizować – analizuje napastnik Piasta.

Już w trakcie rozgrywek z Piasta do Pogoni przeniósł się Marcin Robak. Zawodnicy Piasta ze zrozumieniem podchodzą do decyzji Robaka. Jak trafienie zauważył w jednym z wywiadów Tomasz Podgórski, Robak nie przeniósł się do Szczecina by podziwiać nadmorskie krajobrazy, tylko zarabiać pieniądze. Piłka to ich zawód, z tego żyją, wybierają więc kluby, gdzie lepiej płacą. Wojciech Kędziora o pieniądzach mówić nie chce, ale  ma ochotę wyjść we wtorek na boisko i sportowo okazać się lepszym od  Marcina Robaka – Nasze drogi w drużynie trochę się rozminęły. Marcin grał, gdy ja leczyłem kontuzje. O miejsce składzie nie mieliśmy więc okazji rywalizować, ale  mam nadzieję, że staniemy naprzeciwko siebie, i że ja po tym meczu będę miał więcej powodów do  zadowolenia – uśmiecha się gliwiczanin.

Robak może nie strzela goli, ale w każdym meczu na tyle absorbuje obrońców drużyn przeciwnych, że ułatwia to dochodzenie do sytuacji kolegom z drużyny. Zadanie dla defensorów Piasta nie łatwe, ale motywację będą mieli podwójną i miemy nadzieję, że dadzą radę.

źródło: piast.gliwice.pl

 

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Enka

… no chyba jak Robak stanie na bramce 🙂 a tak na serio to strzel panie Wojtku choć jedną bramkę i pokaż że wiara kibolki nie idzie na darmo. Co do Robaka to nie ma się co z nim ścigać – jak na razie jest od pana lepszy technicznie i szybszy – niestety.

franekusa

Czy ty jestes pewny ze nie czekaja na ciebie pelne wagony wegla do rozladowywania Masz problem psychiczny idz do doctora w Piascie nie maja pychiatrow dla zyciowych paralitykow. Zapraszal cie ktos do doradzania go,o znaczysz I tyle samo masz do powiedzenia, po co sie slinisz jak kazdy cie olewa .

Enka

nie każdy Ty Kołodziejczyku mi odpisujesz, a inni się boją bo każde słowo krytyczne powiedziane na grające ścierwo jest odbierane w kontekście żabola. Więc ludzie nie chcą trzepać się z takimi idiotami jak ty którzy mają bardzo dużą kasę do stracenia. Zobacz co się dzieje z młynem – przychodzą tam dzieciaki z sektorów rodzinnych i sektoru dla dzieci. Każdy ma już tego burdelu DOŚĆ!!!

Darek

Bo jesteś żabolem!!! A na pewno nie kibicem PIASTA!!!