W piątkowej grze kontrolnej Piasta z Zagłębiem bramki nie padły, ale kibice na nudę narzekać nie mogli. W pierwszej połowie przeważali lubinianie, w drugiej więcej sytuacji stworzyli sobie gliwiczanie. Największe poruszenie na trybunach jednak wzbudziło pojawienie się na murawie Wojciecha Kędziory. Napastnik Piasta tak był tym przejęty, że w pomeczowym wywiadzie cieszył się z… „debiutu”.
– Cieszę się, że wreszcie zadebiutowałem w pierwszym zespole. Wiem, że to nie był mecz ligowy, ale Zagłębie to dobry zespół, gra w ekstraklasie, a to nie to samo, co w rezerwach – tak na gorąco ocenił swój występ napastnik Piasta.
Oczywiście to nie był debiut, tylko powrót na murawę stadionu przy ul Okrzei po ponad 10 miesięcznej przerwie. – Jeszcze trochę brakuje tego czucia piłki. Myślę jednak, że to przyjdzie z czasem, ale nie jest najgorzej – dodaje piłkarz.
„Kędi” , mimo że na boisku przebywał tylko przez kilkanaście minut, pokazał się z bardzo dobrej strony. Zainicjował kilka, akcji, oddał dwa strzały i zaliczył dobre podanie do Rubena, zakończone celnym uderzeniem Hiszpana – Nie od dziś wiadomo, że się z Rubenem dobrze rozumiemy. Widzimy i czujemy się na boisku, co też i dziś można było zauważyć. Szkoda, że nie przypieczętowaliśmy dobrej gry w drugiej połowy golem, ale dla mnie najważniejsze jest, że zagrałem w pierwszej drużynie – mówi Kędziora
Zabrakło goli, ale zawodnicy obu zespołów wyglądali na zadowolonych, schodząc z murawy – Dla drużyny najważniejsze jest, aby zachować rytm meczowy. Zmierzyliśmy się z dobrym, wymagającym przeciwnikiem. Trzeba było powalczyć i sporo się nabiegać, aby nie przegrać tego meczu. Zabrakło bramek, ale może i dobrze, zostawmy je na ligę – podsumowuje Kędziora
źródło: piast.gliwice.pl






















Mógł Brosz wystawić choć po 15 min w takim meczu z dwóch 17 lub 18 latków to nawet w takim meczu stawia na tych samych paranoja i dobrze ze nie poszedłem!Ale u nas 25 latek to talent!
marudzisz, marudzisz i marudzisz, dla 17-18-to latków sa rezerwy mądralo.
W. Kedziora usprawiedliwia druzyne, ze nie zdobyla gola mowiac: „Dobrze, zostawmy je (gole) na lige.” Rzecz w tym, ze jezeli jakas druzyna potrafi strzelac gole, to robi to z latwoscia prawie zawsze. Piastowi natomiast przychodzi to najczesciej bardzo trudno. Ale wg prezesa, gole potrafi strzelac kazdy. I takich jest pelno na rynku. Szkoda tylko, ze nie w Piascie. A jak juz sie pojawia, to sa szybko sprzedawani! Nie zyje pan Prezes! Ale dlaczego w Piascie i na koszt Piasta?
łabędyPiast ale w takim meczu trzeba coś testować a nie obcokrajowców którzy nic nie wnoszą marudo!