Zagłębie Lubin to finansowy krezus jak na polską ekstraklasą, ale sportowo drużyna ta stanęła w tym sezonie na granicy bankructwa. Po 11. kolejkach na koncie lubinian jest zaledwie 9 punktów. Daje to 14 lokatę w tabeli. Wystarczy jednak małe potknięcie, żeby zespół ten znalazł się strefie spadkowej. Aby ratować klub przed spadkiem, działacze Miedziowych zdecydowali zatrudnić najbardziej doświadczonego szkoleniowca w polskiej Ekstraklasie – Oresta Lenczyka. 71. letni trener nie od razu jednak mógł wdrożyć swój system przygotowań, bo toczyły się rozgrywki.
Teraz, gdy jest dwutygodniowa przerwa, lubinianie dosłownie dostają w kość. Od minionego poniedziałku Zagłębie przebywa na zgrupowaniu w Spale. Lenczyk dla swoich podopiecznych litości nie ma. – Przed południem trenujemy na siłowni, trener Lenczyk dużą wagę przywiązuje do tego, by jego zawodnicy byli sprawni fizycznie. Po południu wybiegamy na boisko i trenujemy już z piłkami. Przyznam, że niektórzy dawno nie wykonywali takich ćwiczeń, jakie serwuje nam trener, ale szkoleniowiec ciągle podkreśla, że systematyczna praca nad sprawnością przekłada się na postawę na boisku, a przecież każdy chce być lepszy – relacjonuje obozowe życie Bartosz Rymaniak, obrońca Zagłębia.
Miedziowi więc do Gliwic przyjadą mocno zmęczeni. Wynik oczywiście tej gry kontrolnej dla ekipy Oresta Lenczyka w tej sytuacji znaczenia żadnego mieć nie będzie. Zagłębie w 12. kolejce podejmować będzie Widzewa Łódź. Tylko wygrana pozwoli lubinianom włączyć się do walki o pierwszą ósemkę.
W Gliwicach przyjęto diametralnie inny tok przygotowań. Po poniedziałkowym meczu z Ruchem zawodnicy mieli lekki rozruch, środa była dniem w wolnym. W czwartek gliwiczanie pojechali do Żywca, gdzie o 14:30 Marcin Brosz poprowadzi otwarty trening. Ma to być promocja gliwickiego klubu w stolicy polskiego browarnictwa.
Piast w tym sezonie już dwukrotnie zmierzył się z Zagłębiem Lubin. W ekstraklasie, gliwiczanie po golach Wilczka i Rubena pokonali Miedziowych 2:1. Do drugiego starcia doszło w Pucharze Polski. W regulaminowym czasie był wynik 0:0. Dogrywka też nie zmieniła tego rezultatu. Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w rzutach karnych na korzyść lubinian.
W piątek będzie więc trzecia w tym sezonie okazja, by spotkać się na murawie. Miejsce, stadion przy ul Okrzei – Początek meczu 15:30, wstęp wolny.






















No to w końcu o 14.30 czy 15.30?
15:30!
Promocja klubu w otwartym treningu i kogo Brosz tam ma pokazać niby>?Moge zapłacić ale za gre,mecz a na byle co za darmo nie ide!
KLEPCZYNSKI DO REZERW!!! PANIE MARCINIE I PANIE DARIUSZU!!! KIEDY ZOBACZYCIE ŻE „KLEPA” NIE DAJE RADY W EXTRAKLASIE??!!