Akademiczki AZS-u nieudanie inaugurują sezon we własnej hali. (relacja/zdjęcia)

AZS-OpoleOd kilku już sezonów z uwagą śledzimy jak sobie radzą siatkarki gliwickiego AZS-u. Ta sympatia do Akademiczek zrodziła się po najefektowniejszej prezentacji w historii klubu, kiedy to przy zapełnionej do ostatniego miejsca hali, siatkarki rozegrały mecz z piłkarzami Piasta. W tym sezonie też będziemy z uwagą przyglądać się, jak sobie radzą dziewczęta z AZS-u. Cel bowiem jaki został postawiony przed drużyną z Politechniki Śląskiej jest ambitny, czyli awans do I ligi.

W pierwszym meczu zespół AZS Politechniki Śląskiej odniósł gładkie zwycięstwo wyjazdowe, pokonując 3:0 Zorzę Wodzisław Śląski, jednak w minioną sobotę podopieczne Krzysztofa Czapli rozczarowały, przegrywając u siebie z SMS LO2 Opole 1:3. – Graliśmy z dobrym zespołem, ale to nie tłumaczy naszej przegranej. Dziewczyny zaprezentowały połowę tego, co potrafią – tak na gorąco komentował ten wynik coach AZS-u.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU

W pierwszym secie gliwiczanki nie wiele miały do powiedzenia, przegrywając go 21:25. W drugim sezonie gra już znacznie się poprawiła. Akademiczki złapały właściwy rytm i rozbiły opolanki 25:17. Wydawało się, że z każdą kolejną piłką będzie lepiej, ale czym dłużej trwał ten mecz, tym więcej błędów popełniały gospodynie – Nie rozumiem,

W bordowym stroju, nowa libero AZS-u - Olga Pawlikowska
W bordowym stroju, nowa libero AZS-u – Olga Pawlikowska

dlaczego tak zagrywaliśmy piłkę. Wystawiająca wykonywała to fatalnie, tak, że uderzenia trafiały prosto w blok – mówił zdenerwowany Krzysztof Czapla.

Co gorsza, gliwiczanki nawet w tych dwóch, ostatnich przegranych setach potrafiły sobie wypracować sporą, jak na siatkówkę przewagę, którą potem jednak roztrwoniły. Gospodyniom  nie pomogła nawet obecność w składzie reprezentantki Białorusi, Olgi Pawlikowskiej – Byłyśmy chyba za bardzo spięte i jeszcze nie do końca dobrze się rozumiemy na parkiecie. Zdarzyło nam się zbyt dużo prostych błędów. Dla mnie była to pierwsza gra z dziewczynami. Miałem małe problemy z uzyskaniem wizy i dopiero dołączyłam do zespołu, ale mamy fajną i ciekawą drużynę. Myślę, że z każdym, kolejnym meczem będziemy lepiej się rozumieć i w konsekwencji wygrywać – mówi w rozmowie z piast.gliwce.pl Białorusinka. – Szkoda, że nie ugraliśmy choćby jednego seta, wtedy mielibyśmy punkt wdycha na koniec doc. Czapla.

Po dwóch kolejkach Akademiczki z Gliwic z jedną wygraną i jedną porażką zajmują szóste miejsce w tabeli. Następny mecz rozegrają na wyjeździe. Zmierzą się w nim z niepokonaną na razie Olimpią Jawor

Zobacz więcej zdjęć
Zobacz więcej zdjęć

Relacja: Grzegorz Muzia
foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze