W poprzednim, udanym dla Piasta sezonie gliwiczanie większość akcji przeprowadzali skrzydłami, czego efektem były rzuty rożne, wolne i bramki też. Po lewej stronie z powodzeniem biegał Podgórski, na prawej Izvolt zmieniał się z Cicmanem. Funkcjonowało to na tyle dobrze, że przybywało na koncie punktów. Teraz, gra bokami nie jest już silną stroną drużyny z Okrzei. W meczu z Ruchem lewa strona praktycznie nie funkcjonowała. Na prawym skrzydle, w pierwszej połowie starał się jak mógł Patryk Dytko, wspierał go też Damian Zbozień. Ta dwójka stworzyła kilka akcji, które mogą zostać zakwalifikowane do udanych.
Marne to jednak pocieszenie, bo Piast nie tylko, że przegrał mecz, to nawet nie strzelił gola, Co gorsze, to było trzecie spotkanie z rzędu w którym gliwiczanie nie zdobyli bramki z akcji. – Naszym największym problemem jest właśnie gra ofensywna. Dziś próbowałem ja, próbowali też moi koledzy, ale nic z tego nie wyszło – przyznaje szczerze Dytko.
Nasi rywale nastawili się na kontry, dlatego my musieliśmy być bardziej kreatywni. Jednak ani środkiem, ani skrzydłami nie daliśmy rady. Musimy w końcu zacząć zdobywać bramki, bo inaczej nie będziemy wygrywać spotkań – dodaje pozyskany z Młodej Borussii Dortmund zawodnik.
Dytko nie mógł, podobnie zresztą jak i jego koledzy z boiska przeboleć nie wykorzystanych okazji z pierwszym minut tego pojedynku – Myślę, że gdybyśmy strzelili bramkę w naszej pierwszej sytuacji, to ten mecz zupełnie inaczej by się ułożył. Mimo porażki, stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji z przodu, ale piłka jakoś nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Gdyby było inaczej, to my zgarnęlibyśmy trzy punkty – trafnie zauważa 20-latek.
Zastrzeżeń co do zaangażowania i chęci do gry, tego młodego piłkarza nikt mieć nie może, ale mecz z Ruchem który w tym sezonie nie jest jakąś wielką drużyną pokazał, że ten chłopak jeszcze musi się sporo nauczyć, nawet jak na warunki polskiej ekstraklasy. Dytko zbawieniem Piasta więc na razie nie będzie, tyle, że potencjalni kandydaci na tą pozycję, też nie prezentują się dobrze.
Źródło: piast.gliwice.pl/Niebiescy.pl






















I to dużo bo co mecz prawie dwie trzy stracone!Obrona co tam nie ważne!