Chorzowianie jechali do Gliwic po trzy punkty i cel ten zrealizowali. Pierwszą bramkę zdobyli po stałym fragmencie gry, drugą z akcji. Gospodarze , choć często byli w posiadaniu piłki i dość łatwo dochodzili do szesnastki, to jednak nie potrafili złamać defensywy i bramkarza Ruchu, co potwierdzają gracze Niebieskich – W dzisiejszym meczu skomasowaliśmy wszystko to, czego brakowało nam poprzednio. Przede wszystkim w defensywie. Dlatego też zawodnicy Piasta nie umieli stworzyć niczego klarownego. Oddawali często piłki naszemu bramkarzowi, co było wyrazem bezradności mówi Łukasz Surma.
– Bramka zdecydowanie pozwoliła nam kontrolować mecz. Piast musiał rozgrywać piłkę, co było dla nich problemem. Szczególnie też, że graliśmy blisko siebie i miejsca na grę zbytnio nie było – dodaje autor drugiego gola.
Nieco bardzo przychylny w ocenie gry gliwiczan jest Łukasz Janoszka, strzelec pierwszej bramki. – Piast też miał swoje okazje, ale to nam udało się szybko strzelić bramkę i otworzyć wynik meczu. Wyglądało to dzisiaj nieźle. Mieliśmy też dzisiaj dużo szczęścia. Wiedzieliśmy, że Piast ma groźne stałe fragmenty i cieszymy się, że zrealizowaliśmy nasz cel, czyli nie pozwoliliśmy gliwiczanom strzelić gola – komentuje Janoszka.
Zobacz co powiedzieli też Adrian Buchalik i Marcin Malinowski
źródło: x-news.pl/ekstraklasa.tv/niebiescy.pl





















