Wczoraj zaprezentowaliśmy historyczny materiał filmowy jak to dawniej bywało na stadionie i jak nie powinno się zachowywać. Dziś przygotowaliśmy video jak obecnie wyglądają trybuny stadionu Piasta. 3-go listopada, a więc 11 miesięcy temu mieliśmy okazje gościć na stadionie Piasta, chorzowski Ruch. 5. tys. kibiców stworzyła niepowtarzalną atmosferę. Liczymy, że w najbliższy poniedziałek będzie jeszcze głośniej i goręcej na stadionie przy ul Okrzei, a w oczekiwaniu na mecz przypominamy jak wyglądały trybuny podczas zeszłorocznych derbów Śląska.
Gliwice, ul Okrzei – 03 listopada 2012






















Po ptakach , P. Muzia !!!.
Syn znajomej ma szlaban na jakiekolwiek mecze. Mama (kontroluje go, ma 17 lat)na fejsie zobaczyła stare obrazki z meczu Piasta z Ruchem zamieszczone niefrasobliwie przez P. Muzię na tej stronie.
Żadne tłumaczenie, że to było prawie 10 lat temu, że inaczej to teraz wygląda,nie pomogły. Moje tłumaczenia (mimo wieku i zapewnienia całkowitej ochrony) nie dały efektu też. W poniedziałek jedziemy z innego miasta niż Gliwice , w 4-rkę. A miało być nas 5-cioro. Jeżeli tak będzie jak w moim przypadku w kilkunastu jeszcze plus inni (np. studenci) to na moje oko dzięki wczorajszemu artykułowi będzie na Piaście może ze 100- 200 osób mniej. Niby nie wiele…ale jednak. Każdy nowy kibic może generować następnych.
Cieszy się Pan, że 2 miliony było wejść na Pana stronę w zeszłym roku. Gratuluję, naprawdę wspaniały wynik. Tylko musi się Pan godzić ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi skutkami takiej oglądalności.
Niestety wczorajszy artykuł przyniósł bardzo dużo straty. Nie wiem o co Panu w tym artykule w ogóle chodziło. O udupien.e Piasta S.A?.
Pana Kołodziejczyka?. Marketing Piasta S.A?.
Zamiast szybko zdjąć ten niepotrzebny artykuł i skulić ogon, jakby nic nie było, to prowokacyjnie pozostawił Pan to.
Dziękujemy Panu , P. Muzia za pomoc w pozyskiwaniu nowych kibiców….!!!
Jednak odezwała się u Pana chęć odegrania się na Piaście S.A. No to gratulacje, udało się Panu.
A ja…skromy pył w tej maszynie …dziękuję za umieszczanie moich postów i żegnam na ZAWSZE Pana i Pana stronę, życząc Panu złośliwie (spadku i to gwałtownego) w oglądalności Pana strony. Myślałem , że po jakimś czasie „dojrzał” już Pan do tego , że rzecznikiem nie zostaje się dożywotnio i mimo wielkich zasług może paść słowo : „starczy”. Ale Pan, niczym scorpion wbija żądło , czasami w najbardziej nieopdpowiednim momencie.
P.S
Nie jestem rzecznikiem P. Kołodziejczyka.
Żegnam też wielu kibiców, co na tej stronie dzielilo się swoimi uwagami, Pa!
A do P. Muzi.
Artykuły piszemy w języku polskim, bez wpadek ortograficznych.
No to się obraził 😀 Ale serio Panie Muzia wczoraj to było Antypromocyjne. Zamiast promować bezpieczeństwo na stadionie Pan pokazał negatyw. Owszem mamy nowy stadion czasy są inne ale starsi ludzie jak wkręca sobie korbę do głowy (pisze o tych starszych co na meczu nigdy nie byli i wierzą telewizji ) to nie ma zlituj. A więc jeżeli takie mamuśki i ojcowie zauważyli wczorajszy Pana artykuł to na meczu Poniedziałkowym będzie spadek frekwencji.
Jak rozkapryszona primadonna?
Moj poprzednik obiecal, juz sie na tej stronie nie pokazywac. Zobaczymy, czy przeczyta moj wpis? Podany przyklad nadopiekunczosci mamusi nad 17-letnim synem, to raczej nie regula? Ciekaw jestem czy pozwala mu rozmawiac z dziewczynkami? Troska rodzicow o dzieci, ma tez swoje granice. Kiedys kazde dziecko MUSI sie usamodzielnic. Wychowanie „pod kloszem” moze spowodowac, ze kiedys taki synus moze zdziczec lub „urwac sie jak pies z lancucha”. I dopiero wtedy beda wszyscy „zachodzic w glowe” dlaczego? I odpowiadac samym sobie „Przeciez to i owo …”, podajac mnostwo argumentow, ze zrobili na pewno wszystko, by zapobiec. Podobnie jak przestrzega przyslowie o „Wylewaniu dziecka z kapiela”. Nadgorliwosc wywoluje niekiedy efekt odwrotny do zamierzonego. Ci przesadni „stroze moralnosci” chcieli by innym narzucac normy postepowania, przy czym czesto, nie przestrzegaja ich sami. A tyle jest powaznych problemow spolecznych jak narkotyki, alkohol, przestepczosc, itd., ktorymi sie za wielu z tych krytykantow nie przejmuje? To typowe dla ludzi mlodych. Tak samo jak „smiertelne” obrazanie sie. Kazdego straconego kibica szkoda. Ale „na sile” tez sie nikogo nie przekona do kibicowania temu czy tamtemu klubowi. Z czasem jednak, gdy zobaczy jego mama i on, ze jego koledzy chodza na mecze i wracaja „cali i zdrowi” do domu, zrozumie, iz zakaz byl „na wyrost”. Jeszcze raz powtarzam, ze tamten artykulik w polaczeniu z powyzszym ukazuja pozytywny rozwoj zachowan kibicow na stadionie. I nic nie poradzi sie na to, ze niektorzy beda „dmuchac na zimne”, a jeszcze inni obrazac sie za to „na caly swiat”!
Drogi Kibicu
Gdyby frekwencja na stadionach była uzależniona od tego, czy media pokazują negatywne zachowania kibiców czy też nie, to by stadiony świeciły pustkami. Nie ma bowiem tygodnia, aby w mediach nie ukazało się info o odpaleniu rac, rzucaniu ich na murawę, wywołaniu burd, nawet za granicą, aresztowaniu kibiców nie tylko za bijatyki, ale za poważniejsze sprawy, typu podejrzenia o handel narkotykami, kradzieże samochodów etc. A frekwencja na stadionach ekstraklasy nie tylko, że nie spada, ale wręcz rośnie. Stadion Legii zapełnia się prawie w całości, na stadiony Śląska Worcław czy Lechii Gdańsk przychodzi coraz więcej ludzi. Nawet, tam, gdzie nie ma wyniku i nowoczesnego obiektu, jak w Chorzowie jest spora widownia. Szukajmy więc przyczyn przeciętnej frekwencji w Gliwicach gdzie indziej.
Portal piast.gliwice.pl jest portalem niezależnym, finansowanym przez ludzi, którzy go tworzą i redakcja nasza będzie pokazywać rzeczywistość tą dawną, taką, jaka była, a tą dzisiejszą taką, jaka jest. O tym, że idziemy w dobrym kierunku świadczy systematycznie rosnąca oglądalność strony. W 2013 roku notujemy 50% wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Jesteśmy też jedynym, niezależnym portalem w Ekstraklasie, który utrzymuje się na pierwszym miejscu w przeglądarkach.
Z pozdrowieniami dla wszystkich
Grzegorz Muzia