Krzysztof Szumski, trener drugiej drużyny Piasta, rywalizujące jw III lidze od lipca tego roku prowadzi jednocześnie czwartoligową Jedność 32 Przyszowice – donosi portal sportowasilesia.com. Szumski wygrał konkurs ogłoszony prze klub z Przyszowic na funkcję I trenera. Sytuacja zgodna z regulaminem rozgrywek, ale wzbudziła już sporo emocji i stała się przedmiotem publicznej wręcz dyskusji.
Nie da się prowadzić dwóch drużyn jednocześnie – mówi Jan Żurek, aktualny trener GKS Tychy, a wcześniej szkoleniowiec drużyn z Ekstraklasy – To tak jakby jechać na dwóch rowerach jednocześnie i to jeszcze… dwoma ścieżkami, które się rozchodzą – dodaje trener.
Treningi to jedno, a prowadzenie meczów z ławki rezerwowych to drugie. Terminarz III ligi pokrywa się z kalendarzem IV-ligowców. Już w drugiej kolejce nastąpiła pierwsza kolizja i działacze Jedności prosili kierownictwo Drzewiarza o przełożenie meczu o tydzień. Potem były kolejne. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przypadku kolizjim Krzysztof Szumski na pierwszym miejsce stawia Piasta Gliwice. Gdy jego nie ma na ławce trenerskiej klubu z Przyszowic, zastępuje go Bartosz Kowal, kierownik drużyny Piasta.
Krzysztof Szumski problemu jednak nie widzi – Druga drużyna Piasta to drużyna w połowie amatorska, a więc treningi odbywają się rano, albo wczesnym popołudniem – mówi 39-letni trener pracujący na dwóch frontach. – Jedność natomiast to drużyna typowo amatorska, a więc zajęcia mamy późnymi popołudniami. Jestem pracownikiem Piasta, który przejął nadzór merytoryczny nad klubem z Przyszowic. Związałem się z nim umową i przy dobrej organizacji zajęć nie ma problemu z pogodzeniem obowiązków wyjaśnia szkoleniowiec.
Inne zdanie ma jednak Jan Żurek – Problemem jest też prowadzenie treningów. Można oczywiście „jechać na jeden konspekt”, ale mając zupełnie innych ludzi na treningach komuś można zrobić krzywdę, albo przeszkodzić w rozwoju, bo przecież na opracowanie dwóch konspektów uwzględniających indywidualne potrzeby zawodników zabraknie doby, nawet jeżeli trener już nic innego w ciągu dnia nie będzie robił – tłumaczy Żurek.
– Piłka nożna wszędzie jest taka sama – ripostuje Szumski. – Co najwyżej różnica jest w wyszkoleniu zawodników. Im lepsze wyszkolenie techniczne tym bardziej skomplikowane założenia taktyczne mogą realizować.
Jedność 32 Przyszowice rywalizuje w IV lidze Śląskiej. Po 9 rozegranych meczach zespół Krzysztofa Szumskiego z 5 wygranymi 1 remisem i 3 porażkami z dorobkiem 16 pkt. zajmuje VI miejsce w tabeli. Piast II Gliwice prowadzony przez Krzysztofa Szumskiego także rozegrał 9. spotkań. Z tego 5. wygrał 1. zremisował i 3. przegrał. Dorobek więc wynosi… 16 pkt., czyli tyle samo. Miejsce jednak wyższe, bo III w tabeli. Z uwagą i ciekawością będziemy obserwować ten eksperyment.
źródło: piast.gliwice.pl/sportowasilesia.com






















trener GKS Tychy niech sam patrzy na siebie bo jest tak miernym trenerem że tylko cud może mu pomóc. A co do pana Szumskiego – zajmujesz pan miejsce komuś kto mógłby się sprawdzić a tak to dwie „pana” drużyny grają padakę. ZNAJOMOŚCI ZNAOJOMOŚCI ZNAJOMOŚCI 🙂 HAHAHA taka Polska.
Dziwna sytuacja i to bardzo, z którejś posady powinien zrezygnować bo nie wierzę, że da się maksymalnie poświęcić dwóm drużynom. Parę uwag o rozdawnictwie piłkarzy w Realu Madryt http://krotkapilka.pl/artykul,zycie_jak_po_madrycie,1291
Szumski jeszcze kiedyś będzie trenerem pierwszej drużyny.
KRZYSIU SZUMSKI KRZYSIU 🙂 BEZ BIEGANIA NIE MA GRANIA – JEŻELI OBIE DRUŻYNY BĘDĄ TRZYMAĆ SIĘ TEJ WYTYCZNEJ KTÓREJ PREKURSOREM JEST KRZYSZTOF SZUMSKI NIE MA CO MARTWIĆ SIĘ O MIEJSCE W TABELI 🙂
Widać że faceta nie interesuje dobro drużyny tylko kasa bo jak się coś robi to dokładnie a nie po łebkach bo jak inaczej należy to nazwać?!Swoją drogą widać profesjonalizm Piasta poza pierwszą drużyną nic się nie liczy!Szkolenia młodzieży leży,druga drużyna…a o tym że sklepiku z gadżetami niema bo miasto i tak da kasę!
Tom- napisz jeszcze że szkoda tramwajów……
Spoko niech prowadzi jeszcze z pięć drużyn to zacznie wygrywać z C klasowymi drużynami!
Tom to depresant jego komentarze są tylko na NIE 😀 Co do Krzysztofa nie ma co się dziwić,że wzioł posady w dwóch klubach. Jak myślicie ile może zarabiać trener w III (Dawna IV Liga) i w IV ( Dawna V Liga) no na pewno nie tyle co Brosz i na pewno nie tyle co nawet w II Lige. Nie znam się na kwotach ale zakładam 3/4 tys góra. Dla nas ludzi pracujących za średnią to dużo ale jako trener to malutko patrząc na standardy zarobków trenerów chociażby w Niemczech na podobnym poziomie rozgrywek. A inna sprawa jak w obu klubach jest ten sam rezultat punktowy to nie ma co się czepiać tylko życzyć powodzenia.
Nie depresant tylko profesjonalista i realista!Profesjonalny klub by na to nie pozwolił!