Kibice listy piszą, kilka słów o formie Piasta

listPiast Gliwice pokonał w miniony piątek Podbeskidzie. Trzy zdobyty punkty pozwoliły powrócić do tej lepszej ósemki i dać oddech trenerom i zawodnikom.  Bielszczanie nie należą jednak do drużyn, które można uznać za wymagającego rywala. Stąd też do radykalnej zmiany nastrojów  wśród fanów Piasta. Cieszy jednak, ze mimo słabszej postawy drużyny zainteresowanie postawę drużyny z Okrzei nie słabnie.  Oglądalność piast.gliwice.pl utrzymuje się na bardzo przyzwoitym poziomie, pojawia się coraz więcej komentarzy. Kibice piszą też listy. Te, które są podpisane imieniem i nazwiskiem oraz nie obrażają osób trzecich będziemy publikować. Poniższy tekst nadesłał do nas   Jakub, były , młodzieżowy zawodnika Piasta.

 

Ostatnie wyniki Piasta nie napawają optymizmem. Seria pięciu meczy bez zwycięstwa, wysokie przegrane z Lechem czy Wisłą. Słabo jak na drużynę która w zeszłym sezonie walczyła o podium.

Co jednak martwi najbardziej to styl w jakim tracimy punkty. Na grę Piasta w meczach z Koroną i Wisłą wręcz nie dało się patrzeć. Szarpana, pełna niedokładności i niezrozumienia, a w szczególności najbardziej „męcząca dla oka” długa piłka, po którą nasi zawodnicy sięgali kiedyś tylko w ostateczności, a w ostatnich meczach była „lekarstwem” na brak pomysłu w konstruowaniu akcji od tyłu. Nie zapominajmy też, że były to zespoły przeciętne. Korona po której Legia w następnym meczu „przejechała” się walcem, przeciwko nam grała po profesorsku. Wisła – jej z kolei nadal bliżej do drużyny z tamtego sezonu –  pokonanej przez Piastunkę dwukrotnie – niż do walczącej w pucharach ekipie mistrza Polski z przed kilku lat. Nieco lepiej wyglądała gra ze Śląskiem, a z Widzewem udało się nawet strzelić trzy bramki i zainkasować komplet punktów ale, co pokazał następny mecz z Lechem, to jeszcze nie jest TO czego życzył by sobie trener, zawodnicy i my, kibice. Teraz wywalczone zwycięstwo z Podbeskidziem, to prawda, że na trudnym terenie ale nie zapominajmy, że Górale to drużyna raczej przeciętna, walcząca o utrzymanie.

Z czego wynika ta słabość? Bez wątpienia odejście Marcina Robaka wywołało duże zamieszanie. Kamil Wilczek ewidentnie sobie nie radzi na nowej pozycji i dopóki nie wyzdrowieje Wojtek Kędziora (na szczęście prognozy są optymistyczne) lub jeden z nowo zakupionych napastników nie będzie w stanie grać dłużej niż 15 minut, będziemy grali bez ataku. Statystyki mówią same za siebie. Wilczek w ostatnich pięciu meczach zarobił więcej żółtych kartek niż bramek. Rubenowi też zdecydowanie lepiej układa się współpraca z klasyczną „9-tką”. Cieszy fakt, że w ostatnim spotkaniu Rabiola wyszedł w pierwszym składzie i pokazał się z dobrej strony.

Do tego bałaganu na pewno przyczyniły się też dość poważne zmiany kadrowe. Zabrali Oleksego, odszedł Robak, brakuję Kędziory za to pojawiło się sporo nowych nazwisk. Regularnie gra Csaba Horvath, Król wychodził na lewej stronie obrony dopóki nie doznał urazu, w środku pola jest Martinez. Do tego Wilczek, który z poprzedniego pobytu w Piaście może pamiętać co najwyżej Szmatułę i Podgórskiego oraz rezerwowi Hanzel, Szeliga, Dytko, John i Rabiola nie wspominając o Osyrze i Piewko. Jak widać lista jest dość długa i co zrozumiałe, nowi zawodnicy potrzebują minut na boiskach ekstraklasy żeby zrozumieć się z kolegami z drużyny oraz pojąc założenia trenera. Miejmy nadzieję, że nie będą potrzebowali ich już dużo, bo dalsze tracenie punktów będzie nas drogo kosztować, a lepszy mecz z Widzewem i Podbeskidziem oraz okresy dobrej gry przeciwko Kolejarzowi są zwiastunami poprawy w tym aspekcie.

Następny problem to słabsza forma niektórych zawodników. Trochę więcej oczekujemy po grze naszego kapitana. Przede wszystkim mniej strat i głupich błędów np. w przyjęciu piłki, które ostatnio zdarzały mu się zbyt często. Również Matej Izvolt nie daje tej drużynie tyle na ile go stać. Może Pavol Cicman, który dawał na prawdę bardzo dobre zmiany, powinien wyjść w końcu w pierwszym składzie i przypomnieć swojemu rodakowi, że nie jest pewniakiem na prawej stronie? Do tego dochodzą też problemy Wilczka o których już pisałem oraz słabsza dyspozycja Zbozienia.

Myślę, że kamyczek do ogródka można by wrzucić również trenerowi. Nie chcę przez to powiedzieć, że czas na zmianę szkoleniowca – uchowaj Boże. Marcin Brosz udowodnił, że trenerowi trzeba dać czas, aby zobaczyć efekty. Wprowadzenie Piasta do ekstraklasy i „z marszu” awans do pucharów, było wynikiem jego „pracy u podstaw”. Stworzył w Gliwicach styl gry – styl ofensywny, polegający na grze piłką, a przede wszystkim skuteczny i ładny dla oka. Do czego mógłbym się jednak doczepić w ostatnim czasie to ruchy kadrowe. Zmiany w ostatnich meczach były robione za późno. Myślę, że Cicman powinien dostać więcej minut. Obecność Dytki na boisku do meczu z Podbeskidziem była chyba odnotowywana tylko w protokole meczowym (nie licząc meczu z Zagłębiem), a Patryk w ostatnim spotkaniu udowodnił, że powinien grać częściej i więcej. Dawno też nie widziałem na boisku Lazdinsa, który dobrze się sprawował w tamtym sezonie. Również Collins John mógłby dostać więcej minut. No i na końcu, choć to chyba największa pomyłka tego klubu – 20 min Docekala w meczu z Lechem i w ogóle jego obecność w pierwszym zespole. Z całym szacunkiem dla tego piłkarza ale do Ekstraklasy (w jakimkolwiek klubie) to On się nie na daję. Trzeba to sobie powiedzieć szczerze. Słyszałem, że dobrze sobie daje radę w rezerwach, jak widać środowisko trzciej ligi sprzyja jego umiejętnościom i optuję za tym aby tam już pozostał. Dajmy się wykazać naszym nowym napastnikom którzy bez wątpienia są zdecydowanie bardziej przyszłościowi dla klubu.

Jak widać mankamentów jest dość sporo i nie ma na nie żadnego panaceum, jednak wszystkie można z czasem i poprzez ciężką pracę wyelminować. Do tego trzeba powiedzieć kilka dobrych słów np. o postawie Horvatha czy będącego ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji Klepczyńskiego. Cieszy również rosnąca forma Rabioli oraz coraz odważniejsze 'kółeczka” Matrasa, który do tego pozostał solidny w defensywie. Wygląda na to, że również nasze problemy z atakiem wkrótce będą przeszłością. Dajmy więc sztabowi jeszcze trochę czasu na działanie, a wszystko powinno wrócić do normy.

Teraz czeka nas mecz derbowy z Ruchem (liczę na powrót Kędziory), na którym trzeba będzie potwierdzić wzrost formy dokumentując go trzema punktami. Następnie sama Legia zweryfikuję na co stać Piasta w tym sezonie. Miejmy nadzieję na powtórkę z zeszłego sezonu, ale żeby tak się stało to najwyższy czas zapomnieć o problemach i grać futbol do którego przyzwyczailiśmy się w Gliwicach.

Jakub Maciejewski

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jan

cieszy niezły występ Rabioli, jestem ciekawy formy Wojtka Kędziory. myślę że można być optymistą, czas gra na naszą korzyść.
aha, po tej samej ilości spotkań w tamtym sezonie mieliśmy 12 punktów, czyli 2 mniej (ale za sobą już mecz z Legią).

franekusa

Bardzo dobra analiza Jakubie M ,mysle ze Muzia musialby troche jeszcze pochodzic do szkoly zeby cos takiego napisac ,ALE TO JUZ INNA BAJKA.

Tom1978

Jak słysze o dobrym występie Rabioli to mnie ściska facet grał 35 min i dentka !Profesjonalista z siłami na parę minut w normalnej lidze występ jego oceniono by jako słaby ale w tak marnej lidze jak ekstrAklasa podnieta super zawodnik!

Tom1978

A o obronie Piasta szkoda pisać gdyby nie Trela znów by była plama!

Jan

@Tom1978: daj już spokój, mamy taką ligę a nie inną, więc szkoda to drążyć.
a Rabiola wiadomo że od jakiegoś czasu nie grał, więc nie może od razu biegać na 100% wydajności

Tom1978

Właśnie o słabościach trzeba rozmawiać!A Rabiola jeśli nie grał to poco go sprowadzono?!I niech mu zaczną płacić jak będzie miał to 100% wydajności!

Wiklinowy Nocnik

Wtórne banały.

kibic

Tom1978 w jednym masz tylko racje Piast ma złą politykę transferowa ściągamy zawodników co albo nie grywali przez sezon albo grywali 4/5 meczów w sezonie. Po co nam tacy co my jesteśmy caritas dla tych co nie grywają by im płacić. Do drużyny powinni przychodzić ograni zawodnicy gdzie napastnik przed przyjściem do Piasta strzeli 10 lub więcej goli,pomocnicy co sieja zamęt i obrońcy co jak mur chiński nie dopuszcza do sytuacji podbramkowych dla treli. Ale nie wiem jaka politykę prowadzi prezes Kołodziejczyk. Fakt jest tylko taki,że z Rabioli jeszcze coś wyniknie. Cieszy tez gra dytki,Zganiacza,Szeligi. Brakuje mi za to Krzyckiego. W naszej obronie pomyłki to Polak i Klepa. Polak niezdara Klepa ma już swój wiek. Za nich powinien wejść Krzycki i Król. Chodź nawet za Horvatha powinien zostać przesunięty z pomocy Matras.

gonzo

Piast prowadzi taką politykę transferową na jaką pozwalają finanse z UM. Sztuką jest brać piłkarzy za darmo i mimo wszystko odnosić sukcesy, a co by nie mówić takie właśnie były ostatnie dwa lata dla Piasta. Trzeba sobie zdać również sprawę z tego, że nie ma takiego klubu na świecie, któremu „odpalą” wszystkie transfery, bo to jest po prostu niemożliwe. Nie mam zamiaru bronić Kołodziejczyka, Brosza i całego zarządu ale jest takie powiedzenie „tak krawiec kraje jak mu materiału staje”, które najlepiej się odnosi do sytuacji w naszym klubie.