Stadion w Bielsku znów okazał się szczęśliwy dla niebiesko-czerwonych. Piast w pojedynku z Podbeskidziem odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie na wyjeździe Mecz miał jednak dwie różne połowy.
Strzałów na bramkę w tym spotkaniu obie drużyny oddały podobną ilość. Jednak trzeba podkreślić, że za wyjątkiem trafienie w słupek przez Tomasza Podgórskiego, w poprzeczkę przez Damiana Zbozienia oraz gola Rubena Jurado to gospodarze mieli groźniejsze sytuacje. Szczególnie w pierwszej połowie gdy Dariusz Trela obronił w trzech sytuacjach sam na sam.
Strzały:
Podbeskidzie – Piast 10:11
Strzały celne:
Podbeskidzie – Piast 4:6
Strzały niecelne:
Podbeskidzie – Piast 6:5
W otrzymanych żółtych kartkach to goście osiągnęli nieznaczną przewagę. Piast z rąk sędziego Frankowskiego zobaczył 4 żółte kartki a gospodarze 3. Co wcale nie oznacza, że mecz był brutalny.
W rzutach rożnych natomiast 6:4 przewagę wywalczyli Górale z Bielska. Jednak ten stały fragment gry ani w przypadku gospodarzy ani w przypadku gości nie przyniósł większego zagrożenia pod bramkami rywali.
Z punktu widzenia statystycznego trzeba zauważyć, że ten mecz miał dwie różne połowy. O ile w pierwszych 45 minutach to gospodarze mieli ogromną przewagę i mogli prowadzić kilkoma bramkami tak już w drugiej części gospodarze przez długie minuty nie potrafili wyjść z własnej połowy boiska.
źródło: piast.gliwice.pl





















