Magia piątku trzynastego pozwoli wygrać?

Brosz-BoiskoW świetnych nastrojach wracali niebiesko-czerwoni po ostatnim pobycie w Krakowie przy Reymonta. Po szczególnie kapitalnej drugiej połowie pokonali Wisłę 2:1. Czy jest szansa, żeby jutro ten wynik się powtórzył?

W najbliższy piątek sytuacja będzie jednak diametralnie inna. Przy Reymonta wystąpi bowiem zespół, który praktycznie rzecz biorąc nie ma napastnika  i ma w słabej formie linię pomocy. Przypomnijmy, że poprzednio w Krakowie gole dla Piasta strzelali Damian Zbozień i Rudolf Urban. Ten pierwszy nie łapie się do podstawowego składu ostatnio a Urbana w Gliwicach już nie ma.

W poprzednim spotkaniu świetnie rozdzielał piłki ze stałych fragmentów gry Tomasz Podgórski, teraz kapitan Piasta jest w bardzo słabej formie.

Co się wydarzy w piątek, 13 w Krakowie? Można powiedzieć, że jeżeli to gospodarze jako pierwsi strzelą bramkę to z dużą dozą pewności wygrają to spotkanie. Jednak Wisła mimo powrotu Brożka ostatnio nie strzela wielu bramek i w tym należy upatrywać szans niebiesko-czerwonych.

Gdzie upatrywać szans dla Piasta?  Chyba w szczęściu trenera Marcina Brosza – szkoleniowiec ten ostatnio kilka razy pokazał, że to go nie odstępuje. Oby tak było w Krakowie w piątkowy wieczór. Być może w końcu obudzi się także Tomasz Podgórski.

Oczywiście faworytem meczu będą piłkarze Franciszka Smudy. Ale Piast  wiele razy pokazał, że nie będąc w roli faworyta potrafi spotkania rozstrzygać na swoją korzyść. A może i magia daty pomoże naszym zawodnikom … I oby tak było tym razem!

 źródło: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze