W życiu każdego człowieka bywają takie dni o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. W karierze chyba każdego piłkarza bywają natomiast takie mecze, które długo jeszcze potem śnią się po nocach i nie jest to przyjemny sen, ale prawdziwy koszmar. Taki chwile przeżył we wtorek Jakub Szumski. W meczu reprezentacji Polski, pilnowaną przez niego bramkę Portugalczycy podziurawili jak przysłowie sito. Szumski sześć razy wyciągał piłkę z siatki. Pewnym pocieszeniem jest to, ze większość bramek to zasługa obrońców, którzy grali katastrofalnie. ZOBACZ VIDEO
źródło: piast.gliwice.pl/slask,sport.pl






















Bramka na 6:1, to juz nie wina obroncow a bramkarza!