Carles Marc (Carles) do drużyny Piasta dołączył w przerwie letniej. Trenerzy zdecydowali się dokooptować do zespołu już po pierwszym grze kontrolnej w której wystąpił. Mający za sobą występy w reprezentacji młodzieżowej Hiszpan nie miał jednak udanego początku w barwach Piasta. Po meczu z Koroną mocno mu się oberwało i wydawało się, że trenerzy posadzą go na ławce. Marcin Brosz jednak zdecydował się wystawić go ponownie i to od pierwszej minuty. Opłaciło się się.
Carles zanotował kilka udanych interwencji, a te najważniejsze to zabranie piłki w polu karnym Sebastianowi Mili, gdy ten wychodził na czystą pozycję oraz moment, kiedy to głową zgrał piłkę Wilczkowi. Po tej akcji napastnik Piasta umieścił piłkę w siatce. Hiszpan miał jeszcze kilka odbiorów i niezłych zagrań
– Z każdym spotkaniem czuję się pewniej i wydaje mi się, że moja gra wygląda lepiej. Mam nadzieję, że kibice też tak to oceniają. Taka jest moja misja w drużynie – walczyć, odbierać piłki i zostawiać swoje zdrowie na boisku dla Piasta – powiedział po meczu Martinez.
A my mamy nadzieję, że okres aklimatyzacji Carles już ma za sobą i od tego meczu będzie grał, tak jak się oczekuje od hiszpańskich piłkarzy.
źródło; piast.gliwice.pl/piast-gliwce.eu






















Generalnie widzę sporo pozytywów, niepotrzebna była ta cała panika. Martwi tylko słabsza forma Tomka Podgórskiego, ale po wczorajszym meczu jest już światełko w tunelu.
Będzie dobrze.
widać postęp u Hiszpana,tak jak u Podgórskiego i Szeligi