Kamil Wilczek został przez Marcina Brosza przemianowany z ofensywnego pomocnika na napastnika. Z roli tej wywiązuje się nienajgorzej. Wilczek ma już na koncie dwie strzelone bramki. Oba te trafienie przyczyniły się do powiększenia dorobku punktowego. Po meczu ze Śląskiem Wrocław Wilczek był jednak połowicznie zadowolony – Mieliśmy sytuacje, ale Śląsk też je miał, więc ten remis należy uznać za sprawiedliwy
Pojedynek ze Śląskiem Wrocław miał kilka odsłon, na początku wydawało się, że wrocławianie łatwo ograją Piasta, ale z czasem obraz gry się zmienił – Do 30 minuty rzeczywiście Śląsk przeważał, ale potem my strzeliliśmy bramkę i to my atakowaliśmy. Chcieliśmy zdobyć drugiego gola, to załatwiłoby sprawę, ale się nie udało. W końcówce strzelił Śląsk, nie wiem czy słusznie czy nie, nie mnie to oceniać – dzieli się wrażeniami Wilczek.
Były piłkarz Zagłębia Lubin przy strzale na bramkę Gikiewicza zachował się jak rasowy napastnik, perfekcyjnie wykańczając akcję kolegów – Było dobre wybicie z naszej strony, Martinez świetnei przedłużył piłkę, wyprzedziłem Pawelca, udało się strzelić – opowiada Wilczek.
Warto zaznaczyć, że było to już dziewiąte trafienie tego zawodnika w ekstraklasie w barwach Piasta. Tym golem Wilczek zrównał się z Sebastianem Olszarem, który do tej pory przewodził w tej klasyfikacji.
Nie wiadomo jednak jak długo jeszcze pochodzący z Wodzisławia zawodnik będzie gra w ataku. W niedzielę zadebiutował w barwach Piasta – Collins John. W następnym meczu na pewno już zobaczymy portugalskiego snajpera „Rabiolę” – Żeby był wynik, musi byc konkurencja. Ja się jej nie boję – ucina spekulacje Wilczek.
Podsumowując jednak całe spotkanie, napastnik Piasta zaznacza, że on i jego koledzy rozegrali dobry mecz – Byliśmy zdeterminowani, agresywni w odbiorze. Dzięki temu strzeliliśmy bramkę. Myślę, że znacząco poprawiliśmy jakoś gry – zaznacza Wilczek.
źródło: piast.gliwice.pl






















Najsłabsze ogniwo – Podgórski. Jedno jedyne wejście w pole karne po skrzydle plus same straty i lenistwo. Oby wejsćie Rabioli do składu zesłało Podgórskiego do rezerw.
Ja uważam, że Podgór grał przyzwoicie, gol dla Wrocka z spalonego.
Bez jeżdżenia na dupach nie będzie wyników, nie mamy środka pola nadal, bez agresji rywale będą zawsze rządzić na boisku, dzisiaj już było nieźle, Podgórski rzeczywiście do zmiany.
Uwielbiam Tomka, ale patrząc na te jego ostatnie mecze…TRAGEDIA!!!. Niemile zaskoczył mnie dzisiaj Matras. Zagrał słabo. Ale chyba miał zły dzień, bo zawsze grał równo. Zaskoczył mnie baaardzo pozytywnie Wilczek. Może faktycznie przeflancowanie go do ataku to dobry pomysł. Cycu, hm kiedyś jak wchodził w II połowie , to się zaczęło dziać. Cieszę się, że Klepa wrócił. Ma chłop płuca z żelaza. I bez „gwiazdy”, czyli Zbozienia się obeszło. Dawać jeszcze Zganiego do drużyny i mamy spokój w środku tabeli.
Niema Zganiego i drużyna nie ma charakteru
Wydaje mi się, że gdyby sędzia dał czerwoną Pawelcowi mecz inaczej by się potoczył
Scorpio jak tak czytam te twoje komentarze to widze, ze ty jestes dobry znawca i bys to poustawial… az sie dziwie, ze w c+ ci posady nie dali albo na trenera Piasta dawaj hehe
Do sneakersa:
Pamiętaj, że każdy kibic swojej drużyny jest „najlepszym ” selekcjonerem. Każdy kibic swojej drużyny wie, że jego drużyna zawsze wygra, a po meczu wie , dlaczego jednak przegrała :).
Weź trochę luzu…kilka oddechów , to dobrze działa. Serdecznie pozdrawiam!.
P.S
Teraz poważnie .W sprawie braku Zganiacza to moje „komentarze” nie są jedynymi?.
A ja widzę,że opinie są tu podzielone. Ja już nie będę wnikał kto na ławę kto na boisko. Ja się zajmę tutaj innym aspektem. Co się kurwa mać ludzie z wami dzieje,że w mieście 187 tys na mecz ekstra klasowego zespołu przychodzi ledwie 5000 widzów. Niech nikt się nie tłumaczy tym,że Sośnica,Łabędy,Kopernik za Górnikiem bo nawet z stamtąd są Piastole. Czego wy jeszcze potrzebujecie bilety nie są drogie bo są najtańsze jakie mogą być w całej ekstraklasie , problemów finansowych klub nie ma , stadion jest w złą pogodę na łeb wam nie pada a dalej nie chodzicie. Bo co zespół ostatnio grał słabo a pomyślał ktoś z was,że może to przejściowe. Zwłaszcza,że teraz doszło 2 napastników może nie odrazu meczu z Wisła ale w następnym będzie to inaczej wyglądało. Jacy z was kibice co śpiewają ,, huj z wynikami gks jesteśmy z wami ” a gdy zespołowi słabiej idzie to obracacie się dupą na nich i wypisujecie durnoty,że na mecz nie idę bo mi się nie chce albo za daleko mieszkasz bo 15 km od Gliwic. Ja znam zaś takich kibiców co nie żałują pieniędzy , nie przejmują się wynikami ani odległościami by tu dotrzeć oraz takich co nawet przeziębieni czy chorzy chodzą na mecz gdy prawidłowo powinien leżeć w domu i się leczyć. Naprawdę ludzie weźcie się ogarnijcie bo nasza frekwencja patrząc na możliwości miasta to śmiech na sali. 13 Września o godzinie 20:30 jest mecz w Krakowie z Wisłą. Dostaliśmy na ten mecz 1000 biletów CENA BILETU TO 50ZŁ ( 30 Bilet na mecz + 20zł za przejazd ) własnym transportem cena to 30zł. W Kwietniu było nas 585 głów macie wyjątkowa szanse się pokazać i pobić ten rekord. WSZYSCY DO KRAKOWA !!
Kibic, masz rację. To wstyd.
Ja dojeżdżam na każdy mecz 25 km. A co z gliwiczanami?. Maja stadion pod nosem, jak piszesz bilety są faktycznie tanie. To już wstyd. Podejrzewam, że wczoraj na te 5 tys. kibiców, 2 tys. kibiców było spoza Gliwic!!!.
Dobrych piłkarzy sie wystawia do rezerw, a drewno do „18” Brosz do wymiany!!! Sponsorzy kto tam k**wa rządzi!!!!??
Co do frekwencji to prawda, ja mam karnet od wtedy od kiedy są, czyli chyba od III ligi, zawsze jestem, ale dziwię się innym, że nie chodzą na Piasta, my do Wodzisławia jeździliśmy, śnieg czy deszcz, co tu trzeba Ligi Mistrzów aby zapełnić te 10 tysięcy.I nie zwalać na marketing, bo to nie prawda, jeśli w I lidze były komplety, a bilety najtańsze w Ex.