Maki nie dla Piasta i Lubina

Michal-MakPowoli kończy się letnie  okno transferowe, a w nim bitwa o Maki. Wszystko wskazuje na to, że bracia Michał i Mateusz o których tego lata bardzo mocno zabiegał Piast pozostaną, przynajmniej do końca roku w Bełchatowie. Szefowie tego klubu odrzucili już kolejne oferty zarówno Piasta jak i Zagłębia Lubin, a sami zawodnicy pogodzili się z tym, że co najmniej do zimy będą grać dla górniczej drużyny.

 

Obaj bracia na celowniku Marcina Brosza znaleźli się jeszcze w poprzednim sezonie. Świetny występ  bliźniaków przeciwko niebiesko-czerwonym, jeszcze bardziej rozruszał wyobraźnię sztabu szkoleniowego Piasta.  Bracia razem z resztą podopiecznych Marcina Brosza pojechali na letni obóz do Wisły, aby móc już  zacząć się wkomponowywać w drużynę. Od początku jednak „problem” polegał na tym, ze Maki są związani z ważną umową z Bełchatowem, a na dodatek krążące wieści o możliwym bankructwie górniczego klubu nie potwierdziły się. Wręcz przeciwnie. W mieście, które żyje z wydobycia węgla brunatnego znalazły się pieniądze, na to, by zbudować zespół, który ma już za rok powrócić do ekstraklasy. Kluczową rolę w tym powrocie mają odegrać Michał i Mateusz.

Mimo to GKS Bełchatów wyznaczył cenę za obu zawodników. Kwota ta wyniosła pół miliona Euro. Nie są to więc kosmiczne pieniądze, zważywszy że obaj gracze mają dopiero 22 lata i cała kariera przed nimi. Piast, choć ma bardzo solidne podstawy funkcjonowania i regularnie wypłaca pensje zawodnikom, to jednak  takich środków na transfery nie ma. Niedawno pozyskany strategiczny sponsor firma Kar-Tel rocznie przekaże do klubowej kasy milion złotych, a więc tylko połowę potrzebnej na wykupienie bliźniaków kwoty. Nawet jak dołoży się do tego środki pozyskane z transferu Marcina Robaka, to i tak jeszcze zabraknie 400 tys. zł.  Pozostałe dochody klubu muszą zostać zabezpieczone na pokrycie kosztów bieżącej działalności. Piast, bowiem aby przeżyć potrzebuje minimum 18 mln zł na sezon.

Trenerom z Gliwic  bardzo zależało na pozyskaniu szczególnie Mateusza.  Ten boczny pomocnik od razu mógłby wejsć do gry. Byłby też alternatywą dla Tomasz Podgórskiego, którego forma sportowa w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia.

Szefowie klubu z Okrzei  starania o Maki rozpoczął od próby wypożyczenia Mateusza za kwotę 30. tys. zł za sezon z prawem pierwokupu za kwotę pół miliona zł. Ta oferta została jednak w Bełchatowie określona jako niepoważna.  Później klub z Gliwic zaoferował już  pół miliona złotych za wykupienia Mateusza, ale nawet taka propozycja nie skłoniła działaczy GKS do sfinalizowania transferu. W międzyczasie do walki o pozyskanie młodego zawodnika włączyło się Zagłębie Lubin. Taką informację na Facebooku podała agencja menedżerska Sport-IMA Football Management Agency: „Zagłębie wciąż ma nadzieję na zatrudnienie Mateusza Maka, dlatego złożyło ofertę wypożyczenia za kwotę 100 tys. zł na sezon z opcją prawa pierwokupu za kwotę 650 tys. zł. Mamy nadzieję, że tym razem prezes GKS Bełchatów nie nazwie tej oferty „śmiesznie niską” i podejmie rozmowy.

Szefowie GKS nadal byli niewzruszeni, wyceniając utalentowanych bliźniaków na pół miliona euro. Portal lodz.sport.pl, sugeruje, że jednym z największych orędowników transferu zawodników jest ich agent. Jego zaangażowanie w tę sprawę łatwo można wytłumaczyć tym, że ma umowę z Makami do końca roku. Oznacza to tyle, że jest dla niego ostatnia okazja na zarobieniu prowizji za ich odejście z Bełchatowa.

Szanse na to, że tak się stanie, są jednak iluzoryczne. – Po spadku Michał i Mateusz rzeczywiście bardzo chcieli odejść i dalej grać w ekstraklasie. Ale już pogodzili się z tym, że muszą dotrzymywać warunków kontraktu. Ich umowa obowiązuje jeszcze przez dwa lata. Sezon spędzony w I lidze wcale nie musi oznaczać dla nich degradacji. Przy takiej grze jak teraz GKS szybko może wrócić do ekstraklasy. Poza tym nie jest wykluczone, że jeśli dalej będą się wyróżniać, to już zimą odejdą z Bełchatowa. Zresztą widać, że już coraz bardziej zdają sobie z tego sprawę i nie myślą na razie o transferze – opowiada osoba blisko związana z bełchatowskim zespołem.

źródło: piast.gliwice.pl/lodz.sport.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
ccc

no i z fajnie prosperującego i działającego klubu robi się gówno. Żaden z transferów nie był póki co trafiony. Odszedł Robak, nie przyszedł nikt za niego, nie mamy środkowego napastnika ani obrony. Coś mi się wydaje, że to będzie ciężki sezon. Tylko kto za to odpowie?

baz

Abbes z Widzewa jest na wylocie. Może warto na niego popatrzeć. Na początku grał dobrze w Widzewie. Potem coś mu się odmieniło ale to też mogło być spowodowane sytuacją klubową