Wprawdzie za nami dopiero cztery kolejki spotkań o mistrzostwo Ekstraklasy, ale już zaczyna się kształtować grupa mistrzowska i spadkowa. Na samym końcu tej drugiej jest Korona Kielce. Najbliższy rywal Piasta Gliwice w czterech meczach zdobył tylko jeden punkt. Wprawdzie to tyle samo, co w poprzednim sezonie, ale tym razem Korona wylądowała na ostatnim miejscu w tabeli. Jeśli więc kielczanie nie wygrają z Piastem, to mogą tam pozostać na dłużej.
W stolicy woj. Świętokrzyskiego doskonale zdają sobie z tego sprawę. Dlatego też w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu zdecydowano się na radykalne ruchy. Pracę stracił Leszek Ojrzyński, a zastąpił go hiszpański szkoleniowiec – José Rojo Martín. Trwają też rozpaczliwe poszukiwania zawodników, którzy wzmocnią każdą formację.
O tym, że Korona nie jest tak groźna jak miało to miejsce w zeszłym sezonie można było przypuszczać już po letnim sparingu z Piastem, kiedy to żółto-czerwoni, skromnie, ale dość gładko ulegli gliwiczanom 0:1. Niewątpliwe jedną przyczyn słabszych wyników jest brak w kadrze Macieja Korzyma. Nr jeden klubu z ul. Ściegiennego przechodzi rehabilitację po złamanej nodze i do gry wróci najwcześniej późną jesienią.
Nowy trener próbuje radykalnie zmieć styl gry Korony. W Kielcach nawet się śmieją, że albo będą wygrywać po 5:0, albo przegrywać w podobnych rozmiarach – W sparingu z Cracovią graliśmy dużo bardziej ofensywnie niż w poprzednich spotkaniach. Trener oczekuje od nas gry po ziemi, budowania akcji wieloma podaniami a my z lepszym lub gorszym skutkiem staramy się to robić. Zmiana w grze Korony powinna być widoczna – powiedział tuż po ostatnie grze kontrolnej Kamil Sylwestrzak .
Zmiana sposobu gry nie przyniosła jednak efektów w postaci wygranej. Kielczanie nadziali się na kontrę i po praz kolejny zeszli z boiska pokonani.
José Martín ma mało czasu, by wpoić swoim podopiecznym nowe warianty i styl, co pośrednio przyznaje inny gracz Korony – W momencie rozgrywania akcji przez Koronę, Jovanowić, bo o nim mowa wspólnie z dwójką stoperów tworzy blok defensywny. – Nie jest to dla mnie zupełna nowość, bo w jednym z wcześniejszych klubów, trener oczekiwał ode mnie podobnej gry. Na pewno to coś innego, niż ostatnio robiłem na boisku. – mówi Bośniak.
Lekiem na niemoc zdobywania punktów mają być też nowi gracze. We wtorek klub podpisał roczny kontrakt z Sergiejem Pilipchukiem. Jest to 28-letni boczny obrońca lub pomocnik rodem z Ukrainy. Występował m.in. w Spartaku Nalczyk i FK Chimki (oba kluby z rosyjskiej Premier Liga), a od 2011 roku bronił barw Wołynia Łuck. W ukraińskiej ekstraklasie rozegrał 24 mecze, zdobył dwie bramki i miał trzy asysty. Na testach przebywa znany już z występów w Polsce, m.in. w Polonii Bytom obrońca – Walerij Sokolenko. W czwartek ma zapaść decyzja, czy zostanie zatrudniony w Kielcach. Na tym jednak nie koniec transferów – – Zależy nam jeszcze na wzmocnieniu ofensywy, dlatego ma dołączyć do na jeszcze jeden gracz z zagranicy – zdradza Andrzej Kobylański, dyrektor sportowy Korony.
Gospodarzom poniedziałkowego starcia nie będzie łatwo poukładać i zgrać drużyny. Czas jednak pracuje na ich korzyść. Zobaczymy czy słabość kielczan tym razem wykorzystają gliwiczanie, czy może stanie się tak jak poprzednim sezonie, że Korna w 5. kolejce odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Źródło: piast.gliwice.pl/echodnia.eu/kielce.sport.pl






















Jeżeli od pierwszych minut zagra drewniany Docekal to możemy ten mecz nie tyle przegrać co zremisować 0:0. Dla tego za niego to wolał bym już widzieć jeżeli Colins nie zagra Zganiacza. Czyli proponuje następujący skład Trela – Król,Zbozień,Horvath,Krzycki/Klepczyński – Podgórski,Zganiacz/Matras,Cicman,Martinez – Wilczek,Ruben
Moze ty szukasz posady w Piascie, sprobuj na poczatek nie pisac glupot bo ikogo to interesuje co ci sie we lbie miesza.Znalazl sie trener A moze bys tak Barcelonie doradzal.
Bez przesady!! Po co kogoś tak jechać?? Kolega napisał tylko swój pomysł a ty od razu mieszasz go z błotem. To co napisał o Docekalu to święta prawda, gość osłabia drużynę. Szukać napastnika!!!
franekusa masz kolego jakiś problem. Ja pisze głupoty? A ty coś mądrego napisałeś? Każdy gołym okiem widzi i wie jak mało istotna osoba w drużynie jest Docekal z niego po prostu już nic nie może wyniknąć dobrego miał wystarczająco dużo czasu na to by coś z sobą zrobić.
Kibic…olej franekusa. To chyba jakiś kibol z wioski Zabrze. Od pewnego czasu zagościł tutaj. On prowokuje i się ciszy jak ktoś mu odpowie.
Po prostu on dla mnie jest NIEWIDZIALNY!
CIESZY nie ciszy!!!
Oczywiście!