Kim jest nowy trener Korony?

Jose-MartinZawodnicy Piasta jeszcze regenerują siły po niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin, ale trenerzy już pewnie próbują rozgryźć nowego szkoleniowca Korony Kielce, którym jest zupełnie nieznany w Polsce – Jose Rojo Martin. To były hiszpański piłkarz. Grał na pozycji defensywnego pomocnika, bronił barw CD Numancii, która wówczas rywalizowała  w Primera Divison. Przez pięć sezonów regularnie występował także w Espanyolu Barcelona.

 

Kielczanie zatrudniając Hiszpana zaskoczyli obserwatorów polskiej piłki, choć nie jest to pierwszy szkoleniowiec z półwyspu Iberyjskiego, który będzie prowadził drużynę z Ekstraklasy.   Doskonale pamiętamy José Marío Bakero, jedną z legend Barcelony, którego w 2009 roku do Polonii Warszawa ściągnął  Józef Wojciechowski. Bakero potem prowadził Lecha Poznań. Kariery jednak w kraju nad Wisłą nie zrobił.   

Jose Rojo Martin w Koronie zastąpił Leszka Ojrzyńskiego. Ci, co nieco głębiej siedzą w  piłce orientują się pewnie jak drużynę z Kielce prowadził Ojrzyński. Gra zespołu opierała się na twardej walce, cały czas na pograniczu faulu.  Martin o takim stylu pewnie tylko słyszał. W Hiszpanii gra się bowiem zupełnie inaczej i tego próbuje nauczyć nowy szkoleniowiec „Scyzoryków”  swoich podopiecznych. – Zauważyłem, że piłkarze są szczęśliwi, gdy mają piłkę przy nodze, nie chcą za nią biegać. I chcę, żeby Korona była szczęśliwa, grała piłką – zapowiada Martin.

Aby móc taki styl gry wdrożyć, trzeba mieć potrafiących grać w ten sposób  zawodników. Czy tacy są w Koronie? – Pięciu-sześciu prezentuje naprawdę wysokie umiejętności, pozostali również dużo potrafią. Moją rolą jest, żeby wydobyć z nich wszystko, co najlepsze – podkreśla szkoleniowiec. Będzie też wymagał innych cech –  Dla mnie dwa słowa w pracy są kluczowe: ambicja i drużyna – dodaje Hiszpan.

Nowy trener Korony zdążył  z trybun w Poznaniu obejrzał mecz z Lechem, otrzymał również płyty z trzema wcześniejszymi spotkaniami. Na tej podstawie stwierdził, że  wie, jaki objął  zespół i czego mu potrzeba.

Martin ma już za sobą pierwszy sprawdzian  swojej myśli szkoleniowe/taktycznej – sparing Cracovią.  Widoczna różnica w tej grze w porównaniu co Korona prezentowała wcześniej    była przede wszystkim w ustawieniu zespołu, gdy kielczanie wychodzili z piłką z własnej połowy. Wówczas do dwójki stoperów dołączał defensywy pomocnik, a dwaj boczni obrońcy wysoko podłączali się za akcją w ofensywie. Taka gra Korony nie była jednak pozbawiona mankamentów. Wysoko grająca defensywa nie ustrzegła się błędów i „Pasy” po szybko rozegranych kontratakach stwarzały sobie groźne okazje pod kielecką bramką. W efekcie  Boljević znalazł się w sytuacji sam na sam i zdobył gola, który dał krakowianom zwycięstwo.

W lidze Rojo Martin zadebiutuje w meczu z Piastem. Nie trudno się domyśleć, że kielczanie, którzy zajmują ostatnie miejsce w tabeli za cel stawiają sobie wygraną z jedenastka z Okrzei –    Dla mnie teraz najważniejszy jest mecz z Piastem Gliwice. Chcę jak najlepiej przygotować zespół do tego spotkania. Jeśli go wygramy, potem wszystko będzie już łatwiejsze – podkreśla szkoleniowiec Korony.

Jak się nietrudno domyśleć Martin nie zna języka polskiego. W pracy pomaga mu tłumacz. Na boisku doskonale jednak jego komendy będą rozumieć Ruben Jurado i Carles Martinez, jego rodacy grający w Piaście.

W piłce, a szczególnie w polskiej lidze wszystko może się zdarzyć. Czy jednak trener, który od pół roku pozostawał bezrobotny, a  w swoim CV  nie ma jeszcze żadnych sukcesów jest w stanie ograć już doświadczonego szkoleniowca, jakim jest Marcin Brosz? Przekonamy się o tym w najbliższy poniedziałek.

Opracowanie piast.gliwice.pl/kielce.sport.pl
foto: agencja gazeta

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek

Witam !
Trudno w dniu dzisiejszym ocenić Koronę. Nie ulega jednak wątpliwości, że Piastowi ostatnio źle się grało z drużyną z Kielc. Może teraz będzie okazja do odniesienia zwycięstwa w Kielcach ?
Pozdrawiam.

bodzio

Ten mecz to swoisty papierek lakmusowy formy Piasta.Jeśli przegramy z ostatnim zespołem ligi-to niestety bedzie już wkrótce rozpaczliwa walka o ligowy byt.Wiem,wiem -zaraz odezwą sie ci dla których aktualne miejsce w tabeli stawia Piasta w roli kandydata do podium.Nic bardziej mylnego!!!!Proszę zwrócic uwage ,że to już zupełnie inny zespół niż w zeszłym sezonie.Gdzie gra kombinacyjna?,gdzie wysokie krycie?gdzie skuteczność?Pamiętacie wysoko przegrany mecz w Poznaniu?Do 56 minuty (gdy były jeszcze sily)Piast grał jak równy z równym,ba-miał poprzeczkę i słupek.Poznaniacy na forum byli pełni podziwu!A pamiętacie mecz w Warszawie z Legią?Niestety pozostały tylko wspomnienia.Śmiem twierdzic,że mamy jak na razie słabszą pakę niż Zawisza lub Pogoń.O innych nawet nie wspominam.Mecz w Kielcach powinien dużo wyjaśnić-albo jesteśmy w grze-albo …..na razie zamilknę.Czekam na poważną i merytoryczną dyskusję

scorpio

Takiego polotu, świeżości jak w tamtym sezonie to Piast nie ma. Ta zadyszka zaczęła się w połowie wiosny. Część punktów zdobyliśmy na wiosnę szczęśliwie.
Ale , Bodzo, masz rację chciałbym zobaczyć znowu Piasta takiego jak z Legią w Warszawie czy Lechem w Poznaniu. Mimo, że przegrali, ale jak grali… Bajka!!!