Cokolwiek się stanie…..

autobus-napisWe wtorek na specjalnej konferencji prasowej Piast Gliwice S.A. zaprezentował autobus, który będzie woził drużynę Piasta na mecze. Pojazd wygląda imponująco. Niebiesko-czerwony wehikuł z ogromnym herbem Piasta będzie z pewnością rzucał się w oczy nie tylko kibicom. W zasadzie marketingowi za pomysł i za wizerunek można by dać ocenę maksymalnie wysoką, gdyby nie hasło, które widnieje na boku autokaru.

– Cokolwiek się stanie – ten człon ,  no cóż kojarzy się wręcz hiobowo. Można to interpretować  jako zapowiedź chudych dni, miesięcy czy lat, które mają nastać w niedługim czasie w gliwickim klubie. Może i ta myśl  nie przyszłaby mi do głowy, gdyby prezentacja autokaru nie zbiegła się z informacją o odejściu jednego z najlepszych zawodników z ostatnich miesięcy – Marcina Robaka.

Nie brak zresztą innych, negatywnych skojarzeń. Portal weszlo.com, znany ze złośliwości, ale często trafnej, komentuje – Nie zrozumcie nas źle, autokar jest fantastyczny, bardzo ładnie wygląda. Jednak to hasło nie brzmi optymistycznie. „Cokolwiek się stanie” – to jakby zapowiedź kłopotów, wypadku, wpadnięcia do rowu albo osunięcia się ze skarpy. Generalnie nie jest to hasło, które kojarzyłoby się z bezpieczną podróżną i szczęśliwym dotarciem do celu – czytamy na stronie.

Niedawno sporo kontrowersji wzbudziło przeprowadzenie prezentacji na parkingu  centrum handlowego. Miejsce, które zdecydowanie nie kojarzy się ze sportem, czy piłką nożną. Prezentacja obroniła się dużym zainteresowanie kibiców. W przypadku autobusu pozostaje nam wierzyć i mieć nadzieję, że  – Cokolwiek się stanie – tylko Piast –  nie jest zapowiedzią  gorszych dni jedenastki i  klubu z Okrzei.

Nie jest ro pierwszy autobus, który będzie woził trenerów i zawodników Piasta ozdobiony klubowymi barwami. Jeszcze w połowie lat 80-tych drużyna miała do dyspozycji swój autokar z logiem klubu i niebiesko-czerwonymi barwami.

Dział marketingu pomysł na hasło zapożyczył z 2008 roku gdy pod podobną myślą przewodnią swoim autokarem podróżowała reprezentacja Hiszpanii „„Pase lo que pase, SIEMPRE ESPANIA”

Grzegorz Muzia

autobus

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
scorpio

Dobrym przykładem, że kasa nie tylko się liczy, to jest Darek Trela:
http://www.slask.sport.pl/sport-slask/1,124015,14434646,Deklaracja_Dariusza_Treli_uszczesliwi_gliwickich_kibicow_.html?v=1&pId=23588442&send-a=1#opinion23588442

To świadczy o klasie człowieka. I co byśmy powiedzieli o statniej grze Tomka Podgórskiego, to tez fajny przykład na lojalność wobec drużyny i kibiców.

Piast GKS

To jest hasło wzięte z tunelu z którego piłkarze wychodzą na mecz…

Kali

Komentarz nie musi byc wcale interpretowany negatywnie, chyba, ze niektorzy dziennikarze maja tylko tyle wyobrazni? Np.: „Cokolwiek sie stanie, Piast w naszych sercach na zawsze zostanie!” Nie o to chodzi jak sie zaczyna, ale jak sie konczy! Jest to zreszta podobna deklaracja do tekstu polskiego hymnu narodowego, ze nawet w najtrudniejszych chwilach, bedziemy razem. Czyz nie?

Kibic

A według mnie to tylko zwykłe Echo mamy ważniejsze sprawy na głowie niż zastanawianie się nad hasłem autokaru.