Collins John, napastnik rozedm z Liberii, ale posiadający holenderski paszport już od prawie miesiąca trenuje z Piastem. Zawodnik kilka dni temu nawet opublikował na jednym z portali społecznościowych, że podpisał z Piastem dwuletni kontrakt. Klub później zdementował tą informacje, a sam piłkarz przestał udzielać się w Internecie. Zastanawiające jednak jest dlaczego tak długo trenerzy przyglądają się temu graczowi.
Piłkarz z pewnością ma mocne papiery na granie. Był powoływany do reprezentacji Holandii, grał w angielskich klubach. Swojego czasu zapłacono za niego 3,5 mln Funtów. Zwłokę w podpisaniu kontaktu , prezes Piasta tłumaczy zaległościami treningowymi
– Holender musi zapieprzać. On wie, jak wygląda sytuacja. Jeśli nadrobi zaległości treningowe do końca sierpnia, to podpiszemy z nim kontrakt. W innym wypadku, pożegnamy się bez żalu. To piłkarz mający za sobą ogromne doświadczenie i bogatą karierę, ale obecnie nie jest gotowy do gry – wyjaśnia w rozmowie z Przeglądem Sportowym Jarosław Kołodziejczyk.
W całkiem niedalekiej przeszłości Piast bez długiego testowania zatrudniał jednak zawodników, którzy także miewali zaległości treningowe. Piłkarze dochodzili do formy stopniowo, będąc już w rytmie meczowym. Najlepszym przykładem jest Marcin Robak. Nawet sam zawodnik, choć już w debiucie w niebiesko-czerwonych barwach strzelił go, to podkreślał wtedy, że pełną dyspozycję odzyska za kilka miesięcy i tak też się stało.
Niewykluczone więc, że w klubie zwlekają z zatrudnieniem Collinsa w oczekiwaniu jak potoczy się ewentualny transfer Robaka. Nie jest już żadną tajemnicą, że napastnika Piasta chce jeden z tureckich klubów. Jeśli Robak wróci tam, gdzie jeszcze niedawno grał, to zrobi się miejsce dla Holendra. Piast sprzedając byłego gracza Widzewa zyskałby też środki na zrealizowanie transferu braci Maków.
Warto jeszcze przypomnieć, że wkrótce do gry powinien być już zdolny Wojciech Kędziora, który umiejętnościami nie odbiega od Marcina Robaka, co więcej, „Kędi” nie tylko regularnie strzelał gole jak grał, ale jeszcze wypracowywał sytuacje kolegom.
Drużyna więc wcale nie musi stracić jakościowo na odejściu Robaka. W jego miejsce bowiem trenerzy mieliby Collinsa i Kędziorę, a możliwe, że i Michała Maka.
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cyt. za Przegląd Sportowy






















A obrona? Trzecia kolejka, a ile już bramek straconych. Cos tu nie gra panowie sztabowcy!!!
uważam że trzeba pozyskac tego napastnika
robak nie wiadomo czy odejdzie
kędziora też bedzie miał zaległości treningowe
ruben to bardziej pomocnik niż napastnik
docekal nawet w rezerwach jest za słaby
więc i tak nadmiaru napastników nie mamy
Trrrr” masz rację sztab szkoleniowy powinien się skupić na testowaniu obrońców z dużym doświadczeniem piłkarskim najlepiej z poza polski, więc myślę że ofensywę Piast ma już bardzo dobrze rozbudowaną i sztab w razie odejścia Marcina Robaka zamiast kupieniem napastnika to mogli by kupić albo chociaż wypożyczyć jakiegoś obrońcę. pozdr
Piast chyba powinien szukać obroncy bo jesli chodzi o napiastnikow to nie jest tak zle w porownaniu z obrona
trzeba jeśli nie zastąpić Polaka i Króla to chociaż stworzyć im konkurencję w obronie bo narazie to jest drewno