Brosz vs Nawałka

Brosz-WislaW niedzielę na boisku staną do walki zawodnicy Piasta i Górnika. W  domach i w gliwickich lokalach tysiące fanów będzie kibicować albo jednaj, albo drugiej drużynie, bo również i w grodzie nad Kłodnicą nie brakuje kibiców Górnika. Ciekawie również będzie przy bocznej linii boiska, gdzie staną Adam Nawałka i Marcion Brosz.  Obaj trenerzy, bez względu na wynik tego pojedynku nie muszą się martwić o posady, ale każdy z nich zdaje sobie sprawę, że porażkę kibice zapamiętają na długo.       .

Spośród obecnych szkoleniowców ekstraklasy to właśnie oni mogą się pochwalić najdłuższym stażem w jednym klubie. Adam Nawałka z Górnikiem pracuje od stycznia 2010 roku, a Marcin Brosz z Piastem Gliwice od lipca 2010 roku – zauważa portal sport.slask.pl

Łączy ich także mocna pozycja w klubie. Obaj mają komfort pracy i są prawie nie do ruszenia. Brosza nie zwolnili, gdy Piast wiosną 2011 roku zmarnował wielką szansę na awans do ekstraklasy. Nawałce nie zaszkodziło nawet 10 tegorocznych porażek.

Inna wspólna cecha obu panów to wyczuwalny dystans wobec mediów. Brosz i Nawałka unikają wywiadów, a jeśli już do nich stają, to – oględnie mówiąc – nie silą się na zbytnią oryginalność. I Adam-Nawalkapomyśleć, że jeszcze 10 lat temu Nawałka komentował mecze w TVP.

Trenerzy należą do różnych piłkarskich pokoleń. Marcin Brosz miał niewiele ponad roczek, gdy Nawałka już szykował się do debiutu w ekstraklasie (sezon 74/75).

Trudno także porównywać ich sportowe dokonania. Nawałka na mundialu ’78 był jednym z objawień turnieju, a mały Marcinek wciąż jeszcze nie wiedział, co to znaczy spalony. Brosz piłkarzem był średnim, zaliczył wprawdzie 2,5 roku w Górniku Zabrze, ale w 46 meczach nie zdobył nawet gola.

Gdy Brosz jako początkujący szkoleniowiec pracował na swoje nazwisko w Polonii Bytom i Koszarawie Żywiec, Nawałka – mający już w CV mistrzostwo z Wisłą – znalazł się na zakręcie swojej trenerskiej kariery.

W 2006 roku mogło dojść do ich pierwszej konfrontacji, ale Nawałka został zwolniony z Jagiellonii Białystok na kilka dni przed meczem z Polonią Brosza. Jaga bez Nawałki przegrała u siebie 0:1.

Nawałka wrócił na szczyt po tym, jak ustabilizował sytuację w biednym GKS-ie Katowice. To właśnie w tym czasie doszło do trenerskiego pojedynku Brosza z Nawałką o ligowe punkty.

Jesienią 2008 roku w Czechowicach-Dziedzicach prowadzone przez Brosza Podbeskidzie pokonało 1:0 GieKSę. Trenerzy wynik przyjęli spokojnie, czego nie można powiedzieć o bramkarzu GKS-u Jacku Gorczycy. Wyrzucony z boiska piłkarz tak się tym zdenerwował, że po meczu skopał drzwi szatni. Kiedy ochłonął, przeprosił i obiecał pokryć szkody.

 

W 2010 roku Nawałka i Brosz minęli się na ligowych schodach. Ten pierwszy awansował z Górnikiem do ekstraklasy, drugi – firmował spadek Odry Wodzisław.

W poprzednim sezonie górą był Nawałka – zabrzanie pokonali Piasta w Gliwicach i u siebie. W wiosennym meczu Brosza zabrakło na ławce swojej drużyny, bo został ukarany za niewłaściwe zachowanie.

Więcej o małych derbach Śląska na sport.slask.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Piastunka

„Marcion Brosz”! Hahahahahaha!