Piast udanie rozpoczął nowy sezon w Ekstraklasie, bo od dwóch wygranych. Oprócz gliwiczan, komplet zwycięstw na koncie mają już tylko Legia i Jagiellonia. Taka postawa zespołu już na starcie rozpaliła wyobraźnię kibiców do czerwoności – Nastrój próbuje tonować Jarosław Kołodziejczyk – Rok temu przegraliśmy dwa razu na starcie i od razu mówiono, że jesteśmy kandydatem do spadku. Więc teraz nie popadajmy w huraoptymizm – mówi dla Przeglądu Sportowego prezes klubu.
Nie tylko jednak grą w lidze żyli kibice przez te ostatnie tygodnie, ale i występami Piastunek w europejskich pucharach. Zawojować Europy się na razie nie udało, ale mimo wysokich kosztów wyprawy do Azerbejdżanu w centrum dowodzenia klubu są zadowoleni z tego dwumeczu – Z pewnością koszty były zdecydowanie mniejsze, gdybyśmy trafili na przykład na Czechów czy Słowaków. Ale była to też promocja klubu. Nie daliśmy plamy, podjęliśmy twardą walkę, pokazaliśmy dobrą piłkę. Na pewno więcej osób usłyszało o nas w Europie. Byliśmy na losowaniu LE, rozegraliśmy dwa mecze. Trochę informacji o nas było. Teraz musimy pokazać, że to nie był incydent, przypadek” – wylicza Kołodziejczyk.
Idealnie jednak nie jest, Piast wciąż nie potrafi rozegrać meczu w którym nie narazi się na stratę gola. We wszystkich czterech rozegranych w tym sezonie spotkaniach gliwiczanie pierwsi tracili bramkę, potem rywale mieli jeszcze nie jedną okazję, by zdobyć koleją. Na szczęście podopieczni Marcina Brosza, przynajmniej w lidze strzelają o jednego gola więcej niż rywal.
Jak tłumaczy to prezes klubu? – Taki mamy układ z telewizją, że gonimy wynik. Ja się do tego przyzwyczaiłem. Strata gola nie budzi we mnie emocji. Widocznie tak musi być” – żartuje szef klubu.
Walka o utrzymanie gliwiczanom raczej nie grozi. Legia wydaje się być poza zasięgiem wszystkich drużyn. Lech pewnie też rozkręci się z czasem. W tej sytuacji zawodnicy często podkreślają, ze chcieliby w tym sezonie wskoczyć na trzeci stopień podium, a jaki cel stawia drużynie prezes Piasta? — Chodzi nam o ugruntowanie pozycji, by ten sezon nie był gorszy niż poprzedni” – mówi Jarosław Kołodziejczyk.
Cyt za Przegląd Sportowy






















Panie Jarosławie ja widzę taki cel możliwość zajęcia 3/4 miejsca oraz śmiałą walkę w Pucharze Polski o 1/2 Finału. Co do obrony to zamiast wydawać pieniądze na Maków gdzie ich pozycjami są pomoc i atak to kupić już 1/2 bardziej klasowych obrońców. Sądzę,że Robak,Ruben,Kędziora,Colins,Docekal starczy nam tyle w ataku. W Pomocy też już nie potrzebujemy więcej piłkarzy tylko właśnie obrona tu bym się skupił gdyby to ode mnie zależało.
Zgadzam się w 100%
Ja również się zgadzam. Czy my gramy systemem 2-7-1? Po co nam więcej pomocników? Teraz jest dobrze.
wszyscy doradzaja i bardzo dobrze ale jak narazie widac dzialacze sie nie myla wtym co robia i to zadna kurtuazja z mojej strony