Mecz z Zagłębiem Lubin pokazał jak wiele dla drużyny niebiesko-czerwonych znaczą tacy piłkarze jak Marcin Robak, Tomasz Podgórski czy Ruben Jurado. Do czasu bowiem jak ich nie było na boisku to zespół wyglądał źle. Gdy wymieniona trójka pojawiła się na murawie, zawody wyglądały zupełnie inaczej.
W spotkaniu z Zagłębiem Marcin Brosz musiał dokonać wielu zmian w składzie. Głównie spowodowane one były 120 minutowym pojedynkiem w czwartkowy wieczór z Karabachem. Dzięki temu na boisku oglądaliśmy od początku spotkania takich zawodników jak Patrick Dytko czy Kamil Wilczek.
Nikt nie odbiera zasług ani umiejętności zawodnikom, którzy rozpoczynali niedzielne spotkanie. Ale fakty są bezsporne. Dopiero w drugiej części spotkania gdy na boisku pojawili się Podgórski, Jurado i Robak obraz gry uległ zdecydowanej zmianie.
Kapitan uspokoił grę w środku pola i zaczął celnie i groźnie egzekwować stałe fragmenty gry, Robak był niezwykle groźny pod bramką Gliwy a Jurado strzelił zwycięską bramkę. Kadra niebiesko-czerwonych jest szeroka i trener Brosz cały czas mówi, że wszyscy mają równe szanse na grę. Pojedynek z Zagłębiem pokazał jednak, że niektórzy gracze Piasta są dla tej drużyny bardzo potrzebni.






















Co ze Zganiaczem on dobrze się kumał z Podgórskim. Czy jeszcze go zobaczymy na boisku.
Nadciśnieniowcy i chorzy na serce, powinni mieć po meczach kochanego Piasta, rabat w aptekach.:-)))