Jakub Szumski o meczu i straconym golu – wywiad

Foto- piast-gliwice.euJakub Szumski, młodzieżowy reprezentant Polski został wyznaczony przez trenerów Piasta do bronienia w eliminacyjnych  meczach do Ligi Europy. Młody golkiper tylko połowicznie może być zadowolony ze swojego występu. Piast bowiem w tym dwumeczu stracił cztery gole. Boli też to, że  bramkę, którą odebrała nadzieję gliwiczanom na awans, gospodarze czwartkowego pojedynku stracili w drugiej części dogrywki, a dokładnie 12 minut przed końcem spotkania.

 

– Chyba już myśleliśmy o rzutach karnych. Nie zachowaliśmy koncentracji do końca w tym i ja. Może za pewni się poczuliśmy. Za mało graliśmy do przodu, aby strzelić tą decydującą bramkę, to się zemściło – analizuje Jakub Szumski.

Mimo porażki, Piast pozostawiał po sobie dobre wrażenie. Podopieczni Marcina Brosza nie wystraszyli się bardziej doświadczonego zespołu i posiadającego w składzie świetnie wyszkolonych technicznie Brazylijczyków, co było widać na boisku – Próbowaliśmy w tym meczu trochę więcej pograć piłką i dodać polotu naszej grze. Myślę, że przez większość spotkania nasza gra mogła się podobać – ocenia Szumski.

Gliwiczanie zdążyli już przyzwyczaić swoich kibiców, że źle w chodzą w mecz i pierwsi tracą gola, ale potem skutecznie gonią wynik. W czwartek było podobnie – Ta bramka tylko na chwilę podcięła nam skrzydła. Szynko jednak pozbieraliśmy się i pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną z  charakterem, zębem. Szybko odrobiliśmy te straty, a potem były momenty, ze drużyna gości miała naprawdę ciepło – mówi bramkarz Piasta

Kluczowym momentem tego meczu wydaje się być sytuacja, kiedy to piłka po strzale Matrasa trafiła w poprzeczkę.  – Było to przy stanie 2:1 dla nas i  boli, że nie wpadło, bo goście by już nie dali rady nic zdziałać – kręci głową Szumski

Po pierwszym spotkaniu wiadomo było, że trzeba zmienić taktykę. Azerowie, jeśli tylko zostawiło im się trochę swobody, kilkoma podaniami rozbijali obronę Piasta. Taktyka została więc zmieniona, co też zauważą były Legionista – To był inny mecz zarówno w naszym jak i ich wykonani, Wynik z pierwszego spotkania determinował inny styl. Karabach nic nie musiał, my musieliśmy natomiast strzelać bramki. Goście się cofnęli, czekali na kontrę, myśmy musieli grać piłką – zauważą Szumski.

Sytuacja, która długo będzie się śniła bramkarzowi Piasta miała miejsce w 108 min dogrywki. Wtedy to Ulrich Kapolongo strzałem krótki róg zdobył drugiego dla gości gola – Na gorąco trudno mi powiedzieć czy mogłem zachować się lepiej. To był bardzo zaskakujący i mocny strzał, nie było w zasadzie czasu na reakcję – tłumaczy Szumski.

Golkipera Piasta broni obecny na tym meczu Jerzy Dudek –  Gdyby obronił tę piłkę, byłaby to parada meczu. Na pewno będzie go prześladował niesmak za tą bramkę. Mógł pomóc, ale ja bym go za to nie winił. To była bardzo trudna, mocno uderzona piłka. On na pewno chciałby uratować swój zespół w tej sytuacji – powiedział były reprezentant Polski.

Piasta nie ma już pucharach, ale? – Ten dwumecz dał  nam  dużo doświadczenia i zimne głowy na przyszłość. Teraz skupiamy się tylko na lidze. Chcemy pokazać kibicom że ten wynik z poprzedniego roku nie był przypadkiem – kończy wywiad Jakub Szumski.

Opracowanie: własne

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
normalny kibic

Chcę napisać, że wszyscy ci niby-kibice z tzw.młyna którzy po straconej przez Piasta drugiej bramce wydawali z siebie „małpie” odgłosy to zwykli debile i pół mózgi które jedynie psują wizerunek klubu Piast Gliwice !!! mam nadzieję, że klub wyciągnie jakieś konsekwencje z takiego zachowania bo wstyd mi chodzić na mecze z taką bandą kretynów.

Kibic

Szumski na ławkę musi jeszcze dojrzeć Szmatuła w następnym meczu za bramką.

Kuba

Szumski ? Jak mówiłem przed nowym sezonem to powinien bronić Szmatuła to doświadczony bramkarz a Szumski musi jeszcze dorosnąć :/ coś tak myślę że po tym remisie ilość kibiców zmaleje o połowę

jaca

Szmata na maksa od Szumskiego. Nogą by to przyjął.

brrr

Obrzydliwe te wasze gadanie. Gdyby nie ta bramka to byście powiedzieli, że świetnie grał nasz zespół, a Szumski świetnie bronił. Bo to jest prawda, no chyba, że ktoś nie oglądał meczu.

ccc

a tak sie gwiazdorek wygrazal, ze nie gra w pierwszym skladzie, ze gral Trela. Tylko panie Szumski pan to mozesz Treli korki czyscic. Warszawski cieć.

scorpio

Tak najeżdżamy na Szumskiego (ja też), ale z drugiej strony chłopak jest zdolny i rozwojowy. Kilka parad miał na wysokim poziomie. Wpadki niestety też. Ale jak Darek odejdzie z Piasta (co jest bardzo prawdopodobne, choć nie życzę sobie tego) to widziałbym Szumskiego w bramce Piasta z nr.1. Jeszcze się douczy. Pewny jest siebie (na razie w gadce),ale to dobrze.