Gdy trzy lata temu Karabach Agdem wyrzucił z europejskich pucharów Wisłę Kraków uznano to za sensację. Jeśli w czwartek Piast wyeliminuje Azerów, to będzie można mówić o niespodziance. Sytuacja się więc odwróciła. W polskiej piłce nie ma już takich pieniędzy, jak kilka lat temu. Kluby, może za wyjątkiem Legii i Piasta tną koszty. W Azerbejdżanie, przeciwnie. Tamtejsze drużyny są coraz potężniejsze sportowo i finansowo.
Nie dlatego jednak, że w tym dalekim kraju rodzą się piłkarskie talenty. ale gra tam coraz więcej, klasowych, zagranicznych zawodników. Dwóch z nich Richardo Almeida i Reynaldo mieli największy udział w pokonaniu Piasta w pierwszym meczu do Ligi Europy. Obaj wpisali się na listę strzelców, a Richardo zaliczył tez asystę.
Wiemy, że Brazylia to niewyczerpalna kopalnia talentów, zresztą nie tylko w piłce. Do nich też należy zaliczyć wymienioną wyżej dwójkę, choć żaden z tych zawodników nie zagrał w reprezentacji swojego kraju.
Richardo Almeidy, jego bierzemy jako pierwszego na tapetę, to 24-letni, ofensywnie grający pomocnik. Zanim trafil do Karabachu, dwa lata spędził w Gil Vicente. Pierwszy, ten dla niego lepszy sezon miał w drugiej lidze portugalskiej (sześć goli w 28 meczach). Po awansie rozegrał co prawda 29 spotkań, ale na listę strzelców nie wpisał się ani razu, asysty miał tylko dwie. W Portugalii, Brazylijczyków nie brakuje. Trudno było mu się przebić. trafił wieć do Azerbejdżanu, gdzie powoli staje się gwiazdą. W meczu z Piastem popisał się fenomenalnym wręcz strzałem, oddanym z ponad 30 metrów. Drugi gol to też w znacznej mierze jego zasługa, bo piłke po strzale rodaka, dobijał Reynaldo. O umiejętnościach Almeidy tak mówi Damian Zbozień. – Na tego Richarda czy Riczarda cały czas nas uczulano, ale powiem szczerze, nie spodziewaliśmy się, że to będzie aż taki grajek. Duże słowa uznania. W rewanżu musimy mu poświęcić jeszcze więcej uwagi. Pokazał niesamowite umiejętności – tak ocenia Braylijczyka obrońca Piasta.
Jeszcze ciekawszym zawodnikiem jest jego rodak i zarazem kolega z boiska – Reynaldo Silva, także ofensywnie grający pomocnik. Piłkarz ten przez pięć lat formalnie widniał jako gracz Anderlechtu Bruksela, ale w tym klubie rozegrał tylko 5 spotkań. Był ciągle wypożyczany, gdzie zbierał doświadczenie. Łącznie w belgijskich klubach zaliczył 51 występów, strzelając 14 bramek, co jak na pomocnika jest dobrym wynikiem. To właśnie jego trafienie dało Karabachowi pierwsze zwycięstwo nad Metalurgiem Skopje, który trzeba było przejść, żeby zmierzyć się z Piastem. Pokonał też Jakuba Szumskiego.
Brazylijczycy będą chcieli na pewno w Gliwicach zatańczyć sambę po strzelonych golach. Dla nich to najlepsza okazja, by pokazać się Europie i podnieść swoją, piłkarską wartość. Będą mieli też wsparcie, bo obok nich zagra kolejnych, kilku ciekawych zawodników. Sposobem na zneutralizowanie Brazylijczyków ma być gra ofensywna Piasta. Gliwiczanie zamierzają zdominować boisko, by m.in. nie pozwolić gwiazdom Karabachu na pokazanie swoich umiejętności. Czy tak się stanie? – Najlepiej zobaczyć to na żywo. Początek meczu – godz 17:30.
Opracowanie: Grzegorz Muzia/2×45.com/pl





















