Każda godzina przynosi nowe wiadomości w sprawie wylotu Piasta do Azerbejdżanu, gdzie w czwartek gliwiczanie mają się zmierzyć z Karabach Agdam w II rundzie eliminacji do Ligi Europy. Brak precyzyjnej informacji ze strony klubu kiedy i o której zespół odleci do Baku, jak się okazuje jest spowodowany brakiem wiz dla całej drużyny. Sytuacja ta jest mocno nie komfortowa, ale w klubie wierzą, że wszystko się rozstrzygnie najpóźniej do wtorku do południa.
– Nie wyobrażam sobie, że w ogóle mielibyśmy tych wiz nie otrzymać. To byłaby granda na całą Europę! Czasu na ich załatwienie mieliśmy mało, a cała procedura trwa długo. Jesteśmy w kontakcie z naszym konsulatem i we wtorek mamy otrzymać informację w sprawie wiz – mówi w wywiadzie dla prezes slask.sport.pl – Jarosław Kołodziejczyk, prezes Piasta.
W tym przypadku trudno mieć pretensje do działaczy Piasta, że wiz nie załatwili wcześniej. Dopiero w miniony czwartek i to w godzinach wieczornych było wiadomo z kim zagra Piast w tej rundzie. Niespodziewanie bowiem Metalurg Skopje stawił opór Azerom, dwukrotnie ulegając po 0:1. Wina leży po stronie Azerów. W przypadku zawodów sportowych wizy dla zawodników powinny być przyznawane automatycznie. To jest jednak problem dla UEFA
Wyprawa ta będzie najdroższym wyjazdem w historii klubu z Okrzei. Pełny koszt wyjazdu na mecz może się zamknąć w kwocie 80 tys. Euro. W przeliczeniu na złotówki to około 350 tys. zł.
Więcej na sport.slask.pl






















Karabach wygrał w dwumeczu 2:0, więc nie wiem czemu jest powiedziane, ze roznicą jednej bramki…