Mecz z Koroną był jedyną okazją, by zobaczyć nowe nabytki Piasta przed sezonem. Kolejne gry kontrolne bowiem zostaną rozegrane już podczas zgrupowania, które odbędzie się na Węgrzech. Pokusiliśmy się więc o subiektywną ocenę dokonanych transferów.
Na tle solidnej Korony debiutanci pokazali się z niezłej strony. Od początku dobrze prezentował się Łukasz Hanzel zarówno w odbiorze piłki jak i inicjowaniu akcji. Naszym zdaniem najlepszy z nowych nabytków w tym meczu.
Kolejnym zawodnikiem, który pozytywnie rzucał się w oczy był Kamil Wilczek. Szarpał, absorbował uwagę obrońców, ale zabrakło akcji w jego wykonaniu, która utkwiła by nam w pamięci.
Csaba Hrovath, obrońca ze słowackim paszportem, ale węgierskimi korzeniami był dość pewnym punktem w obronie Piasta. Zagrał na pozycji stopera razem z Janem Polakiem. Zawodnicy Korony nie przeszli tej przeszkody, co wystawia pozytywną ocenę temu graczowi. Początek obiecujący w jego wykonaniu.
Krzysztof Król wystąpił na lewej obronie. Występ poprawny, ale bez fajerwerków. Na ocenę, czy godnie zastąpi Pawła Oleksego trzeba jeszcze poczekać.
W drugiej połowie na boisku pojawił się Patryk Dytko. 19-latek z Borussi pokazał, ze ma serce do walki, ale brak mu doświadczenia i ogrania. Na razie zarówno Cicman jak i Izvolt, którzy najczęściej grywali na prawej pomocy z tej strony konkurencji obawiać się nie muszą.
Pozytywnie za to zaskoczył zawodnik, którego nazwiska klub nie chciał ujawnić. Maciej Termanowski zagrał tylko przez 20 minut, ale pokazał ogromne serce do walki. Robił najwięcej fermentu w obronie Korony.
Generalnie można być pozytywnie zbudowanym dotychczasowymi transferami Piasta. Oczywiste jednak jest, że boisko zweryfikuje czy będą one trafione czy nie.
Opracowanie: Grzegorz Muzia






















Cieszy dobra postawa nabytkow w pierwszym meczu ale to tylko sparing mam wielka nadzieje ze w reszcie sparingow a przede wszystkim w lidze i pucharach zaprezentuja sie dobrze a nawet bardzo dobrze 🙂 mam nadzieje ze beda to jednak wzmocnienia