Jednym z największych problemów użytkowników nowych stadionów jest wypełnienie ich. W Gliwicach frekwencja stała się języczkiem uwagi po oddaniu do użytku nowego obiektu. Wydawało się, że nowoczesny, w pełni zadaszony stadion plus dobra gra drużyny zapewni frekwencję na poziomie 70-80%, a w hitowych meczach część kibiców odejdzie spod kas bez biletów. Stało się tak tylko kilka razy, ale i tak nie ma co narzekać. Redakcja piast.gliwice.pl dokonała analizy historycznej frekwencji na meczach z udziałem niebiesko-czerwonych. Zapraszamy do lektury.
Najwięcej widzów na stadion przychodziło w latach 1971/74. Rekordowy, do dziś nie pobity jest sezon 1971/72. Wtedy to na trybunach zasiadło około 117 tys. 500 ludzi. Piszemy około, bo kołowrotków nie było. Co ciekawe nie był to specjalnie udany sezon dla Piasta. Na koniec, gliwiczanie zajęli ledwie 12 miejsce w tabeli, notując tylko 9 zwycięstw. Podobnie było w kolejnych trzech sezonach. Dużo ludzi, a wynik przeciętny. Wydaje się, ze tym magnesem, który przyciągał wówczas kibiców na sportową arenę Piasta, był nowoczesny i bardzo pojemny jak na tamte lata stadion XX-lecia. Drugim czynnikiem był brak innych rozrywek w mieście. Natomiast czasy panowania Edwarda Gierka były dość dobre pod względem ekonomicznym. Mimo komunistycznego systemu i socjalistycznej gospodarki, ludziom nie brakowało wtedy chleba, chcieli więc igrzysk.
Z czasem jednak frekwencja zaczęła spadać, choć wyniki były coraz lepsze. W sezonie 1974/75, kiedy to Piast walczył o I ligę, zajmując na koniec trzecie miejsce, na trybunach zjawiało się już tylko niespełna 60 tys. widzów.
W końcu przeminął urok stadionu XX–lecia, Zespół coraz częściej rozgrywał mecze na znacznie mniej pojemnym obiekcie przy ul Okrzei. Fanów natomiast wciąż przyciągały pojedynki rozgrywane w ramach Pucharu Polski. Tam bito rekordy frekwencji. Trudno się jednak dziwić, skoro do grodu nad Kłodnicą z tej okazji przyjeżdżały najlepsze wówczas, polskie drużyny.
Ewidentnie za to kibice nie lubią oglądać porażek i słabej gry. Gdy Piast w sezonie 1988/89 na 14 lat żegnał się z zapleczem ekstraklasy, na wszystkich spotkaniach z udziałem ekipy z Okrzei zjawiło się raptem 15 tys. najwierniejszy kibiców.
Okres niebytu na sportowej mapie Polski zrodził poważne konsekwencje. Wielu kibiców przeniosło się na stadion przy ul Roosvelta do Zabrza, zostając tam na lata , a nowych nie przybywało. W efekcie, po powrocie do II ligi, 17 spotkań rozegranych w Gliwicach zobaczyło raptem tylko 38 500 widzów. Lepiej miało być po awansie do Ekstraklasy. Zamierzanie działaczy pokrzyżowały jednak warunki licencyjne. Trzeba było jeździć do Wodzisławia, co przełożyło się na końcową, dość kiepską frekwencję.
Wybudowanie nowego stadionu stworzyło szansę na pobicie rekordu z początku lat 70-tych. Pewnie by się tak stało, gdyby wszystkie drużyny w sezonie 20121/12 zgodziły się przełożyć mecze na rundę wiosenną do Gliwic. Łącznie pojedynki z udziałem Piasta zobaczyło wtedy 89 tys. 926. widzów. W zakończonym niedawno sezonie już ekstraklasie, ludzi na trybunach było nieco mniej, bo 87 tys. 591., ale średnia na mecz była większa, gdyż w I lidze jest mniej spotkań.
W tym najlepszym dla Piasta, pod względem sportowym sezonie, najwięcej widzów zjawiło się na ostatnim meczu, kiedy to gliwiczanie podejmowali GKS Bełchatów, walcząc o trzecie miejsce. Na trybunach zasiadło 9 tys. 128 widzów. Kibice jednak wybiórczo traktowali pojedynki rozgrywane w Gliwicach. Największym powodzeniem cieszyły się ligowe starcia z Legią i Lechem, czyli tuzami polskiej ekstraklasy. Nawet Śląsk czy Górnik nie przyciągnął już na trybuny takiej liczby fanów.
Trzeba to podkreślić, że stadion ani razu nie wypełnił się do ostatniego miejsca. Powodów jest kilka. Po pierwsze sektor gości. Jest na nim prawie 1000 miejsc, a tylko nieliczne drużyny mają tak dużo wyjazdowych kibiców. Wystarczy więc, ze do Gliwic zawita setka fanów ekipy przeciwnej, a sektor i tak musi być cały zajęty. Drugi powód to nieszczęsne przegrody na trybunach. Nikt nie chce wykupić miejsc skąd widać tylko jedną połowę boiska. Trzeci, mnie już znaczący powód, to karnetowy. Nie zawsze wszyscy mogą czy chcą przyjść na mecz, mimo że posiadają stała wejściówkę.
W nowym sezonie rekord frekwencji jednak powinien paść, bo będzie rekordowa liczba spotkań. Kluczem do pobicia rekordu będzie sportowa postawa zespołu i to, czy uda się awansować do grupy mistrzowskiej.
Tekst: Grzegorz Muzia
Tabela 1. Frekwencja na meczach Piasta Gliwice w poszczególnych sezonach
Opracowanie: Andrzej Potocki
Liga
Sezon
Średnia na mecz
Widownia
II liga
1971/1972
7833
117500
II liga
1968/1969
7033
105500
II liga
1970/1971
6900
103500
II liga
1972/1973
6667
100000
II liga
1957
6273
69000
Ekstraklasa
2012/2013
5839
87591
II liga
1959
5409
59500
I liga (nowa)
2011/2012
5290
89926
II liga
1976/1977
4867
73000
II liga
1986/1987
4750
76000
II liga
1958
4250
51000
II liga
1975/1976
4180
62700
II liga
1960
4000
44000
II liga
1973/1974
3867
58000
II liga
1974/1975
3793
56900
II liga
1961
3618
61500
II liga
1980/1981
3400
51000
II liga
2007/2008
3335
56700
Ekstraklasa
2008/2009
3313
49700
II liga
1987/1988
3253
48800
Ekstraklasa
2009/2010
3113
46700
II liga
1962
2786
19500
II liga
2003/2004
2567
38500
II liga
2006/2007
2553
43400
II liga
1963/1964
2540
38100
II liga
1981/1982
2453
36800
II liga
1982/1983
2340
35100
II liga
1977/1978
2147
32200
II liga
2005/2006
2067
37200
II liga
1962/1963
1880
28200
II liga
1983/1984
1833
27500
II liga
1984/1985
1807
27100
I liga (nowa)
2010/2011
1594
27100
II liga
2004/2005
1518
25800
II liga
1978/1979
1500
22500
II liga
1979/1980
1250
18750
II liga
1985/1986
1117
16750
II liga
1988/1989
1000
15000
Tabela 2. Frekwencja na meczach Piasta Gliwice w sezonie 2012/13
Opracowanie: Bartłomiej Szura
runda rywal frekwencja d / w jesienna Górnik 6132 d jesienna Zagłębie 7054 w jesienna Pogoń 4219 d jesienna Lechia 14420 w jesienna Jagiellonia 3054 w jesienna Wisła 6521 d jesienna Lech 15923 w jesienna Widzew 6837 d jesienna Legia 9000 w jesienna Ruch 5116 d jesienna Śląsk 13800 w jesienna Podbeskidzie 4250 d jesienna Korona 6346 w jesienna Polonia 4393 d jesienna Bełchatów 1200 w wiosenna Górnik 3000 w wiosenna Zagłębie 4388 d wiosenna Pogoń 3588 w wiosenna Lechia 4051 d wiosenna Jagiellonia 3544 d wiosenna Wisła 10880 w wiosenna Lech 8192 d wiosenna Widzew 5750 w wiosenna Legia 8786 d wiosenna Ruch 4500 w wiosenna Śląsk 6507 d wiosenna Podbeskidzie 3000 w wiosenna Korona 5527 d wiosenna Polonia 6300 w wiosenna Bełchatów 9128 d























Zapomnieliście dodać kolejne dwa czynniki. Czasy sie zmieniły i ludzie pracują na 3 zmiany i nie każdy może jak ma na 14 czy 22 do roboty przyjść na mecz w Piątek czy Poniedziałek. A nawet w Sobotę czy Niedziele o 13:30 tez nie przyjdzie. No i ta nasza poryta ochrona wraz z Policja co wlepia mandaty nawet za długie wstawienie nogi na krzesełku. Przepraszam ale jak tu wtedy człowiek ma iść na mecz jak musi uważać dosłownie na wszystko co wokół niego się dzieje. NIECH ZNIKNIE TA POLICJA ZE STADIONÓW TO FREKWENCJA SIĘ ZWIĘKSZY !!