Kamil Wilczek związał się wczoraj z Piastem dwuletnim kontraktem, który formalnie zacznie obowiązywać od 1-go lipca. Do końca bowiem czerwca nowy nabytek gliwickiego klubu jest związany ważną umową z Zagłębiem Lubin. Okazuje się jednak, że choć lubinianie zrezygnowali z usług Wilczka, to nie chcieli go puścić na zgrupowanie Piasta. Ta sama sytuacja dotyczy 31-letniego, słowackiego obrońcy – Csaby Horvatha, który także trafił na listę życzeń Marcina Brosza. Jeśli jeszcze ktoś jeszcze nie wie o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Jak informuje Przegląd Sportowy, Zagłębie chce zwolnić w/w piłkarzy z obowiązujących do końca czerwca kontraktów pod warunkiem, że zrzekną się połowy pensji za ten miesiąc. Na razie zawodnicy nie chcą się na to zgodzić, stąd jest pat.
W Gliwicach mają jednak też swój argument, który nazywa się Paweł Oleksy. Wiemy, że Zagłębie nie chciało nawet rozmawiać na temat pozostania przy Okrzei tego bocznego obrońcy. On też ma jednak ważną umowę do końca czerwca. Piast wezwał więc Oleksego do wypełniania umowy do końca, czyli do 30 czerwca.
Ze względu na bardzo krótki okres przygotowawczy te gierki wydają się być zupełnie niepotrzebne i szkodliwe, miejmy wiec nadzieję, że zawodnicy i kluby dojdą szybko do porozumienia.
Opracowanie własne/Przegląd Sportowy






















Widać,że Zagłębie to parówy grają na zwłokę. Tylko nie wiem co im to da.
Witam !
Takie polskie piekiełko.
Pozdrawiam.