Gdy rok temu Jakub Świerczok przychodził do Piasta liczono, że będzie on poważnym wzmocnieniem gliwickiej drużyny i ważnym ogniwem w ataku. Pewnie by się tak stało, bo Świerczok papiery na granie ma. Umiejętność strzelania goli też, co pokazał grając jeszcze w barwach Polonii Bytom. Poważna kontuzja jednak, której nabawił się w meczu reprezentacji młodzieżowej wyeliminowała go, jak się dziś okazuje prawie na 10 miesięcy z rywalizacji o miejsce w składzie.
– Czuję się już coraz lepiej. W zasadzie nie odczuwam żadnych dolegliwości, ale chcę być w stu procentach przekonany co do daty powrotu. Na boisko próbowałem już wrócić miesiąc temu. To było jednak za szybko i poczułem ból w nodze – mówi dla slask.sport.pl – Świerczok.
Zawodnik niemieckiego klubu – FC Kaiserslautern mógłby przedłużyć umowę wypożyczenia z Piastem, bo technicznych przeszkód nie ma, ale jak twierdzi w tym samym wywiadzie, nie jest tym specjalnie zainteresowany – Pewności co do mojej przyszłości nie mam, ale przygotowania do nowego sezonu rozpocznę w Niemczech. Kaiserslautern przegrało niedawno baraże o Bundesligę, więc szansa na załapanie się do jego kadry jest większa. Ja sam wolę drugą ligę niemiecką od polskiej ekstraklasy, bo tam na mecz potrafi przyjść 50 tys. osób i stworzyć niesamowitą otoczkę – wyjaśnia napastnik.
Rozumowanie Świerczoka może trochę dziwić, bo najbliższy sezon w polskiej Ekstraklasie zapowiada się nie tylko interesująco, choćby ze względu na grę Piasta w europejskich pucharach. Zostanie rozegranych też więcej spotkań, a co za tym postępuję jest dużo większa szansa na regularne występy. Piast bowiem będzie potrzebował klasycznych napastników, bo ostatnie mecze pokazały, że tylko Robak spełnia ekstraklasowe wymagania, a Kędziora wróci najwcześniej w połowie rundy. W Kaiserslautern na pewno będzie mu się trudniej przebić do składu. Inna sprawa, że nie wiemy czy Marcin Brosz zainteresowany jest dalszą współpracą ze Świerczokiem, a chyba od tego trzeba było by zacząć dyskusję.
Opracowanie własne/cyt. za slask.sport.pl






















Trochę się działo w tym sezonie, zwłaszcza w tym roku. Szkoda, A tak grali wszyscy najlepsi http://www.krotkapilka.pl/artykul,jak_grala_czolowka_ekstraklasy,659
Mieliśmy pecha, na początku sezonu wszyscy nam zazdrościli takiej konkurencji w ataku a na koniec skończyło się tym ze Decekal który nic nie wnosił do gry,grał w pierwszym składzie.
A Świerczok póki brał kasę od Piasta, to cicho siedział. Mógł Piast po jesieni go oddać. Teraz, tak jak i Zbozień widzi inne cele. Ja tym Panom powiedziałbym : DZIĘKUJEMY!!!
A rok temu to nie wolał 2. Bundesligi? Łatwiej jest się przebić do drugoligowego zespołu niemieckiego po przegranych barażach o awans, niż przed walką o awans?
Jakim prawem on SAM zaczął ćwiczyć wcześniej, niż miał? Z nikim się nie konsultował? Nie przewidział co się może stać? To zachowanie nie jest godne dojrzałego człowieka.
100 lat Maciek Izvolt