Tak jak się wszyscy spodziewali Polonia Warszawa, choć osłabiona brakiem kilku ważnych dal drużyny zawodników przeciwko Piastowi zagrała z pełnym zaangażowaniem i pokazała, że nie przypadkiem jest w ścisłej czołówce Ekstraklasy. Wynik czwartkowego starcia do ostatniego gwizdka był niepewny. Czarne Koszule nawet grając w 9. nie ograniczały sie tylko do obrony.
Wiedzieliśmy, że Polonia gra bardzo dobrą piłkę i to dziś potwierdzili. Szczególnie w pierwszej połowie gospodarze mieli sporo sytuacji, ale ich nie wykorzystali. W drugiej połowie gra się wyrównała. Myśmy też pierwsi strzelili gola. Szkoda, że nie utrzymaliśmy tego wyniku, bo w końcówce jeszcze zrobiliśmy kilka dobrych akcji, ale myślę, że z remisu też możemy być zadowoleni – komentuje przebieg spotkania Rudolf Urban.
Remis dał Piastowi historyczny sukces, jakim jest gra w europejskich pucharach, ale jeszcze jest o co walczyć. Przy zwycięstwie nad Bełchatowem i remisie lub porażce Śląska można wskoczyć na podium. – Dlatego jeszcze patrzymy jeszcze na tabelę. Chcemy te trzecie miejsce zająć, ale to nie będzie łatwe zadanie. Bełchatów gra o życie. Na pewno zrobią wszystko, aby nas pokonać. Mam jednak nadzieję, że im sie to nie uda – mówi „Rudi”.
Dla Rudolfa Urbana, jak i zresztą prawie wszystkich zawodników Piasta, gra w europejskich pucharach będzie zupełną nowością. Co czuje piłkarz w takim momencie? – Jeszcze to do mnie nie do chodzi. Jeszcze czuję emocje po meczu z Polonią. A przed nami też jeszcze jedno ważne spotkanie. Myślę, że dopiero w niedzielę dotrze do nas, co się wydarzyło. .
Urban przyszedł do Piasta w trudnym momencie. Z początku nawet nie mógł wywalczyć sobie stałego miejsca w składzie. Gdy rozwinął skrzydła, przytrafiła mu się poważna kontuzja. teraz jednak ma powody do satysfakcji – – Przeszliśmy dość długą drogę. Jak przychodziłem do Piasta to drużyna miała trudne chwile. Potem stopniowo pięła się coraz wyżej. Była awans do I ligi, teraz jesteśmy na górze tabeli. Oby udało się nam tu jak najdłużej utrzymać – podsumowuje Słowak
źródło własne:






















Mam nadzieję,że Legia pokaże,że ma jaja i odpowiednio potraktuje Malinowe Nosy.Bełchatów trzeba pokonać-to nasz obowiązek.Trzeba zrewanżować się Podbeskidziu za mecz ze Zniczem pięć lat temu.Oni wtedy grali o nic a jednak wygrali.Trenerem górali był wtedy Brosz .Historia zatoczyła koło.Jest jeszcze wielka szansa na podium!!!!WSZYSCY NA MECZ!!!!Podziękujmy chłopakom!!!!!