Gladiatorzy vs Wojownicy

PoloniavsPiastCzwartkowy mecz Polonii z Piastem można porównać do starcia na arenie „Gladiatorów” z rzymskimi „Wojownikami”. Czarne Koszule w tym sezonie walczą niczym, „skazani na śmierć” w starożytnym Rzymie. Od początku sezonu z Konwiktorskiej dobiegają same hiobowe wieści, głównie spowodowane permanentnym brakiem pieniędzy. Po rundzie jesiennej niespodziewanie jednak warszawianie znaleźli się w ścisłej czołówce tabeli. Nie przełożyło się to na zakończenie problemów, a wręcz przeciwnie.

 

Zimą klub opuściło kilku kluczowych dla tej drużyny graczy. Po tym stwierdzono, że Poloniści wiosną będą chłopcami do bicia. Tymczasem już w pierwszej, wiosennej kolejce Czarne Koszule zremisowały z Lechią Gdańsk, a w drugiej pokonały na wyjeździe Lecha Poznań. Potem przyszedł jednak słabszy okres, po którym klub z Konwiktorskiej głównie dostarczał punkty rywalom, choć spektakularnych porażek nie doznawał. 10 maja przyszło jednak przełamanie i wygrana z Podbeskidziem. W następnej kolejce podopieczni Piotra Stokowca rozgromili Górnika Zabrze 4:0. To pozwoliło przywrócić szansę na zajęcie miejsca nawet na podium .

Zupełnie inaczej wygląda na tle Polonii sytuacja Piasta. Gliwiczanie , w myśl zresztą idei obowiązującej na Okrzei, od początku sezonu prezentują się niczym rzymscy legioniści. Zadbani, zabezpieczeni we wszystko co potrzeba do treningu i walki, z małymi wpadkami bili kolejnych rywali. Przy Okrzei nikt nie narzeka, a wręcz przeciwnie. Wszyscy chwalą jak jest wspaniale. Na wojowników, jeśli zakończą rozgrywki na trzecim miejscu czekają, tak jak na rzymskich zwycięzców – zaszczyty i pieniądze. Aby jednak po to sięgnąć, nie mogą dać się pokonać Gladiatorom z Konwiktorskiej.

Zapowiada się nam prawdziwa bitwa w której krew się nie poleje, ale emocji nie powinno zabraknąć.

Opracowanie: Grzegorz Muzia

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic

Spartakus jeżeli patrząc na Historie Rzym postraszył a nie pokonał.